Jerzy Owsiak



share

Od wielu tygodni zapowiadałem, że ujawnię pełen mechanizm wyprowadzania kasy z WOŚP do prywatnej kieszeni Jerzego Owsiaka i jego najbliższej rodziny. Przyszedł czas, aby spełnić obietnicę. Materiał, który zgromadziłem jest tak obszerny, że nie sposób wszystkiego napisać w jednym artykule, dlatego dziś tylko schemat i podstawowe informacje, w najbliższej przyszłości pojawią się rozbudowane publikacje naszpikowane dokumentami. Przed sądami dwóch instancji udowodniłem, że WOŚP jest finansowana nie tylko przez donatorów, ale przez budżet lokalny i centralny, co w najlepszym razie bilansuje się na 0. Ze społecznego i ekonomicznego punktu widzenia funkcjonowanie WOŚP jest absolutnym absurdem, modelową beczką bez dna, ale dla Owsiaka i jego rodziny to prawdziwy róg obfitości. Podstawową strukturę przepływów finansowych pokazywałem wiele razy: Dojna krowa WOŚP => Słup „Złoty Melon” => Firma krzak „Mrówka Cała”.



share

Pomijając wszystkie propagandowe przepychanki aktywistów z WOŚP, jak również zaklinanie rzeczywistości spisane w oświadczeniu zarządu fundacji, w ramach własnego oświadczenia proponuję krótki, ale bardzo intensywny kurs prawa. Będzie to lekcja dla ambitnych, ponieważ każdy kursant samodzielnie musi odczytać trzy fragmenty pism procesowych i wyroków sądów, a następnie wyciągnąć wnioski. Zamiast wdawać się w dywagacje, mierzyć, ważyć i naciągać wygraną, tudzież skracać porażkę, zapraszam do lektury dokumentacji, która mówi wszystko i wspomniane wnioski nasuwają się same. Na wypadek, gdyby ktoś był zainteresowany moją opinią, to w kilku zdaniach napiszę, co myślę. Stanąłem przed sądem w procesie karnym z dwóch artykułów 212 i 216 kk, za publikacje zawierające treści dotyczące działalności publicznej i finansowej Jerzego Owsiaka oraz podmiotów, które on i/lub małżonka Lidia Niedźwiedzka Owsiak reprezentowali.



share

Nie ukrywam, że się śpieszę, zanim w przestrzeni publicznej i przede wszystkim medialnej pojawią się cudowne interpretacje: „Matka Kurka wygrał, ale przegrał”, dlatego proszę wybaczyć, że pierwsza wersja tekstu będzie surowa, jak praca stenotypistki. Aby nie wchodzić w zawiłości prawne, a jednocześnie nie wypaczyć sensu PRAWOMOCNEGO wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy jednym zdaniem trzeba powiedzieć, że wszystkie ustalenia Sądu Rejonowego w Złotoryi zostały podtrzymane, jedynie za „hienę cmentarną” i „króla żebraków” sąd podniósł stawkę z 300 złotych do 5 tysięcy. Dla wielu będzie to zaskoczeniem, ale mnie taki wyrok Sądu w całości satysfakcjonuje, jeśli trzeba będzie sprzedam nerkę i zapłacę 50 tysięcy, choćbym miał żreć mlecz i koczować w lepiance, bo to nie o słowa, ale fakty i czyny toczy się batalia.

Strony