Kaczyński



share

Niektórzy próbują porównać Jarosława Kaczyńskiego do Napoleona. Z racji zasług i zdolności, oczywiście - nie wzrostu. Inni - do Józefa Piłsudskiego. Też nie był za wysoki. A jeszcze inni mówią o nim jako o Genialnym Strategu, co z kolei przypomina przydomki Nicolae Ceausescu, takie jak ?Słońce Karpat?, czy ?Wielki Konstruktor?? i też poskąpiło mu wzrostu.

Jednak po tym co się stało z tak zwanymi ?usprawiedliwieniami?, które zostały przedłożone prezydium Sejmu, po znanym opuszczeniu sali sejmowej - każą mi przyznać mu dożywotni tytuł Małego Cwaniaka. I znów nie chodzi o wzrost, lecz o poziom degeneracji moralno - politycznej brata swego brata?

Samo złożenie lewego usprawiedliwienia to jedno. Ale tłumaczenie tego aktu - próby wyłudzenia pieniędzy - to już zupełne kuriozum. Tak to dziś, w porannym wywiadzie dla PR I nasz cwaniaczek, szef partii Prawych i Sprawiedliwych, tłumaczył;



share

Jak już kiedyś pisałem - Ludwika Dorna nie lubię. Z zasady, jako byłego przybocznego i totumfackiego Jarosława Kaczyńskiego i także jako człowieka obdarzonego, nawet jak na polityka, dużą dozą megalomanii.

Z drugiej jednak strony tkwi w nim potencjał polityczny i intelektualny, który jest nie do przecenienia i nie do pogardzenia.

Dorn jest w odstawce politycznej od roku, od czasu słynnego buntu trzech wiceszefów PiS, listu ?bandy trojga? po przegranych wyborach w październiku 2007 roku. Panowie Dorn, Ujazdowski i Zalewski zbytnio uwierzyli w prawo do dyskusji i demokrację partyjną - i zostali, przy pomocy ?intelektualistów inaczej?, czyli Gosiewskiego, Brudzińskiego, czy Suskiego spacyfikowani.



share

Poseł Niesiołowski, jak to poseł Niesiołowski, zwykł był pluć na naród polski i przezywać prezesa Kaczyńskiego per Gomułka. Prawdziwi Polacy i prawdziwi katolicy, w skrócie elektorat PiS, jak to elektorat PiS, podniósł larum, że się nie godzi porównywać doktora marksistowskiego prawa, z ślusarzem, czy tokarzem, już nie pamiętam kim z zawodu był Gomułka. Zupełnie inny poziom, zupełnie różne światy i formaty. A gdzie tam inne, co inne? Mentalność peerelowska, sięganie po ?państwowe?, czyli niczyje, jest identyczna, z detali to Gomułka miał okulary, przez które można dostrzec różnicę. Jakie to złodziejstwo, gdy się nie Kowalskiemu buchnie trzy stówy, ale milionom Kowalskich, co się zrzuciły na dietę prezesa Jarosława Kaczyńskiego. I drugi popularny argument. Daj Pani spokój co on ukradł 300 złotych, niech się za tych ?złodziejów? wezmą co miliony kradną.

Strony