Joseph Conrad. Miłość do Polski nazwana zdradą.

Prześlij dalej:

- Cokolwiek dotyczy naszego kraju porusza Cię, choć jesteś daleko. Liczę na Ciebie, że nigdy to się nie zmieni; a wielu jest takich, co się nie troszczą o te rzeczy, mimo, że siedzą w domu. Z tego powodu, cieszy mnie to co piszesz i błogosławię Cię podwójnie.

    Jaką wartość przedstawiają słowa Tadeusza Bobrowskiego, wuja Józefa Korzeniowskiego, człowieka surowego na tym punkcie, dla domorosłego historyka, który szukając swej chwały, znajduje ją w szkalowaniu wielkiego pisarza? Nie zdziwiłbym się, gdyby dla „udowodnienia” swoich racji, jedną z przedstawionych teorii takiego korsarza, była rzekoma nieznajomość swojego siostrzeńca; z którym Bobrowski korespondował przez wiele lat, i i nad którym sprawował piecze, zanim ten w wieku lat siedemnastu wyjechał z domu, by „zdradzić” Ojczyznę.

- Ty zawsze pamiętasz, że jestem Słowianinem (to jest Twoja idee fixe), ale zdajesz się zapominać, że jestem Polakiem. Zapominasz, że myśmy przywykli chadzać w bój bez iluzji. To wy, Brytyjczycy, chodzicie tylko po zwycięstwo.

    Czytamy w liście napisanym w 1907 roku, do Edwarda Garnetta, coraz bliższego przyjaciela Conrada, kiedy ten próbuje wyperswadować mu porzucenie daremnej walki z brytyjską cenzurą teatralną. Ale i to za mało dla niektórych, aby uznać Conrada za Polaka. To oni przecież są sumieniem pisarza, co tkwiąc w jądrze ciemności, pierwsi wstają ze swych łóżek - grobów, by oświecić ciemnością „niedouczony lud Polski”. Wspinają się na wyżkę, by głos ich docierał nawet tam, gdzie tylko Boża cisza uświęcać się powinna.

- Ja, patrzę na przyszłość z głębokiej przeszłości bardzo czarnej i uważam, że nic nie jest mi dozwolone poza wiernością sprawie absolutnie straconej, idei bez przyszłości. Nie mogę przyjąć idei braterstwa - nie tyle z powodu, że uważam ją za nie do urzeczywistnienia, ile że jej propaganda (jedyna w niej rzecz naprawdę uchwytna) zmierza do osłabienia uczucia narodowego, którego zachowanie jest właśnie przedmiotem mojej troski…

    Taką odpowiedź od Conrada, uzyskał w 1899 roku, Robert Cunningham Graham (szkocki polityk z ramienia partii liberalnej, pierwszy socjalistyczny członek Parlamentu Zjednoczonego Królestwa, pierwszy prezes Szkockiej Partii Pracy), który zapraszał go na meeting pacyfistyczny, na którym miał przemawiać.

    Niewielu wie, jak dużo artykułów poświęcił sprawie polskiej Joseph Conrad, aby nie pozostawić jej „na pastwę” Rosji i Niemiec. Swoje memorandum, które przesłał do „Foreign Office” pod tytułem „Note on the Polish problem” w 1916 roku, nie wzbudziło większego zainteresowania. Artykuł ten może razić brakiem genialnego jasnowidzenia czytania przyszłości Polskiej niepodległości, lecz nie można odmówić mu zasług, starań i czystości sumienia, by wznieść i przyzwyczaić publiczność w Anglii do tej myśli, że Polakom należy się legalne uznanie ich narodowości, tak w państwach pokonanych, jak i w państwach zwycięskich”.

    Warto wspomnieć, że Joseph Conrad Korzeniowski (w pozostawionych przez niego listach, zawsze podpisywał się polskim nazwiskiem), odmówił przyjęcia szlachectwa angielskiego, ofiarowanego mu przez premiera na kilka miesięcy przed śmiercią. „Ale może tu działała duma z polskiego Nałęcza (szlacheckiego pochodzenia Conrada herbu Nałęcz ), którym zdobił „Uniform Edition” swych dzieł” (J.Ujejski) Nie chciał przyjmować „honorowych stopni akademickich” z najbardziej cenionych uczelni brytyjskich i amerykańskich.

Strony

Źródło foto: 
8488 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Hoyt

Autor artykułu: Hoyt

1 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Conrad, pisząc po angielsku, rozsławił Polskę na całym świecie.

    Joseph Conrad jasnowidz:
    (czyli o tym, kto rządzi współczesnym światem..i Unią Europejską
    Po przeczytaniu świetnego artykułu Marka Baterowicza (link poniżej), trzeba koniecznie wysłuchać wypowiedzi profesora Andrzeja Nowaka (video ) na temat “historycznej” wystawy zaprezentowanej w Brukseli. Potwierdza to, ciągle trudną do przyjęcia, tezę Krzysztofa Karonia, że Unia Europejska powstała jako kontynuacja zbrodniczej ideologii marksistowskiej. Jeżeli Europejczycy – świadomi swoich narodowych i kulturowych korzeni – nie obudzą się szybko, koniec Europy będzie straszny.

    http://www.polskacanada.com/marek-baterowicz-conrad-jasnowidz/

  2. Strony