Komunikat o błędzie

  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3697 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3698 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Undefined index: 0 w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).
  • Notice: Trying to get property of non-object w user_node_load() (linia 3699 z /home/admin/domains/kontrowersje.net/public_html/modules/user/user.module).

Donald Tusk



share

Jest, przyleciał, wszedł do sali obrad, poklepał premiera Donalda Tuska, uśmiechnął się szeroka szparą po dolnej piątce do prezydenta Sarkozy?ego. Tryumfuje - osiągnął to co chciał - i we własnym mniemaniu może zapisać to po stronie ?ma?, jako aktyw polityczny. Do swojej kampanii wyborczej. A spocony spin doctor, Misio Kamiński postawił na swoim. A Polska?

Kaczyńskiemu się wydaje, że przyjechał tam jako przywódca - a jest i będzie, nie tylko w kuluarach, jak sądzę, ale również w prasie zachodniej, określany jako figurant. Wszedł na salę, zasiadł za stołem - ale już po 10 minutach musiał ją opuścić, ustępując miejsca ministrowi, który się zna na tym, na czym Kaczyński się nie zna. Bo nie zna się na niczym. Przeszedł do sali obok i zapewne wdał się w mądre dyskusje. Ze spoconym Kamińskim u boku?



share

Jest bardzo źle, że spór konstytucyjny pomiędzy Lechem Kaczyńskim, a Donaldem Tuskiem toczy się przy pomocy takich narzędzi i w ten kabaretowy sposób. Jest jednoznaczne, że poza ambicjami obu polityków i już de facto trwającą kampanią wyborczą, mamy tu walkę o kształt polskiej władzy wykonawczej. Najgorsze jednak jest to, że ten spór jest jałowy, ponieważ dwie główne siły polityczne, mające pozycję dominującą w polskim parlamencie nie są wstanie nie tylko nawet uzgodnić zakresu współpracy w dziedzinie nowelizacji konstytucji, ale nawet nie mogą już usiąść do jednego stołu negocjacyjnego.



share

Bajeczka prosto z życia wzięta.

Jak powszechnie wiadomo, kogo jak kogo, ale specjalistów od tzw. political public relations jest u nas więcej niż ziarenek w korcu maku i gwiazdek na niebie. W każdym razie dostatek i jeszcze troszeczkę. Wystarczy otworzyć telewizor, kupić w kiosku gazetę czy zalogować się w pierwsze lepsze blogowisko a tu Wielkie Autorytety depczą po specjalistach, specjaliści po dziennikarzach, dziennikarze po politykach, wszyscy zgodnie tarzając się po public relations. Tylko niekiedy starzy ludzie wspominają z łezką w oku innych specjalistów, którzy pewnego dnia ruszyli w pogoń za Wielkim Zmywakiem i wszelki słuch po nich zaginął ;?(

Strony