Polityka



share

Wczoraj, w jednym z popularnych wpisów, nawoływano premiera do stanowczego wystąpienia, o dobie tak poważnego kryzysu. Pozwoliłem sobie zasugerować, że raczej nasz premier powinien z tym zaczekać jeszcze do chwili, w której będzie już całkiem źle. Mam nawet gotową propozycję tego co powinien powiedzieć. Propozycję opartą na najlepszych wzorcach.



share

Od jakiegoś czasu słuch po Jarku zaginął. Wszyscy skupieni na Lechu o Jarku zapomnieli, ani go w sejmie nie widać , ani wywiadów nie udziela, ani swoimi mądrościami się nie dzieli. Wsiąkł? Nie tak szybko, Jarek jest i ma się dobrze, bardzo dobrze. Siedzi sobie w podwarszawskim Klarysewie za wysokim murem w pięknym ponad dwuhektarowym ogrodzie , gdzie stoi piękna prezydencka willa. Ma ochronę techniczną, nie działają tam nawet komórki. Można do niej dotrzeć, jadąc wyboistą drogą w górę, kilkaset metrów za Ogrodem Botanicznym w Powsinie.
? To jedna z najpiękniejszych prezydenckich rezydencji. Można się tam czuć zupełnie odizolowanym od ludzi ? mówią ci, którzy w niej byli. Za rządów SLD ośrodek został przekazany rządowi, odbywały się tam nieformalne spotkania Rady Ministrów. Ale szybko wrócił pod zarząd Kancelarii Prezydenta. W PRL willa w Klarysewie była miejscem narad przedstawicieli państw Układu Warszawskiego.



share

W polskiej polityce nie jest dobrze, ale nie jest tragicznie. Jeśli się coś degraduje, to degraduje się to co najgorsze, czyli PiS i SLD. O PiS to ja już trochę napisałem i napiszę, dlatego dziś więcej o SLD. Grzegorz Napieralski to jest taki polityk, którego z czystym sumieniem można umieścić w jednej grupie z posłem Suskim, Karskim, Kempą, czy posłanką Błochowiak. Prosty test na wartość Napieralskiego jest następujący. W czasach świetności SLD, kiedy pierwsze skrzypce grało ?trzech falsetów?, Kwaśniewski, Miller, Oleksy, a w tle hasali Borowski, Kołodko, Cimoszewicz, Janik, Jaskiernia itd., nie wiem czy Napieralski byłby dopuszczany do parzenia kawy asom SLD. Jakkolwiek nie patrzeć na te umęczone eseldowskie twarze, umęczone sobą i umęczone społecznie, żadną miarą, a już na pewno intelektualną nie da się porównać Napieralskiego z Kwaśniewskim, Milerem, Oleksym, Cimoszewiczem, Borowskim.

Strony