neoliberalizm



share

Pisałem poprzednio o gospodarce Południowej Korei, która obecnie jest doskonałym (niestety) przykładem kolonii globalnego kapitału.
http://okiem.samuraja.salon24.pl/484793,j-kaczynski-z-3-rp-nie-wyszlo-to-bedzie-druga-korea
http://okiem.samuraja.salon24.pl/485242,j-kaczynski-z-3-rp-nie-wyszlo-to-bedzie-druga-korea-cz-2
http://okiem.samuraja.salon24.pl/486038,pan-prezes-kaczynski-buduje-druga-koree-cz-3
Niestety podobny proces trwa w wielu krajach, w tym i w Polsce. A ponieważ w początkowym okresie, wydaje się być korzystny dla kraju, to niestety „przebudzenie” może nastąpić za późno.



share

Wałęsa chciał abyśmy stali się drugą Japonią, Tusk drugą Irlandią. Jest coś zabawnego w tej ironii losu, że oba te kraju są jednymi z najbardziej poszkodowanych przez kryzys a Polska, która nigdy nie wprowadziła reform, które są w tych krajach, ma się dużo lepiej. O ile w przypadku Irlandii sprawa jest w miarę prosta, kredyty i rozleniwienie po okresie koniunktury o tyle w przypadku Japonii sprawa jest duża bardziej skomplikowana.

Poza Ukrainą, Rosją i innymi mniejszymi krajami, których los nikogo nie obchodzi, to właśnie Japonia przeżywa największe załamanie. Dane ekonomiczne, które podają, że bezrobocie spadło z 3,7% do 3,9% nie odzwierciedlają całej prawdy. Aby zrozumieć sytuację w Japonii należy spojrzeć na to wszystko przez pryzmat ich kultury.



share

Obecne wypowiedzi polityków i ekonomistów na temat budżetu przypominają mi hazard na giełdzie. Na giełdzie to jest tak, że jak akcje jakiejś spółki rosną, to spekulanci... tfu, inwestorzy chciałem powiedzieć, znaczy się. Tak, inwestorzy wykupują wtedy te akcje, by napompować ceny jeszcze bardziej i sprzedać je potem drożej. Kiedy ceny akcji spadają, wtedy inwestorzy robią odwrotnie i na gwałt wszystko co się da wyprzedają, by uchronić się przed spadkami i jeszcze na nich zarobić. Niezależnie od sytuacji inwestorzy mają zawsze proste lekarstwo: albo "kup, kup, kup", albo "sprzedaj, sprzedaj, sprzedaj".

Strony