Piotr Wielgucki



share

W pojedynku Owsiaka z Matką Kurką jeden jest hejterem, drugi aniołkiem, bo taki jest system krzywych luster medialnych, które pokazują farsę zamiast rzeczywistości. Gdybyśmy żyli w normalniej rzeczywistości i uczestniczyli w normalnym życiu publicznym, gdzie jedną miarą mierzy się czyny, to Jerzy Owsiak byłyby uznany za pospolitego bandziora i wychowawcę bandziorów.



share

Nazywam się Piotr Wielgucki, za chwilę skończę 47 lat, od 19 lat jestem żonaty, mam siedemnastoletnią córkę, najlepszą uczennicę gimnazjum i najlepszą uczennicę LO. Mieszkam w drewnianym domku pod lasem, na półhektarowej działce, przy sześciohektarowej ziemi ornej, która również należy do mnie. Posiadam wykształcenie wyższe, 16 lat temu założyłem prywatną firmę, z której się utrzymuję, wcześniej pracowałem gdzie się da i jak się da.



share

W czasie, gdy marksista Balcerowicz dopuszczał się na milionach Polaków zbrodni samobójstwa lub doprowadzał do skrajnego załamania psychicznego i fizycznego, mieszkałem w gminie o najwyższym bezrobociu w Polsce. Miasto i gmina Chojnów to kompletne zadupie, a po 1990 roku nawet jedna knajpa tu nie działała, za to było z pięć „lumpexów”. Przez całe dzieciństwo mieszkałem przy nasypie kolejowym i do dziś słyszę ten gigantyczny huk, zgrzyt i pisk przy przetaczaniu wagonów, a także widzę ciemność zbudowaną z kłębów dymu lokomotywy. Wspominam o wątku kolejowym w swoim życiorysie, bo znów usłyszałem oryginalną społeczną diagnozę, że ciemnogród zaczyna się tam, gdzie kończą się szyny, ale o tym dopiero pod koniec.

Strony