I po Korwinie, czyli powtarzający się scenariusz z używaniem agenta śpiocha

Prześlij dalej:

Nienaturalnie podkręcona i odgrzana popularność JKM była efektem nieudanych akcji z narodowcami i Gowinem, która to akcje przecież miały swego czasu nie mniejszą intensywność i były nakierowana na osłabienie Kaczyńskiego. Poszło bokiem, bo nie wszystko da się kontrolować precyzyjnie i JKM przede wszystkim zaczął odbierać głosy PO, potem błaznowi z Biłgoraja, na końcu PiS. Nie tak miało być i teraz, gdy PiS z PO idą niemal łeb w łeb trzeba odkręcać całe przedsięwzięcie na ostatnią chwilę. Ostanie sondaże pokazują zamiary i realizację, podskoczyło PO i błaznowi biłgorajskiemu, skasowało Nową Prawicę. Efekt będzie taki jak zawsze. JKM nie przekroczy progu, a głosy zostaną scedowane na największych „reżimowych” szkodników, czyli PO i Europa Plus Kalisz. Setki razy rozbiera się ten prostacki numer „układu” na rozmaite subtelności, tymczasem od lat w treści i formie zasadniczo nic się nie zmienia. W razie potrzeby, to znaczy, gdy faktyczna i realna opozycja dla bandy złodziei ma szansę przejąć władzę, pierwszym krokiem jest zabełtanie błękitu we łbie elektoratowi niezdecydowanemu. Pada magiczne zawołanie: „banda czworga”, „wywrócimy okrągły stół”, „wolność dla marihuany”. Zwracam uwagę, że magiczne zawołanie zawiera pozorne sprzeczności, ale zawsze chodzi o wywołanie określonego odruchu u wyborcy, bo przecież nikt się nie przejmuje zdroworozsądkową analizą. Wyborca ma odruchowo uznać na starcie jedną „oczywistość” – oni już wszyscy byli, oni są tacy sami, teraz pora na zupełnie nową siłę polityczną, czytaj 70-letni weteran PRL JKM, tudzież były wiceprzewodniczący klubu PO z Biłgoraja. Z chwilą gdy się uzbiera jakieś 10% idących ślepo za głupawym hasełkiem zaczynają się zapasy komu i w jakim momencie ich podrzucić lub zatrzymać w domu.

Od poniedziałku mamy ewidentne przeganianie sztucznie wytworzonego elektoratu JKM z powrotem do Twojego Ruchu Plus Kalisz i drobnicy typu Gowin, czy Ziobro. Swoje też chce ugrać PO, inaczej Tusk nie angażowałaby się i to kolejny raz w bezpośrednie wypowiedzi dotyczące Korwina Mikke. Gdy to się wszystko uspokoi zastaniemy następujący krajobraz po bitwie. Zwolennicy JKM zostaną na swoich pozycjach i w swoich pozach oszukanych przez „bandę czworga”. Cała pozostała partyjna drobnica urwie w sumie jakieś 4 do 6% PiS, dzięki czemu PO albo minimalnie wygra albo minimalnie przegra jednak z zachowaniem zdolności koalicyjnej zarówno z PSL, jak i z SLD. Co to oznacza? To co zawsze. Trzeba narobić wiele zamieszania, żeby nic się nie zmieniło. Jeśli ktoś nie rozumie tak oczywistych zagrań i powtarzających się socjotechnicznych chwytów, to trudno mi powstrzymać śmiech, gdy czytam te wszystkie przenikliwe analizy „udowadniające”, że przy pomocy partyjek dokonamy rewolucji i obalimy system. Z tego typu politycznych odruchów zastępujących chłodne rozumowanie się wyrasta, gdzieś w okolicach 40-tki. Dlatego na „partie antysystemowe”, które nigdy i w żadnym kraju nie zdobyły władzy, ale utrzymywały stan rzeczy, w zdecydowanej liczbie głosują młodzi gniewni i po części weterani ekscentrycy. Niestety ci wyborcy w głosach kierują się sztucznie wywołaną emocją i zapominają o minimalnym wysiłku intelektualnym. Jaki ma sens bawić się w 1000 subtelności analitycznych, skoro mamy bardzo twarde dane w postaci narzędzi i skutków. Od 25 lat używa się takich samych narzędzi jak JKM, błazen biłgorajski, Giertych i osiąga identyczne skutki, czyli trwałe rządy największej zarazy. Wszystko.

Strony

43218 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

43 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    https://www.you...

    Mojego komentarza proszę nie szukać bo go tam nie ma, ale poczytać innych można :)

  2. W sumie ten tekst powinien być do każdego z Was z osobna, ale "szkoda atramenta na Putramenta".
    Czy można traktować poważnie blogera, który wkleja tu skany swoich wojenek z Onetem? O których to inkryminowanych wojenkach przypomina przy byle okazji?
    Albo czy można poważnie traktować blogera, który pisze, że PiS i PO to taka sama kiła i mogiła?
    Żeby poważnie podejść do odpowiedzi - na zadane przeze mnie pytanie - musiałbym Was obu znać osobiście. Co robicie, ile macie lat, do czego w życiu już doszliście na własny szczot. Tego nie wiem i się nie dowiem, nie kupuję też tekstów, w których ktoś zupełnie mi nieznany opisuje samego siebie. Autokreacja bez możliwości sprawdzenia, to pic na wodę.
    Poglądy MK chyba już znacie, musicie znać, no chyba, że nie potraficie czytać ze zroumieniem. To po kiego grzyba tu włazicie? Nie jestem gospodarzem tego miejsca, nie roszczę sobie żadnych praw, ale pytanie pozostaje aktualne: po co? Traktujeccie to miejsce, jako kozetkę u psychoanalityka?

  3. dla wielu, jak dla mnie, jest to okno, przez ktore wpada powiew swiezego (czystego) powietrza, tak niezbednego w zyciu

  4. policz od dziesięciu w dół. Krótko mówiąc: ogarnij się. Nie jestem psychoanalitykiem, ale pewne stałe elementy tej gry nie są mi obce.  Jak już zejdzie ci ciśnnienie, i zaczniesz do płuc nabierać powietrze, miarowo, wdech, wydech, to po chwili skup się na moich pytaniach:



    Czy potrafisz wymienić trzy projekty zrealizowane przez koalicję PiS, Samoobronę i LPR? Projekty korzystne dla Polski i Polaków? Trzy projekty, których skutki odczuwamy do dziś, lub moglibyśmy odczuwać, gdyby nie zmiana władzy w 2007 roku. Ja mogę podać ad hoc takie trzy projekty.
    Pójdźmy dalej: czy potrafisz wymienić trzy projekty zrealizowane przez JKM na przestrzeni 25 lat (nazwa partii które zakładał bez znaczenia).
    Czy potrafisz wymienić trzy projekty zrealizowane przez koalicje PO PSL korzystne dla Polski i Polaków?
    Mam jeszcze jedno, dość prowokacyjne pytanie: co sądzisz o 10.04.2010 roku? Czy wg ciebie wszystko już zostało wyjaśnione przez MAK i PKBWL? Czy Antoni Macierewicz i skupieni wokół niego ludzie to sekta? Smoleńska sekta? Czy religia smoleńska polega na negowaniu "oficjalnych" wyników śledztwa, takich jak: kopanie na metr wgłąb, brak sekcji ofiar, badanie "czarnych skrzynek" na podstawie kopii z kopii i wiele, wiele innych sytuacji, układających sie w logiczną całość, że pod Smoleńskiem nie doszło "do banalnego wypadku lotniczego"?

  5. jestem na tyle daleko, ze nie potrafie widziec wszystkich szczegolow, o korych wielu tu i tam sie rozpisuje
    mam swoje sympatie, jak kazdy, a ich wspolny mianownik to korzysci dla Polski i Polakow, patrzenia do srodka (Polska) bez laszenia sie i dawani d wszystkim wokol tego pieknego kraju
    jkm, dla mnie, to pyskacz dla podchmielonych gowniarzy, ktory nie umialby radzic sobie z wladza (administracja kraju, lub czegokolwiek), gdyby taka dostal

    co do twojej listy, to nie ma kontestu, zgadzamy sie 10/10, czyli w calosci

    ps nie jestem pewny czy piles do mnie
    pozdr

  6. Nie pisałem tego do Ciebie, Autorów wymieniłem w nickach.
    W tekście MK padły takie słowa:


    "W razie potrzeby, to znaczy, gdy faktyczna i realna opozycja dla bandy złodziei ma szansę przejąć władzę, pierwszym krokiem jest zabełtanie błękitu we łbie elektoratowi niezdecydowanemu. Pada magiczne zawołanie: „banda czworga”, „wywrócimy okrągły stół”..."

    pod którymi się podpisuję i które są również i moim poglądem na rolę JKM w polskiej polityce. Drażnią mnie ludzie, którzy twierdzą, że PO i PiS to takie samo zło. Tego się w żaden sposób obronić nie da. To jest demagogia rozmijająca się z faktami. Trzeba być politycznym analfabetą żeby głosić takie poglądy. Robią to albo jacyś młodzi ludzie, może i z dobrymi intencjami (dobrymi chęciami wybrukowana jest droga do Piekła) albo polityczni cwaniacy.

  7. "Drażnią mnie ludzie, którzy twierdzą, że PO i PiS to takie samo zło. ......  
    ........Robią to albo jacyś młodzi ludzie, może i z dobrymi intencjami"

    Mój syn też tak mawia. Ma 14 lat.

    Kurtyna.

  8. Dla mnie prosystemowa rola Krowina stała się dość przejrzysta po dwóch wydarzeniach:
    a. utrzymywaniu partyjnego portalu na wsiowym Nowym Ekranie
    b. poprzednie wybory parlamentarne. Ówczesna partia Krowina złożyła więcej niż wymaganą liczbę podpisów, ale nie została uznana za ogólnopolską przez PKW. Jak się okazało jakiś czas po decyzji na skutek błędu PKW. Wspaniały pretekst dla odpowiednio zmowywowanego sądu do ewentualnego powtórzenia wyborów. Zdaje się, że Krowin miał wówczas jakiegoś ciekawego koalicjanta.
     
    Swoją zaś drogą, to i tak zabawniejszy w roli błazna będzie Krowin niż Palikot, ma w tym większą wprawę.

  9. nie wszystkim jest do śmiechu.

  10. no tak, zostaje jeszcze podziw dla bezmiaru i uniwersalności ludzkiej głupoty

  11. Strony