Merkel



share

Tak, tak...żyjemy w kraju gdzie prezydent i premier na każde gwizdnięcie jakiegoś lobby żydowskiego, niemieckiego czy rosyjskiego są w stanie przepraszać w imieniu narodu Polskiego za rzekome, prawdziwe i wydumane winy. Jakiż bowiem powód do przeprosin miał Komorowski w Jedwabnem za motłoch, który pod wpływem Niemców spalił grono Żydów w stodole. Czy ten motłoch był złożony z żołnierzy czy urzędników Państwa Polskiego? Nie. To był motłoch jakich wiele w historii. Czy Angela Merkel przepraszała kiedykolwiek w Polsce za zbrodnie faszystowskie, wielomilionowe, za napaść, eksterminację narodu Polskiego i tragedię lat wojny milionów rodzin? Nie. Czy Putin czy Miedwiediew przeprosili kiedykolwiek za Katyń i inne zbrodnie z czasów Polski Ludowej? Nie. Czy Izrael przepraszał za swoich współplemieńców wsadzających do więzień, katujących i zabijajacych wyrokami Polaków z podziemia? Nie.



share

Wielkiego doświadczenia nie mam, ale chciałbym, żeby chociaż raz na trzy relacje dowolna kamera pokazała szerszą perspektywę widzianą po drugiej stronie szkła. Taka częstotliwość wystarczyłaby w zupełności, aby zobaczyć jaki nadludzki wysiłek jest potrzebny do zachowania powagi i powściągliwości na widok mediów. Widziałem parę razy na żywo i wiem co mówię. Mówię o obrazie, bo same pytania są zwykle efektem ściągi z redakcji, tudzież machinalnym udawaniem głupiego. Obraz się liczy i na tym obrazie mamy kadr jak z szatni amerykańskich futbolistów – pełna inteligencja, spocona od intelektualnego wysiłku. Średnia wieku jakieś 24 lata, na twarzy wypisany tępy pościg za sensacją, zakulisowe rozmowy, jak w mlecznym barze, a jedyne pragnienie, to trafić na czołówkę w wieczornym wydaniu.



share

Odrywając się zupełnie od bieżących sporów i klepania w kółko tego samego, będę starał się unikać nazwisk, szyldów i innych partyjnych skrótów. Jest okazja, żeby porozmawiać o stosunkach polsko-niemieckich, dotrzymując słowa danego w pierwszy zdaniu, zatem nie wdaję się w szczegóły jak to okazja i kto w niej uczestniczy. Skupię się na samych stosunkach polsko-niemieckich, przywołam kilka interesujących danych, być może obalę kilka obowiązujących mitów. Zacznę od naszych polskich lęków, ponieważ ważne jest aby oceniać realnie, a nie histerycznie. Jednym z haseł, które towarzyszyły wejściu Polski do UE, było hasło wykupu polskiej ziemi, przez niegdysiejszy Heimat. Przyjadą i wykupią za grosze.

Strony