Polityka



share

3 godziny na nogach odpowiadała na pytania będąc w dość zaawansowanej ciąży.
W Sejmie RP, numer pomijam.
Fakt, ciąża nie choroba.



share

W uzupełnieniu wpisu Matki Kurki - garść mocno z nim zgodnych wrażeń po obejrzeniu i wysłuchaniu posła Jacka Kurskiego w TVN, mówiącego o swojej "przygodzie" z Policją.

Do kogo mówił poseł Kurski? Przecież nie do dziennikarzy albo kamer. On mówił do elektoratu.
I przy okazji dowiedzieliśmy się, jak poseł Kurski wyobraża sobie swój elektorat. Bo że tłumaczenie się było wyreżyserowane, jestem przekonany (jazda za radiowozem - być może nie).



share

W telewizji bojkotowanej zobaczyłem scenkę. Scenkę wystawiono w teatrzyku na Wiejskiej i był to?no właśnie, nie wiem jak to nazwać, bo monodram jakoś mi za chińskiego boga nie pasuje do obejrzanej tragifarsy. W każdym razie w roli głównej wystąpił poseł Kurski i niech mi Szanowny Czytelnik uwierzy na słowo, że to nie o to chodzi, że to właśnie ten poseł Gdybym miał przyznać grand prix głupoty za ten dzień na wiejskiej, to akurat laureatem zostałby nie Kurski, tylko poseł PO, co to na komisji powiedział ?prosto w oczy? obywateli Olewników, że on tu widzi jak PiS się dorabia politycznie i w związku z powyższym wnioskuje o zawieszenie obrad. Biedaczysko Dera aż się popłakał, ale ja odświętnie stoję w tej sprawie po stronie PiS, co więcej temu posłowi z PO, co niestety nie pamiętam jego nazwiska, przykleiłbym jak w szkole, tylko nie ośle uszy, czy czerwony jęzor ?gaduła?, ale jedyne adekwatne słowo ?debil? i niech nosi dopóki nie zrozumie skąd to miano.

Strony