Joseph Conrad. Miłość do Polski nazwana zdradą.

Prześlij dalej:

    Co czuł Joseph Conrad przybywając wraz z rodziną w lipcu 1914 roku, tak zaaferowany podróżą, że nawet nie przeczuwał dokonujących się zmian w przewrocie dziejowym, jaki zastał go w kraju, w ukochanym Krakowie, gdzie uczył się w gimnazjum na pamięć Słowackiego i Mickiewicza? Czuł, że przebywa „między swymi”. Potwierdza to w swoich wspomnieniach żona Conrada, pisząc, że „tyle rysów jego charakteru, które były dla mnie obce i nieprzeniknione dotychczas, przybrało właściwe proporcje. Zrozumiałam, że jego temperament jest to temperament jego rodaków… „

   160 rocznica urodzin wybitnego polskiego pisarza, ustanowiona przez Sejm RP rokiem Josepha Conrada Korzeniowskiego, która przypada trzeciego grudnia 2017 roku, jest świetną okazją, aby szersza publiczność odkryła na nowo niepowtarzalne i niezwykłe książki Autora, ale i poznała go, jako Polaka - emigranta, który dochował wierności Polsce i Polakom „ogołoconych z wszelkiej nadziei”.

    I jeśli jakiś mały rzucik wypatrzony na jego biografii, znalazł się jako plamka czy okruszek znaleziony na perskim dywanie, nie zmienia to faktu, że jego dręczone nad wyraz sumienie i niedocieczona przecież ludzka dusza, pozostały mu czyste i wierne.

- Wędrujemy tysiącami po obliczu ziemi, sławni lub nieznani, zarabiając za oceanem na rozgłos, na bogactwo, lub tylko na suchy chleb; ale zdaje mi się, że dla każdego z nas powrót do kraju musi być jakby zdaniem rachunku. Wracamy aby stanąć wobec naszych zwierzchników, krewnych, przyjaciół - tych, którym jesteśmy posłuszni i tych, których kochamy; lecz nawet ludzie nie mający ani jednych ani drugich, zupełnie swobodni, samotni, pozbawieni wszelkich więzów i obowiązków - nawet ci, których nie oczekują kochane twarze i dobrze znane głosy - muszą się spotkać z duchem przenikającym kraj, duchem, którego pełno pod niebem, w powietrzu, w dolinach i na pagórkach, na polach, w wodzie, w drzewach - z niemym przyjacielem, sędzią i natchnionym doradcą. Mówcie sobie co się wam podoba, lecz jeśli chcemy użyć radości w swym kraju, odetchnąć jego spokojem, spojrzeć w oczy jego prawdzie, musimy wrócić z czystym sumieniem.*

 

                                                               *******

    Czy w najmniejszej drobinie kropli z całego oceanu, udało się utopić (zawstydzić) choć jednego korsarza, który zbrukanymi od kłamstwa nogami, przemierza czysty pokład statku kapitana Josepha Conrada? Nie sądzę. Będą nadal robić swoje. Z powodu pieniędzy, głupoty, czy taniego zabłyśnięcia, na które i oni rzetelnie pracują. Lecz nie wiedzą, że na końcu tej drogi, każdy ich zmysł nawiedzi obraz, o jakim nie śnili w najgorszym koszmarze. Ten sam obraz, jaki widział bohater noweli Conrada - Kurtz. Gorzka nagroda. Lecz można rzec z czystym sumieniem - zapłata godna korsarza.

*Lord Jim – Joseph Conrad

                                                                                                     Hoyt/2017

 

Strony

Źródło foto: 
8496 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Hoyt

Autor artykułu: Hoyt

1 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Conrad, pisząc po angielsku, rozsławił Polskę na całym świecie.

    Joseph Conrad jasnowidz:
    (czyli o tym, kto rządzi współczesnym światem..i Unią Europejską
    Po przeczytaniu świetnego artykułu Marka Baterowicza (link poniżej), trzeba koniecznie wysłuchać wypowiedzi profesora Andrzeja Nowaka (video ) na temat “historycznej” wystawy zaprezentowanej w Brukseli. Potwierdza to, ciągle trudną do przyjęcia, tezę Krzysztofa Karonia, że Unia Europejska powstała jako kontynuacja zbrodniczej ideologii marksistowskiej. Jeżeli Europejczycy – świadomi swoich narodowych i kulturowych korzeni – nie obudzą się szybko, koniec Europy będzie straszny.

    http://www.polskacanada.com/marek-baterowicz-conrad-jasnowidz/

  2. Strony