Prześlij dalej:

Jeśli ktokolwiek się spodziewał, że będzie inaczej niż będzie, to był naiwny, nie zna życia albo oszukiwał sam siebie. Jest jak zawsze, bo jak zawsze ci sami propagandowi i „ekonomiczni” wodzireje, powtarzają te same brednie, wymysły i zwyczajne kłamstwa. Jeszcze przed końcem przemówienia Kaczyńskiego odpalono pierwsze fajerwerki propagandowe i naród zobaczył te złowieszcze hasła wiszące nad głowami narodu przez 30 ostatnich lat.

Podzielił, obraził, upokorzył i wykluczył polskie rodziny w nieformalnych związkach: wdowców, wdowy, samotne matki i ojców po rozwodzie, wreszcie „małżeństwa jednopłciowe”. Tej ostatniej patologii nie dotykam, ile razy można, co do reszty stawiam proste pytanie. Czym podzielił i wykluczył? Definicją modelowej rodziny, która brzmiała jak… definicja modelowej rodziny. Stały związek mężczyzny i kobiety, wychowujących dzieci. Na wszystkich reklamowych obrazkach, dokładnie tak jest pokazywana modelowa rodzina i widmo, co Kaczyński chciał powiedzieć i wiadomo, że nikogo nie wykluczał.

W słowie „modelowa” zawiera się cała „tajemnica”, a kto ma ochotę żyć w jakimkolwiek innym porządku, to sobie żyje. Według „medialnej wykładni” Kaczyński musiał wykluczyć sam siebie za nieformalny związek z kotem, ale jakoś tego dowcipu tym razem zabrakło, bo nie pasował do zbiorczej kretyniady rozpętanej przez „tolerancyjnych”. Łatwo się domyślić, że zdecydowana większość rozwodników chciałaby trafić na miłość życia, nie na porażkę uczuciową. Podobnie jak większość wdów i wdowców tęskni i rozpacza po utracie bliskich, co zawsze jest głęboką raną dla rodziny. Coś, co jest modelowe nikogo nie wyklucza i nikim nie gardzi, ale wskazuje stan, do którego człowiek dąży i który chce zachować. Mądremu wystarczy słowo, głupiemu referatu mało.

Jak już Kaczyński podzielił, wykluczył i upokorzył rodziny, to wziął się za poniewieranie ateistów. Jestem ateistą i człowiekiem jako tako wykształconym, co mi daje podstawę do stwierdzenia, że ateistów w swoim wystąpieniu Kaczyński wyróżnił i oddał im szacunek. Nie ma sensu czegokolwiek tu udowadniać, wystarczy po prostu wysłuchać choćby tego fragmentu wykładu, który odnosił się do ateistów, ale polecam całość. Może tylko tyle dodam, że chodziło o ateistów, nie o psychopatów i socjopatów biegających z gołym tykiem po ulicach, z tęczową flagą w tyłek wetkniętą. Kaczyński powiedział oczywistą oczywistość, poza podstawowym kodeksem moralnym, który został zdefiniowany przez dekalog, mamy zgniliznę i nihilizm. Pełna i tylko prawda, odnosząca się do: nie kradnij, nie zabijaj, czcij ojca i matkę, nie pożądaj żony bliźniego. Amen.

Wszystko to jednak była rozgrzewka, prawdziwy szturm nastąpił na innym froncie. Czteroletnia perspektywa podniesienia płacy minimalnej do poziomu 4000 zł. Zawyły stada „liberałów”, czytaj: polityków i urzędasów, całe życie żyjących ze środków publicznych, prezesów fundacji z dotacjami budżetowymi, gówniarzy korwinistów, głównie studentów i licealistów na kubku mamusi, „biznesmenów” furach z „kratką”, co to zatrudniają na 1/16 etatu, a w koszty wrzucają nawet żarcie dla kota, ale „za ich pieniądze nieroby mają 500+”. 30 lat ten sam bełkot w wykonaniu tych samych ćwierćinteligentów i cwaniaków, którzy się przerzucili z bramy przed Pewexem do kantoru i ze szklarni na „architekturę ogrodu”.

Strony

Źródło foto: 
31497 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. A dlaczego pracownik nie ma mieć też prawa do wyższej emerytury? Dlatego trzeba płacić na ZUS. Płacenie pod stołem to w pewnym sensie też okradanie pracowników.

  2. @ma.ciejka

    Kiedy słyszę "rząd wydziera" to już mam pewność: korwninista. Tak jakby "rząd" powstawał i istniał sam z siebie, sam w sobie i sam dla siebie. Parlament i wyborcy nie istnieją, wybory co 4 lata też nie istnieją, istnieje przedwieczny, samostanowiący, wszechmocny rząd... Oczywiście tylko w głowach korwinistów. W rzeczywistość ZUS to są składki, a nie podatki. Dla niewtajemniczonych objaśniam różnicę: podatki to "haracz", który władza publiczna może przeznaczyć na dowolny cel, ale składki są pobierane na ściśle określony (ustawowo) cel i tylko na to mogą być spożytkowane. Tak więc ZUS nie jest żadnym "haraczem rządu", tylko składką na utrzymanie rencistów i emerytów (pomijając drobne składki na inne fundusze celowe). Jeśli uważasz, że emerytury i renty są za wysokie, to napisz to wprost.

     

  3. Strony