Prześlij dalej:

Do zmobilizowania wyborców, szczególnie na prowincji potrzeba sporego pożaru, co w warunkach politycznych nie jest łatwe. Na rzeczywiste podpalenie Polski dla zdobycia władzy, gotowa jest tylko jedna opcja trafnie nazwana „najgorszym sortem”. Dlatego politykom odpowiedzialnym nie pozostaje nic innego jak poprzestać na robieniu dymu. Robić dym i krzyczeć, że się pali! W jakiej konkretnej formie i treści to przeprowadzić, aby nie skończyło się marnym odzewem? Tutaj pojawia się sedno politycznej „narracji”, na przykład Orban od lat ma komfortową sytuację, bo Węgrzy widzieli na własne oczy, że się pali, gdy hordy „uchodźców” przeszły przez węgierską ziemię.

W Polsce takiego ognia nie ma, chociaż z „uchodźcami” było sporo dymu, to jednak nic więcej się na tym nie ugra, wręcz przeciwnie, można wiele stracić. Cóż pozostaje? Ostatnie dni kampanii muszą mieć tak wysoką temperaturę, żeby Polak poczuł, jak blisko jest do pożaru. Trzeba pokazywać konkretnych podpalaczy Polski i krzyczeć, co chcą spalić. Dewianci z LGBT podpalają rodziny, kościoły i szkoły. Złodzieje z PO palą polską walutę, emerytury, skarbonki dzieci, mienie narodowe. Z jednej sprawy ognia nie będzie, ale robienie dymu, słusznego zresztą, ze wszystkich spraw naraz i jednoczesne uspokajanie, że z podpalaczami Polski poradzi sobie konkretna ekipa strażaków, to jedyny sposób na mobilizację.

Strony

Źródło foto: 
24525 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. Pali się!!

    Komunista Cimoszewicz, syn sowieckiego komunisty pali się do wypłacania żydom mienia bezspadkowego!

  2. Timmermans napala się na Biedronia.

    Niemiec Manfred Weber pali ostatnie mosty m-dzy KE i Polską.

    W 2011 r. Liroy zachwalał Palikota.

  3. Historia pokazuje, że większość Polaków to jednak niespełna rozumu gawiedź.

  4. avatar

    Nie tylko Polaków. Mniemam, że tak jest świat zbudowany. Dlatego demokracja nie bardzo się na świecie sprawdza. "Demokracja, OK, ale ktoś przecież musi tym kierować."

  5. Jednym słowem co ruszy elektorat? Przynajmniej ten zastany. Bo lemingów nic nie przekona. Zagrożenie wolności przez "postępowców" - posadzimy homofobów? Może w końcu dotrze do ludzi, że za chwilę za brak entuzjazmu do jedynie słusznej orientacji seksualnej i jedynie słusznej płci będzie ich można posadzić? Ludzie cenią sobie swoje rodziny  . . . może położyć większy nacisk na to zagrożenie? Na odbieranie dzieci? Oni idą po Nas normalnych ludzi! I to jest fakt! A już tego, że ktoś jest katolikiem to nie podarują! Bo jak katolik to faszysta i antysemita . . . . no i zapewne zaburzony seksualnie pedofil i przemocowy zwyrol! Za chwilę takich ciemnogrodzian tęczowa sitwa powsadza w bydlęce wagony i przesiedli . . . . przecież to już było! I wszystko wskazuje na to, że jeszcze być może. Bo lewactwo zgrabnie umyło łapki od transportów na Syberię, które kryli gdakając w zachwycie o sowieckim eksperymencie. Ludobójstwo nie może być tylko trochę i niejako przy okazji zbrodnicze. A to marksistowskie wg. nich takie jest, ot trochę błędów i wypaczeń! PS. Oczywma wyobraźni już widzę jak pewna posłanka stwierdza u siebie alergię na katolicyzm i przesiedla katoli do schroniska, a KK likwiduje!

  6. avatar

    I o to chodzi. I o to chodzi. Niektórzy mówią, że to już nie te czasy. Bzdura. Zawsze historia się powtarza. Tory kolejowe są. Wagony są. Ideologie lewicowe wcześniej czy później doprowadzają do nieszczęść na niespotykaną skalę. Do milionów ofiar. Do cierpień. Nawet tych usytuowanych na samym szczycie władzy. Towarzysz Stalin nie przepuszczał nawet rodzinie. Nikt nie czuł się bezpieczny. Powyższa wizja jest jak najbardziej realna. 

  7. Gruzin w Tiblisi (pół roku temu) powiedział mi (po rosyjsku):"swoich zabijał żeby obcy się go bali"

  8. Strony