Polityka



share

Zawsze zadziwia mnie Michał Kamiński, znany też jako ?mała dziewczynka?, swoim zdolnościami marketingowymi. Co pomysł - to lepszy.

O balu prezydenckim na 11 listopada już napisano wiele, a jeszcze więcej się pewnie będzie pisać po tym, jak sprawa upadnie, lub nastąpi totalna klapa. Już wiadomo, że ci przywódcy, na których kancelarii prezydenckiej zależy najbardziej ? nie pojawią się na balu w Teatrze Wielkim. Nie będzie ani Busha, ani Sarkozy?ego, Miedwiediewa, Barroso, czy kanclerz Merkel. Będzie Juszczenko, który kompromituje demokrację na Ukrainie i Saakaszwili, który co raz bardziej wygląda na agenta amerykańskich wpływów na Kaukazie, a nie niezależnego, światłego demokratę.
Mamy w pamięci słynne orędzie na tle filmów i wklejek (tu akurat Kamiński palców nie maczał ? to zasługa Jacka Kurskiego), mamy także na co dzień przepychanki wizerunkowe z rządem Donalda Tuska.



share

Jest okazja, żeby jeszcze raz podziękować Wałęsie, okazja 25-lecia przyznania Nagrody Nobla. Korzystam z tej okazji i dziękuję. Ponieważ jestem przekonany, że z takich podziękowań należy się w Polsce tłumaczyć, powiem parę słów w ramach usprawiedliwienia. Dlaczego Wałęsa jest taki jaki jest? Nie pytaj mnie dlaczego jest jaki jest, spytaj dlaczego odniósł sukces będąc takim jakim był i jest. Czasy były robotnicze, na czele dziesięciomilionowego związku zawodowego mógł stanąć tylko ktoś kto niewiele się zastanawiał nad konsekwencjami, wiele mówił do proletariackiej i chłopskiej Polski, w języku właśnie takiej Polski. Nie było lepszego materiału na narodowego lidera niż Lech Wałęsa, jeździec bez głowy, naiwny i bezczelnie pewny siebie, prosty do bólu w mowie i obyczaju, mówiąc krótko, to był swój chłop.



share

Telewizja publiczna oświadczyła, że nie będzie transmitować balu z okazji dwudziestopięciolecia przyznania Lechowi Wałęsie Nagrody Nobla. Gdyby tylko oświadczyła uznałbym całą rzecz za naturalne apolityczne zachowanie, ale telewizja nie tylko oświadczyła, telewizja również uzasadniła. Telewizja uzasadniła, że bal nie mieści się w sztywnych ramach misji. Ostatni raz podobny efekt pełnego zaskoczenia wzbudził we mnie występ posła Gosiewskiego, napominającego kolegę Dorna, aby w życiu kierował się nie tym co poseł Gosiewski robi, bo poseł robi jeszcze gorzej, ale tym czego poseł Gosiewski naucza, co poseł robi doskonale. Nie mieści się w misji?? Ale w jakiej misji? Jakiejś Misji Specjalnej? Dlaczego bale nie mieszczą się w ramach misji. Dotąd wszystkie bale i inne tańce się mieściły.

Strony