Jerzy Owsiak – złoty melon sekty WOŚP

Prześlij dalej:

Jest 8 marca 2012 roku, trwa konferencja Jerzego Owsiaka, bezkarnego guru sekty WOŚP. Przywódca komentuje rozmaite wydarzenia, rozdaje śpioszki dla dzieci urodzonych w wyjątkowym czasie, pokazuje albumy z pięknymi zdjęciami, wspomina coś o motocyklu specjalnie wykonanym dla sekty. Konferencja odbywa się w nowej siedzibie sekty i można oczywiście zadać sobie trud wysłuchania całej „ściemy”, przepraszam „siemy”, ale zwracam szczególną uwagę na łgarstwo zaczynające się od pytania: „Na co idzie 1% podatku”. Pojęcia nie mam czy dziennikarka zadająca tak niewygodne pytanie była odważna, czy też miała rozładować jeszcze bardziej niewygodne pytania, w każdym razie mniej więcej od 17 minuty i 55 sekundy guru zaczyna łgać jak z nut. Na jednym pewnym oddechu opowiada, że 1% podatku to dodatkowe programy zdrowotne i cele statutowe, na przykład nowa siedziba, na którą poszło ponad milion złotych. Cała prawda i tylko prawda, na nową siedzibę w 2011 roku rzeczywiście poszło ponad milion złotych, ponieważ poszło 8 milionów z hakiem (8.094.258,00), natomiast z 1% podatku przychód wynosił 3.589.534,52 i na nic więcej poza śmiesznymi programami za 90 tysięcy i zdjęciami powieszonymi na płocie przy Łazienkach starczyć nie mógł, ale i to prawdą nie jest.

W zeszłym roku zadawałem sporo takich niewygodnych pytań, które pozostawały bez odpowiedzi, podawałem mnóstwo faktów, liczb, statystyk odniesień do źródeł i wiele z tego nie wynikało. Nieustannie prosta, żeby nie powiedzieć prostacka socjotechnika stosowana przez syna milicjanta, na poziomie ojca milicjanta, święci triumfy. Niby banał, bo przecież prawie każdy wie jak najłatwiej, najskuteczniej i najtaniej zdobyć poklask. Wystarczy ucałować przed kamerą dziecko z zespołem Downa, ustąpić miejsca kobiecie w ciąży, no a w tym roku dojdzie do bohaterskiego wyciągania basenu spod dogorywających staruszków. Zwracam uwagę na kolejne szyldy żebracze sekty WOŚP, one ZAWSZE odwołują się do takich właśnie społecznie nośnych wrażliwości i niemal NIGDY nie przekładają się na realną i rzeczywistą pomoc. Od marketingu zaczyna się działalność sekty WOŚP, na marketingu żeruje i marketingowym rozliczeniem kosztów się kończy. Wszystko trwa raptem dwa, góra cztery tygodnie w roku, potem guru Owsiak ma fajrant. Argumentów politycznych i ideologicznych ukazujących sektę WOŚP nie ma sensu powielać, bo to jest budowanie niepotrzebnego podziału. Tutaj chodzi przede wszystkim o zwykły przekręt, przy którym Amber Gold jest małym interesem, ponieważ takie biznesy wcześniej niż później są społecznie piętnowane, natomiast opakowane chorymi dziećmi brudne biznesy sekty wydają się nie do ruszenia. Jak wspomniałem obracamy się w banale, który funkcjonuje doskonale i nie tylko w przypadku WOŚP, funkcjonował od zarania dziejów, z tym się raczej wygrać nie da. Natomiast warto łapać guru Owsiaka za lepką łapkę, za pokrętny jęzor i za kiesę, która z roku na rok pęcznieje szybciej niż wzrasta liczba przesiewowego badania słuchu u noworodków. Warto wracać do dawnych konferencji i pokazywać kłamstwa, które dziś są już zweryfikowane i to dokumentacją sekty

Strony

139859 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

23 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    nowe- stare UB, tzn CBŚ, wpadło do gabinetu wiceministra (mundurowego!) Kapicy z zamiarem ,,siłowego przejęcia rzeczy" tj, dokumentacji i dysków twardych dot. hazardu, automatów zwanych ,,jednorękimi bandytami" itp.:http://wiadomos...
    A jeszcze niedawno był pozytywnym bohaterem afery, której nie było.
    Więc może się zdarzyć i tak, że przyciśnięty do ściany ,,budżet państwa"(pozbawiony europejskich środków), sięgnie po równie drastyczne metody, w poszukiwaniu lewego grosza. Kijem w mrowisko Mrówy Kręcioły.

  2. avatar

    naszych urzędów na działania promujace to i owo z dopłat  "Unii". Każdy projekt musi być wypromowany,długopisami,kubkami itp badziewiem. Jest to  bardzo wygodna pozycja w ksiegowaniu. Kasa idzie gdzie indziej a ktoś kto ma łeb na karku,popisze w rubrykach tak jak trzeba i jest git.

  3. ...i problem sam się rozwiąże
    http://zyciejes...

  4. 1. Pewnie źle rozumiem, ale czy Jurek Owsiak kupił przez Złotego Melona za 1 550 000,00 PLN fundację WOŚP, która tylko w samych nieruchomościach posiada majątek 15.636.915,50 PLN (kiedy doszło do tej transakcji i jaki był wtedy majątek fundacji)?
    2. Ad. 1 - sprawy "przekrętów finansowych" (w przypadku WOŚP może nawet jest wszystko zgodnie z prawem) mogą być skomplikowane (i zwykle są) i przez to nieatrakcyjne medialnie - polecam nagranie Salonu Dziennikarskiego Floriańska 9 (audycja jednego z Karnowskich) od 20 min. - http://radiowar... - wypowiedź Ł. Warzechy. Swoją drogą, trochę wstyd, że Warzecha, laureat "Złotej Ryby", że z taką regnacją o tym opowiada. IMO, receptą na to może być znalezienie jednego atrakcyjnego (zabawnego) motywu danej afery i medialnie eksploatowanie go.
    3. Wchodzę na www Lidla - tam WOŚP, idę tam - przy kasie stoi puszka WOŚP, wylogowuję się z e-konta w banku i widzę WOŚP - czy oni tak z własnej chęci dla reklamy, czy Owsiak płaci im za to (wydatki na marketing).
    4. Czy mi się tylko wydaje, że WOŚP prześwietlają tylko blogerzy - np. http://naszeblo... - gdzie są artykuły na ten temat "autorów niepokornych, najostrzejszych piór"? - nie ma? - to nie kupuję ich prasy. Może dlatego, że tu trzeba i wiedzy i "przysiędnięcia fałdów" nad dokumentami, wypytywania, konfrontowania - etc., etc. - może czas, by wreszcie MK zatrudnić w jakiejś gazecie w miejsce kilku "niepokornych"?

  5. avatar

    Ad 1. Odwrotnie! Ale to chyba mój błąd, zdanie było trochę za bardzo rozbudowane i faktycznie dało się odczytać tak jak odczytałeś (poprawiłem). To WOŚP, z członkiem zarządu i kadencyjnym prezesem Owsiakiem za 1 550 000,00 kupiła 100% udziałów w Złotym Melonie Owsiaka.

  6. Matko Kurka, szacun:)
    Dziś idą medialne wieści w niezależnych mediach, że się doczekałeś pozwu od samego guru.
    Nic dziwnego, bo ruszyłeś g@no wieć się przylepiło i reaguje jak redaktor pewnego czerwonego organu, problemy z wymową mający. Sądzę, że jednak nie do końca wiesz z czym masz do czynienia. Cudów nie ma i ten brak barier w mediach wskazuje na spore plecy. Dodatkowo masz całą ekipę które świetnie z tego żyje. Od lekarzy trzepiących kasę na szkoleniach i występach, poprzez "działki" dawane decydentom za zielone światło, po bardzo silne koncerny farmaceutyczne które mają świetny zbyt na swoje produkty (A każdy przekęt najbardziej się opłaca kiedy dostajesz do zakupów odpowiednio zawyżoną FV, a róznicę pod stołem). I tak, cena oficjalna dla maluczkich i NFZ-tu to jedno, a realna cena drugie. Nie wolno również zapominać, że zakup tej pompy to tak naprawdę transakcja wiązana-będzie bezuzyteczna bez odpowiednich akcesoriów, oczywiście dokupowanych i produkowanych u żródła za ce.4000zł rocznie.
    Proponuję zresztą poszperać głębiej u samego dostawcy, bo temat ciekawy z gruntu i pozwala zorientować się z czym mamy do czynienia w skali globalnej w jakiej działa ten koncern. Otóż MiniMed (firma która pompy wymysliła i dopracowywała przez 25 lat) została przejęta przez Medtronic Inc. i przeminowana na Metronic Diabetes ( 2001). Tak czy inaczej interesująco się robi kiedy przyjrzeć się jej kłopotom np. w USA.

    Otóż oskarżono tam około 100 lekarzy o płatne promowanie jej produktów, pojawiły się oskarżenia o fikcyjne umowy doradcze i sponsorowane wycieczki. Złożono również pozwy min. w sprawie zabitej przez tą pompę młodej amerykance...sam miodzik:)
    http://employment-law.freeadvice.com/employment-law/employment-law/medtronic-whistleblower.htm
    http://www.harmanlaw.com/latest-news-sidebars/latest-news-home/medtronic-minimed-paradigm-insulin-pump-lawsuit-filed
    http://injury-law.freeadvice.com/injury-law/defective_products/minimed-insulin-pump-side-effects.htm

    Wesprzeć cię więc pragnę i poparcie wyrazić, bo życzę ci wygranej i rozwalenia tej sekty z całego serca. A na dziś wspomóc pragnę jeszcze radą.
    1. Powinieneś zmienić strategię, teraz najważniejsze będzie myślenie prawnicze i umiejętne wykorzystanie go przeciwko guru. Klucz leży we właściwym prawniku, zwłasza że z drugiej stronie będą najdrożsi i najlepiej ustawieni za jakich mogą zapłacić frajerzy wrzucający do puszki. Potrzebujesz więc oto prawnika nie tylko nie bojącego się układów (uwierz, jest ich niewielu), ale również bardzo twórczego i umiejącego k.s.h. i k.c. wykorzystać.
    Otóż bowiem tylko macher znajdzie ci furtki które umożliwą obrócenie pozwu przeciw guru (tu bezcenny będzie przymus ujawnienia faktur i dokumentów więc utajnienie to twój wróg).
    Równie ważne jest przekazanie ich tej niewielkiej grupie fachowców od księgowości i obrotu gospodarczego która rozczyta i wskaże przekręt. Musisz sobie jednak zdać sprawę, że to właśnie ich wynajmuje się po 5 koła za godzinę do wymyślania i wdrażania ich w firmach (a to środowisko małe jest..) I nie mówię tu o śmiesznych biegłych, bo to właśnie im pózniej trzeba pokazać co i jak mają zauważyć...
    Na dziś jednak najważniejsze to zablokowanie zmiany właściwości sądu na warszawkę, tam bowiem bez trudu nie tylko przegrasz, ale zmienią ci płeć i obywatelstwo. Lokalnie masz szansę na sędziego który np. nie zakuma twoich wniosków dowodowych i ich celu, co doprowadzi go w końcu do ściany:) Osobiście znam jednego prawnika tego kalibru z Wrocławia (sprawdzony w walce z układem) który mógłby się zgodzić wziąc tą sprawę i służę danymi na priva.
    2.Koszty.
    Nie wiem jaki masz budżet, ale zapewne mniejszy od fundacji (nie liczę kosztownych powiązań). Myślę, że nikt się by nie obraził na akcję zbierania na prawników, bo koszty mogą z ekspertyzami skoczyć na min. 50 tys. w pierwszej instancji. A obawiam się, że ostateczny sukces osiągniesz dopiero za granicą jak kilku innych rodaków (Bo jakoś nie uwierzę, żeby guru poszedł za kratki, skoro dziś rządowi zdefraudowali nawet kasę na ich zakup). Sam cię chętnie wspomogę przy takiej zbiórce, bo trzeba dziś hołubić każdą uczciwą, oddolną inicjatywę.
    Powodzenia i wytwałości.

  7. avatar

    Jestem realistą dla mnie 5 tysięcy jest abstrakcją, o 50 mogę zapomnieć. Natomiast co do strategii, to dokładnie taką strategię zamierzam przyjąć, łacznie z chronologią wniosków. Utrzymanie procesu w Złotoryi, doprowadzenie do przestawienie dowodów bezpośrednich, to jest faktur.

  8. Panie i Panowie,

    O ile artykuł przykuł moją uwagę i odarł z świetlistych szat naszego prześwietnego rodaka o tyle niektóre wnioski są dla mnie o kant dupy. Nie żeby mnie nie irytowała ogólnonarodowa onania 13 stycznia w rocznicę ustanowienia honorowego tytułu Ludowego Artysty ZSRR, co zresztą dobrze odzwierciedla umiejetności bohatera artykułu, ale oprócz powiedzenia, że coś jest chu...we dobrze byłoby jeszcze powiedzieć co chu...we nie jest.

    Wątpliwości co do wniosków i podsumowań

    1. Każda działalność charytatywna podobnie jak produkcja gorzały ma tak zwaną "działkę dla aniołów" - ileś procent wyparowuje. W przypadku ZUS, którego zbójeckie poczynania wkurwiają mnie niebotycznie, ta działka też istnieje i w swej apoteozie tej organizacji MatkaKurka nie wymieniła porównawczo skali.

    2. To nie ZUS a my pod przymusem fundujemy te wszystkie rzeczy. Oddzielenie więc skutków i przyczyn - płatników składek i miłościwie nam panującego, wszeogarniającego ZUSowego bur...lu jest nieprzywoite. Nie podważam prawdziwości stwierdzenia, że kupujemy te urządzenia poprzez ten rodzaj finansowania.

    3. Skoro w ZUSie muszą się gdzies podziać to i w "Wesołej Orkiestrze Ściemy Piniężnej"  też. No może mają mniej "budżetowy standard a bardziej prozachodni.

    4. "Nikt nikomu ręki nie wykręca" - jeżeli ktoś chce być wydy...ny jk było to także Twoim udziałem to jego sprawa...ale od razu vendetta?

    5. Ostatnie i najważniejsze. Czy porównania korzyści do wad przemawia na korzyść zamknięcia. Domyślam się, że w świetle artykułu tak...i ja zostanę odsądzony od czci i wiary za moje popaprane dociekania.

    Ja olewam Koleżkę Jurasa i jego bandę - kaskę przeznaczam na wsparcie innych celów. ZUSu apologetą nigdy nie zostanę - tu się bardzo z MatkaKurką rożnimy. Ciekaw jednak jestem tej wyprawy wojennej, jej wyniku i skutków, dlatego z zapartym tchem będę śledził jej losy.

    A co do artykułu to wielkie dzięki...to jednak wku..jące, że można z gęby cholewę robić a ludziom wciskać bzdety o swojej świętości.

    Pozdrawiam serdecznie

  9. Gdyby prawo obejmowało ewidencję "darowizn" dla szpitali i każdy przedmiot musiał być opatrzony czymś w rodzaiu "banderoli", to owsiaki wyglądałyby na znacznie chudsze, niż wyglądają dziś. Oni potrafią okleić serduszkami to, co przynieśli ze sobą do szpitala i to, czego nie przynieśli, a już tam stało i znajduje się w zasięgu wzroku i ręki.

  10. Napisalam dlugi komentarz i gdzies mi go wcielo, a wiec jeszcze raz, tym razem krotko: Wsadziles kij w mrowisko i spodziewaj sie klopotow, bo nastapiles na odcisk nie tylko samego Wielkiego Mistrza. Za nim stoja potezne rzadowo-medialne hufce. W najlepszym wypadku sprawe zamiecie sie pod dywan, a ciebie sprobuje zastraszyc i osmieszyc. Ale na szczescie juz cos powoli peka w tym nieskalanym wizerunku WOSP i nawet jej zazarci zwolennicy, ideowo podchodzacy do sprawy zaczynaj watpic i zadawac sobie pytania. 
    W kazdym razie wielki szacun dla ciebie, ze wnikliwie pochyliles sie nad tematem. 

  11. Strony