Polityka



share

Lubię się pośmiać nie tylko z Jaśkowiaka, ale z tego śmiesznego skrótu POKO, choć nie wiem, czy to jeszcze aktualne. Gdzieś czytałem, że Lubnauer zrezygnowała z przewodniczenia „Nowoczesnej” i trochę mnie to zaskoczyło, ponieważ o istnieniu „Nowoczesnej”, czyli części POKO, na śmierć zapomniałem. No i teraz nie wiem na ile mój śmiech z POKO jest aktualny, może wraz z Lubnauer zrezygnowała cała Nowoczesna? Wstęp do felietonu zapowiada szereg odcinków komediowych, jakie POKO na własne życzenie będzie kręcić. Komedia z „Nowoczesną” stanie się mało zabawna przy tym, co nas czeka w prawyborach.



share

Nie wiem jak na innych wsiach, ale w moich okolicach jest takie powiedzenie, że co za dużo, to i świnia nie zje. Przesyt w każdej dziedzinie życia zawsze kończy się podobnie albo zbiera na wymioty albo człowiek odwraca głowę i ucieka do swoich zadań. Przewidywania po wyborze Jachiry, Hartwich i jeszcze kilku innych cudaków, choćby Senyszyn, były jednoznaczne. Wspomniane miały organizować żenujące spektakle w sejmie i tak też się dzieje, ale na niewielu to robi jakiekolwiek wrażenie. Jeśli już coś szczególnie rzuciło Polakom w oczy, to bardziej drzemki sejmowe starego socjaldemokraty Korwina, niż występy Iwony i reszty koleżanek.



share

Codzienne pełne hipokryzji zabawy w „niezależność” organów i instytucji państwowych to zabawy dla naiwnych, a mówiąc wprost dla głuptasów. Nigdzie nie świecie coś takiego nie istnieje, prezesów sądów najwyższych, szefów służb specjalnych, generałów i nawet papieża wybiera się politycznie. Cały świat obserwował jak Obama przed oddaniem fotela prezydenta USA próbował zrobić to samo, co PO z TK i obsadzić prezesa SN. W końcu po ciężkim boju swojego kandydata przepchnął Trump. „Swojego”, czyli takiego, który politycznie odpowiada i Trumpowi i republikanom. Taka sama sytuacja jest w mediach, nie ma „obiektywnych” mediów, wszystkie duże telewizje, radia, gazety, portale, mają preferencje polityczne i to bardzo wyraźne.

Strony