Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).

dzieci



share

Sezon na ogórki w Polsce, przywrócone do życia łaskawą ręką Putina, nie zachęca do politycznych polemik. Na Kontrowersjach odbywa się ostatnio kopanie jakby w jedną tylko dupę, żeby więc nie psuć familiarnego nastroju, ja w temacie dzieciństwa, co to je bezpowrotnie utraciłem, jak nie przymierzając wczoraj była posłanka Lwica domniemanie niewinności. Porównanie o tyle jest uzasadnione, że przy niewinnej zamianie „i” na „lub”, za moje wybryki z dzieciństwa spotkałyby mnie dzisiaj nie tylko zasłużona kara, ale i wieczne potępienie tzw. opinii publicznej w mediach, a i pewnie wielokrotny lincz w internecie. I to wcale nie dlatego żem w dzieciństwie łajdaczył się, zbójował, chuliganił lub ubliżał starszym więcej niż ówczesny przeciętny małoletni. No może słów niecenzuralnych nadużywałam zdecydowanie częściej niż koledzy (koleżanki podówczas używały jedynie słowa dupa i to tylko wtedy, gdy były pewne, że nikt dorosły nie patrzy) i ten wyraz ekspresji werbalnej pozostał mi do dzisiaj.



share

Jest taki pomnik w Warszawie co do którego mam bardzo mieszane uczucia. To ustawiony w cieniu Barbakanu od strony Podwala „Pomnik Małego Powstańca“, „Dziecka-Bohatera” (oryginalna i pierwotna nazwa rzeźby) autorstwa mojego imiennika i nickowo-herbowego krajana Jerzego Jarnuszkiewicza.

Sylwetka malca w za dużym niemieckim hełmie, z przewieszonym przez ramię schmeisserem (co bardzo znamienne bez magazynka) i w wielkich „dorosłych” saperkach. Będąc na Starówce robię wszystko aby ominąć to przygnębiające i smutne dla mnie miejsce. Może dlatego, że za każdym razem nie mogę się pozbyć wrażenia, że coś tutaj jest nieuczciwe, niesprawiedliwe, zainscenizowane i aż do bólu fałszywe.

Podobne odczucie mam oglądając w jakiejś telewizyjnej dokumentacji nazistowską kronikę filmowa pokazującą, na kilka dni przed kapitulacją Berlina, Hitlera odznaczającego żelaznymi krzyżami i po ojcowsku głaszczącego trzęsące się z zimna, emocji i podszytej strachem dumy dzieciaki z Volkssturmu.



share

Pewnego dnia, gdzieś między wiosną a latem, w krzakach zaraz za willą „Marianna” przyszły na świat małe kotki. Najpierw nie umiały za wiele poza miauczeniem i wspinaniem się na mamę, ale małe kotki szybko się uczą. Nie minęło parę tygodni, a kotki już patrzyły na świat, biegały po krzakach, przełaziły między sztachetami płotu, łapały się nawzajem za ogony, a nawet próbowały polować. Mama kotka patrzyła na to z pobłażaniem, ale kiedy zabawa zaszła za daleko – rozdzielała kocięta stanowczymi uderzeniami łapy.

Strony