Sport

Sport



share

Drodzy Rodacy, Obywatele, Polki i Polacy. Cala Polska z niecierpliwoscia oczekuje pierwszego gwizdka, ktory to gwizdek rozpocznie najwieksza impreze sportowa w historii naszego kraju. Wszyscy czujemy juz atmosfere tego swieta sportowego, ktore zbliza sie wielkimi susami. Gotowe stadiony oczekuja juz na rzesze kibicow z calej Europy, ktorzy przybeda do nas siecia autostrad i szybkich kolei oplatajacych nasz kraj ze wszystkich stron Europy. Te wyjatkowe dni pozostana w naszej pamieci na dlugo. O wydarzeniach tych opowiadac bedziemy z duma naszym dzieciom i wnukom, ktore zerkajac na stadion narodowy przez okno drugiej nitki metra spytaja nas: „Co to za miejsce, tatku?” Dlatego apeluje do wszystkich, ktorym dobro i pomyslnosc naszej Ojczyzny lezy na sercu: nie psujmy tego swieta! Powtarzam jeszcze raz, tym razem duzymi literami: NIE PSUJMY TEGO SWIETA!



share

Fakt, mieliśmy farta. Przyglądając się bliżej, można stwierdzić, że tak naprawdę, losowanie ma plusy i minusy.

Plusy:

- nie trzeba ciągnąć na siłę autostrady A2 do Warszawy, bo nikomu ona w kontekście losowania grup, nie będzie potrzebna. Minister Nowak odetchnął z ulgą.
- Polska umocni swoją pozycję jako kraju katolickiego, gdyż grupa C (Gdańsk, Poznań), to małe mistrzostwa Europy katolików - Hiszpania, Włochy, Irlandia, Chorwacja, a grupa A (W-wa. Wrocek), to obrona przedmurza przed prawosławnymi, grekokatolikami i ateistami
- po sprawdzonym scenariuszu rozgrywek grupowych, tj, 1 mecz otwarcia, 2 gi mecz o wszystko, 3 ci mecz o honor i wiadomym rezultacie naszych "nażelowanych", nawet Lato nie zdzierży poruty i odejdzie (po skasowaniu bańki w Euro za organizację). Najsłabsza drużyna grupy B- Dania, ma ranking FIFA 11, a najlepsza w naszej - Rosja - 12 -ty. Jakby sam Zdzisiek K. losował.

Minusy:



share

   Tematem dzisiejszej biesiady intelektualnej będzie piłka nożna, a konkretniej kibice. Zacznijmy od tego że mijający sezon był dla autora wyjątkowy ponieważ po usprawnieniu do internetu, miał on możliwość oglądania transmisji na żywo. Oglądanie transmisji stało się moim ulubionym sposobem ucieczki od pisania magisterki i w ogóle spędzania weekendowych wieczorów. Tyle wstępu, teraz do rzeczy. W związku z Euro 2012, wybudowano za pieniądze podatników, z których część ma w głębokim poważaniu piłkę nożną, duże stadiony które powoli zapełniają się kibicami. Zapewne spowoduje to istotny wzrost reprezentacji tzw. pikników (przez media często uznawanych za "prawdziwych kibiców"). Na meczach byłem cztery lub pięć razy, zawsze w charakterze piknika.

Strony