naród



share

Jak było? Ciężko było, oj za komuny to było ciężko i tylko ci z refleksem potrafili przetrwać. Najgorzej i najciężej było w maju.

Pierwszego należało wywiesić flagę, żeby uczcić Święto Pracy, ale do 3 maja wszystkie flagi musiały zniknąć, ponieważ 3 maja źle się kojarzył ówczesnej władzy z „Dniem Leśnika”. Społeczeństwo kojarzyło datę z Konstytucją 3 Maja, niemniej w starciu obywatel – zomowska pałka władzy, rzadko kiedy obywatel uchodził nie kontuzjowany. Byli bohaterowie, którzy przetrzymywali flagi trzy dni po 1 maja i nie dbali o to, że talon na Malucha diabli wzięli.



share

Głupi byłem jak cep, naiwny jak dziecko, niewinny jak święta z obrazka.
"Posłowie Prawa i Sprawiedliwości wychodzą z sejmowej komisji Przyjazne Państwo do czasu aż jej przewodniczącym pozostaje Janusz Palikot".
Koniec cytatu, zostaje kwik zarzynanych na skrwawionym pniaku resztek godności, przyzwoistości i pozorów troski o kraj, obywateli, i tym podobne pierdoły.
Kurtyna opada, zapada cisza, umarły pozory. Zdechł pies. Niech żyje król. Niech żyje Złoty Cielec. Niech żyje szczerośc pisowska. Amen.
Jeden jeszcze został krok, by wszystko stało się jasnym,  duch rewolucji zatryumfował,
ład i porządek wróciły pod strzechy, a bożek dwojga postaci na miejsce na piedestale.
Panowie z pis i panie z pis. Naród czeka na sygnał, a że tępy to naród, wyjaśnić mu trzeba po chłopsku, łopatą. Wygłoście orędzie, wystosujcie list otwarty, a ludzie usłyszą i pójdą za wami.
 



share

Rola Kościoła, polskiego zaściankowego katolicyzmu to temat na portalu gorący. Parę miesięcy temu starałam się problem potraktować możliwie bezstronnie. Ponieważ mój bloxowy blog rekordów popularności nigdy nie bił (ciekawe, najwięcej wejść miałam, gdy pisałam o apostazji Węcławskiego) pozwalam sobie go tu wkleić. Licząc na kontrowersje.

Strony