Jaki marsz KOD-u? To dreptanie w miejscu!

Prześlij dalej:

Napisało się A, to trzeba napisać B. Z góry zastrzegam, że nie miałem czasu zajmować się pierdołami o czym świadczy też pora publikacji felietonu. Na szybko przejrzałem relacje ze spędu KOD, od Wyborczej do Wpolityce. Widzę te same komentarze i zaklęcia co zawsze, zatem wniosek też się nie może zmienić. Nic się nie dzieje, stoimy w miejscu, połączone siły, które utraciły przysłowiowe koryto, utrzymują mniej więcej ten sam poziom frekwencji. O liczbie jak zwykle trudno mówić, ale jeśli kroczący w pierwszym szeregu stołeczny ratusz podaje, że było 80 tysięcy esbeków, kapusiów i zaczadzonych mediami, to realnie było co najwyżej pół z tego. Gwiazd z pierwszych stron gazet nie widziałem, oczywiście nie mam na myśli kadr partyjnych z PO, Nowoczesnej, byłej SLD i kawałek PSL, bo co to za gwiazdy. Pojawił się za to nowy element w marszu pokonanych. Z grubsza całe przedsięwzięcie można nazwać inicjatywą pozytywną. Durnych haseł i karykatur Kaczyńskiego zabraknąć nie mogło, jednak motywem przewodnim była obrona nie atak. Nie ma się, co dziwić, trudno byłoby atakować wdowę po Kiszczaku i zapisywać ją do Radia Maryja. W związku z ograniczeniami całe szemrane towarzystwo przede wszystkim krzyczało, że są takimi samymi kapusiami jak Lech Bolek Wałęsa. Wyjątkowo im wierzę, w dodatku bez najmniejszych zastrzeżeń. Tyle danych wystarczy, żeby przejść do meritum i oceny zjawiska. Powinno się to nazywać dreptanie w miejscu nie maszerowanie. Demonstracje KOD, pomimo utrzymania frekwencji na dość przyzwoitym poziome, nie zmieniają politycznego układu sił, a jeśli już to dość nieoczekiwanie i wbrew intencjom.

Na początku usłużne sondażownie pompowały Nowoczesną, bo był doskonały pretekst. Ludzie wyszli na ulicę i natychmiast zostali ludźmi Ryśka Petru. Po czasie wałczący o życie Markowski z CBOS ostudził nastroje, no i PiS zrobił wewnętrzne sondaże, które dają poparcie na poziomie 40%. Notowania Ryśka od kilku tygodni lecą na łeb i znów się zbliżają do Platformy leżącej pod respiratorem. Wszystkie te zabiegi nie nadają się do żadnej analizy, ponieważ nie zawierają cienia rzeczywistych danych, ale i z tego cyrku da się wyciągnąć rozsądne wnioski. Mamy w tej chwili przedziwny etap dziejowy, jaki się jeszcze nigdy w Polsce nie zdarzył. Dla starego układu jedno nie ulega wątpliwości, za wszelką cenę i najlepiej jak najszybciej, trzeba wywalić PiS w powietrze. Problem polega na tym, że nie wiadomo kto ma tego dokonać, jakimi środkami, w czyim imieniu i komu ostatecznie nowa zmiana miałby służyć. Powstanie Nowoczesnej to wojna w rodzinie, WSI z Komorowskim zbudowało sobie przyczółek i nie widzi możliwości porozumienia ze Schetyną. Proszę Państwa! Czujecie to? Schetyna nie umie się dogadać z Komorowskim! Tylko ta jedna okoliczność dobitnie pokazuje jak bardzo rozsypała się niegdysiejsza potęga stworzona przez bezpiekę. Wojenki były zawsze, ale co do celu nadrzędnego porozumienie nigdy nie stanowiło problemu, na co przykładów jest aż nadto. Od Nocnej Zmiany, przez wycofanie się Cimoszewicza w wyborach prezydenckich, gdy dostał sygnał od esbeków, po Olka Kwaśniewskiego, który pozwolił Tuskowi zdemolować LiD. Dopóki taki stan będzie istniał, można sobie żyć i kłaść się spać zupełnie spokojnie.

Strony

28712 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

22 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    ..."schetyna nie umie sie dogadac z komorowskim"...bo..chyba sie "przewerbował".....

  2. ze sprawy Bolka. Bądz co bądz Bolek medialnie przyćmił nawet Kajetana. Ten "atak" PiS-u na naszą narodowa ikonę zmobilizował wielu bezmyślnych. Wiele osób identyfikuje się z Wałęsą. Sam, szczerze mówiąc, wolałbym, żeby Wałęsa nie okazał się konfidentem. W ogólniaku pisałem referat o nim, wierzyłem w mit robotnika- bohatera. Wielu jest go najzwyczajniej żal, bo to nasza Coca-Cola, juz starszy człowiek, a Kaczor go chce zniszczyć.

  3. DNI zostało do pierwszego KWIETNIA .Jak się zaczną wypłaty 500+ to faktycznie NIE MA MOCNYCH żeby ktoś podskoczył w sondażach oprócz PIS .Ta banda leśnych dziadków wie ,że wyjście na ulicę po 01 04 może skończyć się obitym ryjem.Zostały im jeszcze trzy weekendy  ,bo w wielką sobotę chyba sobie odpuszczą ...
    33DNI  ,33DNI ,33DNI ,33DNI.....zły.sen PETRU.

  4. A ja Wam powiem, ze jestem niesamowicie uchachana, bo KOD dotad bronil powaznych spraw, Trybunalu Konstytucyjnego, Wolnosci mediow i tak dalej. Szary obywatel nie jest tak zorientowany w przepisach i jak jeszcze nie jest zwolennikiem PiS, to ma watpliwosci kto ma racje.
    Az tu nagle dzisiaj wyszli w obronie kapusia ktory nawet przyznaje ze nim byl. Legenda Solidarnosci to on nie jest juz od dawna i chyba nie ma ani jednej osoby - z samym zainteresowanym wlacznie - ktora wierzy w jego bezinteresowny heroizm. Zobaczcie - tlumy oszolomow broniacych kapusia mimo ze sa papiery na donosy za kase. Teraz to juz osmieszyli sie na maksa. Dotad jeszcze nie skompromitowali sie az tak bardzo jak teraz. Przestalam sie ich obawiac, bo sa glupsi niz myslalam. 

  5. Wydaje mi sie , ze to nie tyle glupota , co olbrzymia determinacja utrzymania przywilejow . Bo chyba nikt nie ma watpliwosci , jakie korzysci czerpie sie z bycia czescia ukladu . Zreszta , cytujac klasyka "ja dostawałam, powiem ci 6 tysięcy... 6 tysięcy... Rozumiesz to? Albo złodziej, albo idiota... To jest niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował"  W tym zdaniu zawiera sie cala kwintesencja motywow , jakimi kieruje sie KODziarskie towarzycho ! Oni POtrzebuja miec duza kase , bo duza kasa napelni brzuch kawiorem i przewiezie wypasione dupsko niezla fura , a "wrazy" PIS chce im to ograniczyc ! Ot i caly POwod obrony "demokracji"!

  6. Co do "Legendy" - ze specjalną dedykacją dla @wkurzonej:
    Źródłosłów
    :)

  7. Zabawne jest to, że nijak nie da się tłumów policzyć. Działacze KOD-u twierdzą, że było 100-150 tys. luda.
    Ratusz twierdzi, że 80 tysięcy, policja, że około 15 tys.
    Tak samo było w połowie grudnia - Ratusz doliczył się 50 tys. uczestników - a policja ok. 17 tys.

    Kijowski odczytał list Wałęsy: "W najgorszych snach nie przewidywałem, że po latach walki o wolność, po latach represji, rewizji i aresztów, aparat demokratycznego państwa uderzy w nas, prześladowanych przeciwników systemu komunistycznego (...)  Niepodległość i wolność zdobyliśmy i zagospodarowaliśmy my. My, Solidarność. My, polskie społeczeństwo. My, naród".

    No, jest pewien postęp, do tej pory było: "Ja, ja, ja".

    Na TT znalazłam takie cudo:

    Poza tym, ciekawa rzecz, nikt inny, tylko obalona komuna wyległa na ulicę, żeby bronić Legendy...

    Przez mur wówczas przeskoczył
    aby komuna runęła
    nic dziwnego, że teraz
    murem za nim stanęła…

    I jak tu nie być uchachanym?

    Patrzyłam na relacje i oto zobaczyłam na własne oczy, jak spełniają się słowa pieśni:

            ...potrafimy jutro bronić
               tego co tworzymy dziś...

  8. na KOD-owej manifestacji ... Nowacka - nasza Solidarność. Petru - odwołał się do przesłania Jana Pawła II na Placu Wolności (Piłsudskiego) 1979.

    "Solidarność" to kolejne Wielkie Powstanie Narodowe, bez związku z Marksem, Leninem itp

    Przesłanie Jana Pawła II (wołanie do Ducha Świętego, czyli Bierzmowanie) to najważniejsze, po Chrzcie 966, wydarzenie w dziejach naszego Narodu. Wara ubekom od tego.

  9. To prawda. Tak samo było na samym początku z opornikami.
    Nie wiem, czy to brak własnej inwencji, czy próba podpięcia się pod jakieś sprawdzone wzorce.

  10. Z resztą oni się sami wkrótce wypetruszą i unicestwią. Wystarczy obserwować i śmiać się z marszów Bolkoidów :)

  11. Strony