Michnik



share

Czy nikt już nie czyta niczego, poza nagłówkami? Kilka dni w Internecie przewalają się żarty i wyrazy oburzenia wywołane wywiadem Michnika dla niemieckiego tygodnika Der Spiegel. Powodem śmiechu i zgorszenia jest charakterystyczne dla redaktora Wyborczej kłamstwo, ale tym razem „Adaś” posunął się jeszcze dalej, może dlatego, że Agora ledwo zipie i mówi się o tym, że sam nadredaktor ma stracić historyczną posadę. Z tych trosk Michnik postanowił uśmiercić swoich rodziców w stylu „gazety”, którą prowadzi. Nieważne, jakie idiotyzmy, kłamstwa i podłości wypisujemy, ważne, żeby kolejny raz narobić na Polskę, a zaraz potem napisać, że faszyści zawłaszczają patriotyzm.



share

Wczoraj odbyły się jakieś happeningi przed Pałacem Prezydenckim, mam ochotę dopisać, że ponoć się odbyły, ale w ostatniej chwili dowiedziałem się o kilku śmiesznych faktach. Było tak. Sobota, mniej więcej 14.00 po południu i nagle czytam między tysiącem informacji, że ruszyła demonstracja KOD. Dźgnął mnie ten news w ambicję, bo staram się ze wszystkim być na bieżąco, a tu nagle coś takiego, kompletnie nieprzystającego do rzeczywistości. Nawał sportowych emocji, Olimpiada w Rio, a z politycznych wydarzeń jedynie rocznica prezydentury Andrzeja Dudy. Okazało się, że właśnie w związku z tą rocznicą zebrały się grupy peerelowskich emerytów, aby zamanifestować swoje poglądy. Dla statystycznego porządku trzeba dodać, że prócz zasłużonych dla PRL, przed pałacem zjawili się Młodzi Demokraci, czyli przyszłe kadry, które nastawiają się na wygrywanie konkursów ofert i sposobią do przetargów „Ekrany dźwiękochłonne w szczerym polu”.



share

Właściwie samo zdjęcie mówi wszystko i Mickiewiczowi trudno byłoby dopisać do tego widoku atrakcyjną treść. Zostawiam zatem opis, by zająć się skojarzeniami. Same stare dowcipy przychodzą mi do głowy, które w kontekście akcji Wyborczej wydają się naprawdę całkiem niezłe. Na przykład taki żart. Przyjeżdża mrówka na stację benzynową i pyta. – Kierowniku ile kosztuje kropla benzyny? – Kropla? Co ty mrówka dziadujesz, kropla to nic nie kosztuje! – W takim razie proszę mi nakapać cały bak! Mniej więcej w takim tonie Internet obśmiał wysiłki Michnika i ciężko się dziwić, bo materiał jest wyjątkowo inspirujący. Chyba nigdy w życiu nie kupiłem Wyborczej dlatego nie wiem, jakie pieniądze na tę chybioną inwestycję należałoby przeznaczyć, ale tak sobie myślę, że być może, w którymś miejscu kawa z makulaturą się bilansuje.

Strony