Kaczyński ma wszystkie argumenty, Tusk pierze partyjne brudy na oczach wyborców

Prześlij dalej:

Mało miejsca poświeciłem konwencji PiS, ale tam po prostu było nudo, wszystko przebiegało według scenariusza i żadnych przykrych niespodzianek. Jedyna istotna rzecz, która jest warta uwagi, to udział w kongresie Dudy – czytaj „Solidarności”. W tej kwestii wielokrotnie studziłem nastroje i pisałem wprost, że Kaczyński okaże się szaleńcem, jeśli nie dogada się z Dudą i Kukizem. Pan Paweł po drodze odpadł i moim zdaniem dobrze zrobił, że odpadł od Solidarności, bo zdecydowanie bardziej pasuje do Wiplera. Z kolei Kaczor nie zwariował, przeczekał okres buntu i zrobił tyle, ile od poważnego polityka się oczekuje. No i co? No i byłoby na tyle w kwestii zjazdów, pozostaje dodać jeszcze małą prywatę podsumowującą sprzedaż dachów i kongresów. Moi Szanowni Czytelnicy i Komentatorzy, bardzo Was proszę dajcie sobie spokój z takim prostym metkowaniem – fan prezesa. Proszę, a nie drę japę, ponieważ bardzo mi zależy na spokojnym wyjaśnieniu drażliwej kwestii. Mam 41 lat, od 8 lat zajmuję się polityką i to są powody, dla których nie wydobędę z siebie dwóch rzeczy. Nie będę krytykował jedynej szansy na wytrzebienie największej zarazy, jaką jest klika stworzona po 1989 roku. Nie będę pomagał zarazie szkodliwym obiektywizmem, jakkolwiek dziwnie to brzmi, ale chodzi o prostą rzecz mianowicie naiwne pokładanie nadziei w „kanapkach politycznych” i filozoficznych rozprawach. Mają rację wszyscy, którzy się doszukują wad w Kaczyńskim i PiS, bo to zawsze są politycy, ale mnie w tej chwili po prostu nie chce się skakać po ostatniej desce ratunku, ze względu na wiek i doświadczenie w stąpaniu po politycznym ruchomym pisku. Szanuję wątpiących i zazdroszczę swobody w formułowaniu myśli, ale jednocześnie proszę o szacunek dla mojego wyboru, który nie opiera się na fascynacji politykiem, tylko na realizmie ocen.

Strony

9939 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    przemówienia Kaczora wysłuchałam w całości, Tuska tyle co  pokazali w TVN. A pokazali, nie wiem,c zy złośliwie, zaciśniętą pięść, sprzeciw  wobec  'zakomuflowanej  opcji niemieckiej'  i  opowieści  o  piciu  piwa. Czyli  takie  typowe  Tuskowe  "józiolenie" (jak  nie  przepadam  za  Millerem, to  za  to  określenie  powinien  nagrodę  dostać). 
       Konkret  contra  PR.
    Coś  się  dzieje  chyba, bo  nawet  moj  tata, jak  dotąd  jeden  z   tych  zwolnenników  Tuska, co  to  by  poszedł  za  Donaldem  na  koniec  świata, orzekł  ze  smutkiem, że  nie  ma  na  kogo  głosować ;)
    Na  SLD  w  zyciu  nie  pójdzie, na  PSL  i  RP  też  nie. Na  PiS  w  żadnym razie.  I  tu  jest  problem. 

  2. cóz....

  3. Niepokojące jest to, że szefowie partyjni przestali już właściwie czegokolwiek obiecywać ludowi. Oni już coś wiedzą, a my jeszcze nie.

  4. Spoko na jesieni wybory. Ten cyrk z kongresami to preludium. Tusk zwiera szregi i odbyt gotowy na szeroka koalicję. Będą obiecywać.
    Pozdrawiam

  5. Strony