Polityka



share

Obiecywałem sobie niedawno nie słuchać "Siódmego dnia tygodnia" wkurzon sposobem prowadzenia audycji przez gwiazdę pierwszej jasności polskiego wywiadu.
Złamałem dane sobie przyrzeczenie.
Z powodu bójki w politycznej piaskownicy.

W zwykłej piaskownicy taka bójka normalna. Uczy zdobywania przywództwa, sztuki zawierania kompromisów, choć to tylko początki edukacji pt. "Jak funkcjonować w społeczeństwie" i nie zawsze daje pożądane efekty dla tego funkcjonowania.
No i widać, że nie dała.
Prezydent w dzieciństwie na podwórku się nie wychowywał.... może dlatego.

Lewica ofiarowała naszym szefom po wiaderku i łopatce..... kilkadziesiąt lat za późno.

Wracając do audycji w "Zetce".
Marwa...
Okładanie się łopatkami.

Przysłowia mądrością narodów. Naszego narodu sentencja o przysłowiach nie dotyczy.



share

Pan prezydent podjął kontrrewolucję październikową - mówił w Superstacji Jerzy Baczyński. Rząd do końca roku chce przeprowadzić sto kilkadziesiąt ustaw. Większość z nich to projekty komisji Palikota. A więc w gruncie rzeczy proste uregulowania, mające wyeliminować absurdalne przepisy przede wszystkim prawa gospodarczego i administracji. Są jednak także w tej szumnie zapowiadanej rewolucji ustawowej projekty w programie PO kluczowe. Tymczasem szykuje się wielki klops.



share

Ładnych parę lat temu zdarzyło mi się wybrać na wakacje do Rumunii. Tak, tak - do Rumunii, w czasie gdy jeszcze na naszych ulicach widok żebrzącego Rumuna nie był ewenementem jak obecnie, ale raczej normą miejską (tak przynajmniej było w moim rodzimym grodzie, może w innych miastach było inaczej, ale nie sadzę). Nie wszyscy wiedzą, że Rumunia ma wspaniałe wybrzeże, część z tych, którzy wiedzą - może nawet wie którego morza :D to wybrzeże. Tak czy tak - wybrałem Ci się ja na takie właśnie peregrynacje. Z powodu złośliwości rzeczy nieożywionych w ostatni dzień przed wyjazdem samochód kolegi, z którym miałem spędzić moje wakacje - najspokojniej w świecie wziął się i zepsuł. Naprawa miała potrwać cały weekend, podjęliśmy więc decyzję - ja jadę sam, on z rodziną dojedzie za parę dni. Wsiadłem więc w samochód i pojechałem. Ziu ziu ziu ziu ziu przewijamy i już jesteśmy w Rumunii - przekraczam granicę, i wjeżdżam w krainę wampirów.

Strony