Polityka



share

Jak działają media? Prymitywnie, schematycznie, monotonnie, ale zazwyczaj skutecznie. Specjalistom z tej branży doskonale znany jest efekt kuli śnieżnej, który polega na wielotygodniowym pokazywaniu fragmentu rzeczywistości, istniejącej zresztą do zawsze, jako rzeczywistość „ogólną”. Jeśli pies zagryzie dziecko i ta informacja pojawi się na medialnym topie, co akurat jest zrozumiałe, to najbliższe dni będą wypełnione dziesiątakami agresywnych psów gryzących ludzi. Jedni zaczynają ścigać się z drugimi, aby rozgrzanej publice dostarczyć nowych wrażeń i w efekcie nikt już nie pamięta, jak to się zaczęło i dlaczego się kończy pogryzieniem psa przez człowieka.



share

Nie ma takiej siły, która by mnie zmusiła do dopisania choćby jednego słowa komentarza w sprawie najnowszego kornika z puszczy i konia z Janowa. Mogę za to napisać coś innego, kto zna specyfikę mediów i zgrane schematy medialne, ten rozumie, że trzeba przejść przez dwa tygodnie paplaniny o psach zostawionych w samochodach, austriackim biznesmenie, Seicento i 1000 innych dupereli, o których po kolejnych dwóch tygodniach nikt nie pamięta. Jest 7 sierpnia 2019 roku i do wyborów zostało dwa miesiące, przez ten czas będziemy mieli około 54 zwroty medialne, z mniej lub bardziej desperackimi próbami odwrócenia uwagi od prawdziwej polityki, a to prawdziwa polityka zdecyduje o wynikach wyborów.



share

Jestem zbudowany postawą części zwolenników PiS, którzy nie zostawiają na Kuchcińskim suchej nitki i zajmują jasne, logiczne i moralne stanowisko. Tak, „My” musimy się odróżniać od „Nich”, bo inaczej to wszystko nie ma sensu. Tak, czarne, jest czarne, białe jest białe i nie ma zaznaczenia, że „Oni” robili jeszcze gorzej, „My” musimy się odróżniać od „Nich”. Tak, Kuchciński nie zachował wysokiego standardu moralnego, co więcej popłynął jak typowy polityk, któremu od nadmiaru „darmowych” przywilejów, nieco zawróciło się w głowie. Tak, konferencja i oświadczenie, wygłoszone przez marszałka Sejmu może budzić niesmak lub co najmniej konsternację. Wreszcie, tak, to wszystko nie powinno mieć miejsca, skoro… „My” musimy się odróżniać od „Nich”.

Strony