normalność



share

Przez ponad pięć lat widzieliśmy setki łgarstw, manipulacji, celowych zaniedbań i łamania wszelkich procedur, przy prowadzaniu „śledztwa” i „badania” przyczyn katastrofy smoleńskiej. Nie wnikając w bezpośrednie przyczyny i pomijając dyscyplinujące pytanie: „czy to był zamach” ponad wszelką wątpliwość można stwierdzić, że osoby odpowiedzialne za śledztwo i badanie naruszyły podstawowe zasady i przepisy prawa. Takich ludzi można wskazać co najmniej kilku, w mojej ocenie kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu. Jednak moim szczególnym faworytem jest płatny propagandysta, który przez ostatnie lata najpierw udawał eksperta od katastrof samolotów odrzutowych, potem był opłaconą tubą smoleńską Tuska i Kopacz. Nazywa się ten najemnik propagandowy Maciej Lasek i nie wyobrażam sobie, aby w Polsce prawej i sprawiedliwej tak pohańbiona postać nie stanęła przed sądem.



share

Jedną z podstawowych przyczyn patologii życia publicznego w Polsce, jest finansowanie patologii, która przedstawia się jako siły postępu. Przykład? Proszę bardzo. Jakaś grupka desperatów uplotła połowę wianka i stanęła na miejscu, gdzie umarła tęcza. Tak, ta sama, przed którą rozmaici artyści z bożej łaski i przedstawiciele szwedzkiej ambasady składali kwiaty. Gdzieś o uszy obiło mi się nazwisko „rzeźbiarki”, której dzieło z drutu i wypłowiałej krepy tak rozpalało media przez wiele miesięcy, czy nawet lat. Obiło się i wyleciało, bo poza jednym wybrykiem, artystka nic znaczącego w życiu nie dokonała. Wiedza o takich mikrych projektach i twórcach bierze się z histerii informacyjnej, nie z rzeczywistej rangi wydarzeń. O akcji aktywistów, bodaj zielonych albo innych feministek, poinformowała niezawodna w takich sytuacjach Gazeta Wyborcza. Wzmianka była tak głęboko schowana, że tylko przypadkiem na nią wpadłem i to w zupełnie innym miejscu.



share

Ideolodzy i wyznawcy ideologii, w której nihilizm miesza się z relatywizmem, powymyślali też rozmaite dziwolągi użytkowe. Tytuł oczywiście nawiązuje do Yeti, czyli wydumanego potworka, który się nazywa „współczesny patriotyzm”. Pewne zjawiska w przyrodzie, dziękować Bogu, są stałe. Człowiek rozumny wie, że serce pompuje krew, a pęcherz zbiera mocz, pomyleńcom jest wszystko jedno, co w nich płynie i czym sikają. Patriotyzm współczesny nie istnieje, podobnie jak nie istnieje współczesna miłość, nienawiść, zazdrość, pożądanie. Pozamiatanie psiej kupy to się higiena nazywa, a płacenie podatków fiskalizm. Co innego współczesny bolszewik, ten żyje i ma się doskonale, bo od narodzin był tworem sztucznym, by na przestrzeni lat mutować i przeistaczać się w rozmaite poczwary. Na współczesnego bolszewika działają tylko i wyłącznie współczesne środki, dlatego nie ma sensu kombinować, wystarczy zastosować broń wyprodukowaną przez bolszewików.

Strony