Piotr Wielgucki



share

Nazywam się Piotr Wielgucki, za chwilę skończę 47 lat, od 19 lat jestem żonaty, mam siedemnastoletnią córkę, najlepszą uczennicę gimnazjum i najlepszą uczennicę LO. Mieszkam w drewnianym domku pod lasem, na półhektarowej działce, przy sześciohektarowej ziemi ornej, która również należy do mnie. Posiadam wykształcenie wyższe, 16 lat temu założyłem prywatną firmę, z której się utrzymuję, wcześniej pracowałem gdzie się da i jak się da.



share

W czasie, gdy marksista Balcerowicz dopuszczał się na milionach Polaków zbrodni samobójstwa lub doprowadzał do skrajnego załamania psychicznego i fizycznego, mieszkałem w gminie o najwyższym bezrobociu w Polsce. Miasto i gmina Chojnów to kompletne zadupie, a po 1990 roku nawet jedna knajpa tu nie działała, za to było z pięć „lumpexów”. Przez całe dzieciństwo mieszkałem przy nasypie kolejowym i do dziś słyszę ten gigantyczny huk, zgrzyt i pisk przy przetaczaniu wagonów, a także widzę ciemność zbudowaną z kłębów dymu lokomotywy. Wspominam o wątku kolejowym w swoim życiorysie, bo znów usłyszałem oryginalną społeczną diagnozę, że ciemnogród zaczyna się tam, gdzie kończą się szyny, ale o tym dopiero pod koniec.



share

Człowiek, który od 26 lat żyje z tego, co dzieci nazbierają do skarbonek, 14 października 2014 roku wyrzucił do kamery swoje frustracje. Na videoblogu www.kreciola.tv obrzucił mnie wyzwiskami: „nierób” „mur” (żul), „chory z nienawiści człowiek”, a także zarzucił ukrywanie dochodów. W taki sposób Jerzy Owsiak „wytłumaczył” Polakom dlaczego odmówił dostarczenia sądowi dokumentacji finansowej Fundacji WOŚP i „Złotego Melona”. 7 marca 2017 roku za te brednie w procesie karnym prawomocnie został uznany winnym znieważenia i zniesławienia Piotra Wielguckiego. 10 października 2018 roku w drugim procesie, tym razem cywilnym, Sąd Okręgowy w Warszawie, na mocy wyroku wydanego przez sędzię Joannę Szekowską – Krym, nakazał Jerzemu Owsiakowi przeprosić Piotra Wielguckiego, za naruszenie czci i dobrego imienia.

Strony