Kaczyński



share

Wystarczyło nic nie robić, wystarczyło siedzieć cicho i reszta sama się zrobi. I nie wytrzymał, nie dał rady, musiał. Po tym jak Pan Donald jednego dnia został znokautowany przez PZPN i jakby po cichu przemycono informację, że w kwestii pedofilów nie zmienia się nic, ponad to co parę lat temu zapisało w kodeksie SLD, można było siedzieć cicho. Można było nie mówić słowa i głośno się śmiać. Jednak nie skorzystał z tej możliwości i wyszedł przed kamery. Lech Kaczyński, którego kamera nie kocha, wyszedł przed kamerę i wygłosił orędzie. Kto widział chociaż jedno orędzie w wykonaniu Lecha Kaczyńskiego, ten wie, że Lech Kaczyński nie jest urodzonym oratorem, nie jest urodzonym aktorem i być może Bozia dała mu do czegoś talent, ale nie jest to talent mówcy.



share

Panu prezydentowi w jego nieustającej kampanii wyborczej chyba ktoś doradził, że zamiast straszyć Polaków kryzysem, lepiej póki co powrócić do tematu zagrożenia polskiego zdrowia przez wolny rynek. Pan prezydent plecie bzdury i absorbuje naszą uwagę bez sensu. W kwestii merytorycznej mija się z prawdą doskonale wiedząc, że oddanie szpitali samorządom tak się ma do ich prywatyzacji jak, nie przymierzając, wynajęcie pałacu namiestnikowskiego panu prezydentowi na lat pięć. Co więcej, jeżdżąc po kraju pan prezydent musiał natrafić na szpitale, którymi samorządy od dawna zarządzają. A może nawet na takie, których samorządy już się pozbyły i zdrowie obywateli przez to gwałtownie nie podupadło. Pan prezydent być może nawet wiedział, że koalicja ws. komercjalizacji szpitali już się dogadała z SLD i jego weto będzie nieskuteczne.



share

A dlaczego nie? Niby dlaczego nie? Co w tym złego? To chyba naturalne i autentyczne. Naturalne i autentyczne, co więcej wskazane są emocje obywatela, który widzi co mu funduje organizm administracyjny zwany państwem polskim. Należy powstrzymać emocje i patrzeć chłodnym okiem na rzeczywistość. A co ja psycholog jestem, czy negocjator policyjny? Należy patrzeć na rzeczywistość tak jak nas rzeczywistość zalewa. Jeszcze raz będzie o Tusku i PZPN i wcale nie obiecuję, że to ostatni raz. Co najgorszego obywatelowi może zrobić państwo? Najgorsze co może zrobić państwo, to stanąć po stronie patologii, a zaraz po tym najgorszym, drugie najgorsze to państwo ulegające patologii. Kiedy obywatel widzi, że państwo staje po stronie patologii lub ulega patologii, to obywatel nie zachowuje spokoju i nie powstrzymuje emocji, bo by się obywatel udusił.

Strony