kultura



share

Jakiś czas temu przeczytałem o pewnym zdarzeniu. Na ruchliwej drodze w Łodzi został potrącony bezpański kot. Z trudem doczołgał się po jezdni do chodnika. Miał połamane kości i wybite zęby. Zdychał on całe popołudnie, a swoim cierpieniem nie wzbudził niczyjego zainteresowania. Dopiero po czasie przyjechał ktoś z schroniska czy podobnej organizacji. Nie zamierzam epatować tutaj chorymi dziećmi na białaczkę czy z Afryki, bo i tak mnie nic nie obchodzą, ów przykład służy jedynie do wyjaśnienia pewnego mechanizmu. Gdy jakieś grupy rozprawiają o racjonalizmie to zwykle podają dane statystyczne, teorie, hipotezy. Czasami, aby pokazać, że nie mają ludzi w dupie, że ich tylko cyferki interesują, to rzucą jakąś Alicją Tysiąc, która jest świebodzińskim Chrystusem empatii i współczucia. A wystarczy taki jeden incydent, już nie mówię, aby przejść się do schroniska i król jest nagi. Wszystkie filozoficzne teorie, wydumane psychologiczne analizy można zastąpić jednym zdaniem.



share

Nigdy nie dyskutuj z debilem, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jedyna właściwa reakcja na wyczyny chamskich bezczelnych prostaków, czyli pełne współczucia wzruszenie ramion - nic nie da. Ale próby intelektualnego sparringu na argumenty także nie przyniosą żadnych rezultatów poza ekwilibrystycznymi popisami erystyki. Już dawno bowiem w dyskusji nie chodzi o to, by zrozumieć otaczający nas świat, ale o to by potwierdzić przynależność do określonego plemienia. Klasyczne greckie dialogi zastąpione zostały tokowaniem nastroszonych głuszców.



share

Właściwie, to przelot komety.

Internet, to jeden z najlepszych wynalazków człowieka w dziejach. Lecz net, to również chwastowisko. Siedlisko różnych owadów. Tych pożytecznych a niegroźnych, i tych niekoniecznie. Trafiają się tu piękne polne kwiaty, naturalnie wyrosłe siłami Kosmosu, i "kwiatki" - wybujałe pokrzywy i kłujące osty. Tu i ówdzie przepełznie nieszkodliwy zaskroniec, ale pod głazem może przyczaić się żmija.

Na pytanie, czy jestem za zlikwidowaniem anonimowości w sieci, pierwszy bym się rozdarł: nieeee!! Lecz na inaczej sformułowane: czy jestem za wyrugowaniem: mafijności, przemocy, pedofilii, głupoty, chamstwa, wulgarności itd., krzyknąłbym zdecydowanie: tak! I czekałbym cierpliwie, aczkolwiek czujnie, na określenie sposobu przeprowadzenia tego zamierzenia.

Strony