Prześlij dalej:

Pięcioletnie pasmo nieszczęść, nieustającej pogardy, medialnych nagonek, śledztwo oddane w całości Rosji, państwo polskie działające na rzecz obcego mocarstwa i profanujące śmierć Prezydenta RP. Seria tragedii osobistych i porażek politycznych Jarosława Kaczyńskiego, poczucie bezsilności, głosy z zewnątrz i wewnątrz partii namawiające do złożenia rezygnacji. Rozpaczliwa i beznadziejna walka, przy braku podstawowych narzędzi politycznych, sprzyjających mediów, kapitału, wsparcia ze strony „elit” – beznadzieja. Tak to tragicznie wyglądało i chyba nikt, poza tą garstką, która co miesiąc przychodziła na Krakowskie Przedmieście nie wierzył, że mantra Jarosława Kaczyńskiego się ziści: „Będą pomniki, dojdziemy do prawdy, zwyciężymy”. W pewnym momencie słowa te brzmiały wręcz groteskowo, były przedmiotem wielu kpin i nawet zwolennicy Kaczyńskiego uważali, że to tylko bojowy okrzyk w ramach mobilizacji twardego elektoratu.

Do tego momentu można napisać kilka greckich tragedii i nie jestem w stanie wskazać jednej osoby zdolnej przewidzieć finał, jaki widzimy tu i teraz. W 2015 roku Jarosław Kaczyńskim, który w życiu osobistym stracił wszystko i przetrwał, podwójnie wygrywa wybory, mając do dyspozycji tylko swoją determinację i oddolne wsparcie ludzi. 10 kwietnia 2018 roku na Placu Piłsudskiego staje Pomnik Smoleński i wykpiwane słowa Kaczyńskiego stały się ciałem. Nie znam współcześnie żyjącego człowieka, który byłby w stanie przez to wszystko przejść i osiągnąć tak wielkie zwycięstwo. Można wymyślić 1000 durnych dowcipów, opowiadać 2000 bredni, ale niesamowita prawda jest taka, że Jarosław Kaczyński zwyciężył i co ważniejsze zwyciężyła Polska.

Strony

Źródło foto: 
17914 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. Za jedyny komentarz niech posłuży to zdjęcie - dech zapiera.

    Ileż można powiedzieć jednym trafnym obrazem...

  2. Jeszcz jak Tusku zjedzą psy sprawa bedzie zamknieta

  3. Bardzo ciekawy wątek można było wyłowić z przemówienia Jarosława Kaczyńskiego - ksiądz Bogdan Bartołd musiał toczyć boje z kurią warszawską o możliwość organizowania mszy w Archikatedrze! Od "zawsze" mówiono, że kard. Nycz to człowiek platformy, ale nawet ja oszołom nie spodziewałem się do czego zdolny jest Nycz. Nycz to oczywiście nie Pieronek, Lemański czy inny Kazek Sowa, ale to także jest człowiek ludzi z ciemnej strony mocy.

  4. avatar

    Obok perypetii Księdza Prałata w podziękowaniach Prezes wymienił też Księdza Stanisława Małkowskiego będącego solą w oku obecnej kurii warszawskiej. Prezes stopniując napięcie, pod Pałacem dobitnie podziękował Antoniemu Macierowiczowi a na Placu Ojcu Dyrektorowi, Radiu Maryja i Telewizji Trwam, "wolne media" ledwo wspominając. 

  5. Dla Dudusia ten dzień był słodko - gorzki. Publicznie tak to ocenił. Kaczyński pokazał klasę pozwalając Dudusiowi drobić za sobą na scenę.

  6. Strony