dziennikarze



share

Trendy lecą na twarz, kolejne notowania oglądalności, poczytności i sprzedaży toczą się po równi pochyłej. Jest to jedna z najważniejszych informacji i wskazówek na przyszłość. Cała RPIII opierała się na złodziejstwie, ideologia była zaledwie hobbystycznym dodatkiem. Gdy kończy się szmalec, a kończy się w bardzo ostrym tempie, pierwsi niecierpliwi zaczynają się nerwowo rozglądać na boki. Pewien typ mentalny nie potrafi żyć godnie i na wolności, dlatego wcześniej niż później złoży swoją ofertę ludziom, którzy teraz decydują o podziale kasy. W najbliższym czasie należy się spodziewać zakręconego ogonka ustawionego przed domem Jarosława Kaczyńskiego, chociaż oczywiście mam tu na myśli pewną symbolikę nie rzeczywiste obrazki. Skąd te optymistyczne wnioski? Pani Krysia Janda, której PO utrzymywała dwa teatry, jeden należy do niej, drugi do córki, zaczęła wylewać lamenty na łamach upadającej prasy. Fakt ten w jakimś stopniu przeczy moim prognozom, ale to tylko pozory.



share

Dwie pozornie różne sprawy połączą dzisiejszy felieton poświęcony wolności. Mariusz Błaszczak i Mariusz Kamiński przedstawili w sejmie główne założenia ustawy antyterrorystycznej. Jeśli mam być szczery niespecjalnie mnie ten temat interesuje, ponieważ uważam, że policja i służby powinny mieć szczególnego rodzaju uprawnienia, aby tępić bandytów. Bez takich narzędzi możemy się obudzić w Belgii, Holandii lub innej Francji, gdzie policja boi się odwiedzić arabską dzielnicę, a politycy przepraszają wyznawców islamu za krzywdzące opinie wyrażane na internetowych forach. Z oczywistymi sprawami się nie dyskutuje i dlatego zwyczajowe histerie, które przestrzegają, że policja będzie o drugiej w nocy wjeżdżać do chałupy Kowalskiego po prostu mnie śmieszą. Podobnie zabawne są kwestie związane z inwigilacją. Za najlepszy dowcip uznaję niepokój wyrażony przez właściciela smartfonu przesłany do Internetu, że z chwilą wejścia w życie nowego przepisu skończy się prywatność w sieci.



share

25 lat Polacy czekali na Prezydenta i rząd, który będzie reprezentował Polskę i Polaków. 25 lat zmagamy się w nierównym boju z postkomuną w najpodlejszej postaci. 25 lat we własnym kraju jesteśmy poniżani, opluwani, dyscyplinowani i zaszczuwani. Przez 25 lat okradziono nas niemal ze wszystkiego, z tożsamości, godności, suwerenności, przemysłu, a nawet minimum egzystencjalnego, które pozwoli spokojnie zasnąć i obudzić się następnego dnia. I po 25 latach Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej został człowiek, który się niczym w życiu nie zhańbił. Pracował na swój wybór tak ciężko, jak żaden polityk przed nim. Prezydent Andrzej Duda na wszystkich spotkaniach z Polakami i w spotkaniach międzynarodowych reprezentuję Polskę i polskie interesy z odwagą Lecha Kaczyńskiego i klasą wytrawnego polityka. Przez trzy miesiące prezydentury nie popełnił żadnej niegodziwości, nie sprzeniewierzył się swoim wartościom i naszym narodowym interesom.

Strony