Berek



share

Domyślam się, że większość Czytelników czuje się rozczarowana, bo temat obowiązujący jest jeden, a tutaj taka nuda i prywata. Proszę wybaczyć, o planowanym zamachu Putina na TU 154M, który ma się nijak do bandytyzmu pijanych kagiebistów, którzy zamordowali pasażerów MH17, nie widząc do czego strzelają, będzie jutro. Dziś zapraszam na spotkanie i od razu powiem, że to nie będzie spotkanie autorskie w takim klasycznym wydaniu, czyli jeden mądrala gada, reszta słucha i powstrzymuje ziewanie. Pewien obowiązkowy rytuał się odbędzie, ale nie powinien zająć więcej niż pół godziny, na co się złoży słowo od Wydawcy i moje krótkie wyjaśnienie „co autor miał na myśli i dlaczego udało mu się wydać powieść”. Tyle oficjalnych planów, reszta to już tylko i wyłącznie spontaniczna rozmowa i podkreślam ROZMOWĘ, czego w żadnym wypadku nie należy mylić z konferencją albo innym panelem telewizyjnym.



share

Zacznę bardzo poważanie, chociaż dla wielu właśnie ten wstęp i deklaracja powagi wydadzą się śmieszne. Do wczoraj nosiłem w sobie brzemię nie odkupionej głupoty sprzed lat. Życzliwi ludzie czasami przysyłają mi na prywatna pocztę albo zostawiają w komentarzach sympatyczne poirytowanie: „Kurak daj spokój z tym przepraszaniem za przeszłość, odrobiłeś z nawiązką, nie nudź”. Podobne komplementy mają swoją siłę, ale każdy kto ma jakiś wrzód na sumieniu doskonale wie, że prawdziwą ulgę przynosi przecięcie, nie wyciskanie. Od dwóch dni chodzę z czystym sumieniem, ulżyło mi po zabiegu z pełnym znieczuleniem, który wykonała Gazeta Wyborcza. Nie pierwszy raz jestem opinany w kaftan przez sanitariuszy ze szpitala na Czerskiej, ale w końcu jakiś praktykant sięgnął po skalpel i przeciął wrzód jednym zdaniem: „Troll nawrócony na Smoleńsk”.



share

Dziękuję za dojrzałość, poczcie humoru i dystans do jednego z mniej poważnych, ale w tym konkretnym wyjątku, pożytecznych działań. Dziękuję za „Berka”, który poszedł w świat i Bóg raczy widzieć dlaczego ciągle jest bękartem dla lewej i prawej strony mocy, chociaż po cichu jedna ze stron przysyła listy „Jakie piękne, zdrowe dziecko”. Grzechem byłoby kłamać, że coś się udało, to po prostu jest nokaut 1115 głosów. W kategorii „Polityka, publicystyka, społeczeństwo” zwyciężyły kontrowersje.net i po nas następuje bardzo długa cisza. Wśród wszystkich blogów zajęliśmy drugie miejsce, wyprzedziły nas tylko nieuleczalne choroby i wzruszające oczy niemowlaka, czyli coroczni murowani faworyci Bloga Roku. W drugim etapie do gry wychodzi sierota resortowa, Jarek Kuźniar, będzie pełnił funkcję drukarza, czy tam jurora, nieważne. Gdy rozstawia się zielony stolik kończy się sport i zaczyna hazard.

Strony