Polityka



share

Długo to gniotłem w sobie, ale już nie mogę wytrzymać. Muszę to głośno powiedzieć.
Jestem zawiedziony rządami PO i PSL.
Nie głosowałem na PO tylko dlatego, żeby odsunąć od władzy PIS. Głosowałem w przekonaniu, że PO ma naprawdę działający gabinet cieni, który przygotował "pełne szuflady ustaw". No tu niestety pajacujący Marcinkiewicz miał rację. Nie było gabinetu cieni. Cienie okazały się cieniasami.
I żadnych gotowych ustaw nie było, bo by się ukazały w sejmie zaraz po wyborach. A okazuje się, że rodziły się bardzo długo i były w większości kiepskie. Ustawa medialna, to zupełne nieporozumienie.
I nie można tu wszystkiego zwalać na koalicjanta i możliwe veto prezydenta. Ustawy powinny być zgłoszone do sejmu i dopiero po ewentualnych poprawkach "psujących" poddawane pod głosowanie.
A tu w zasadzie nic.



share

W polskiej demokracji, która osiągnęła już poziom mediokracji, gdzie to dziennikarze i komentatorzy kreują byty ich znaczenie na polskiej ?estradzie politycznej?, warto się przyjrzeć, jaki jest odbiór danych wydarzeń. Jeżeli by tą miarą oceniać sobotnie spotkanie Ruchu Obywatelskiego ?Polska XXI? - to znaczenie i perspektywy nowej inicjatywy są raczej mizerne.

Już w kwietniu, kiedy powołano portal internetowy ?Polska XXI? zastanawiałem się, po co powstał ten twór, co ma nowego i konstruktywnego wprowadzić na polską scenę polityczną, jakie świeże myśli i rozwiązania się urodzą w tym światłym gronie?



share

... kontrowersjami, a także o ręce w nocniku

Dziś niedziela, o której niektórzy mówią, że dzień święty, który święcić należy. Nie moja sprawa, niech święcą, ja nie będę, bo nie mam zapasu wody święconej, a dupy nie chce mi się ruszać, żeby zapas uzupełnić. Zresztą, po co robić zapasy, wojna jakaś idzie? Jednakże, nie mając ochoty na wielki wysiłek, niejako przyłączam się do świętujących, czyli nic nie robię, a czytam tylko. I właśnie przeczytałem wczorajszy tekst w salonie24:

--------------------------------------------
Igor Janke sprzedaje nas MK vel K vel K?
Zaglądnąłem do niedawno realizującego tu ?projekt K?, którego realizacja rozpaliła wśród salonowej społeczności dyskusję gorącą niczym słońce. Czytając tam teksty doszedłem do wniosku, że być może ? za naszymi plecami ? Igor Janke w jakiś sposób dogadał się z gościem, którego niedawno przegonił z SG, a nawet chyba zbanował.

Strony