I po Korwinie, czyli powtarzający się scenariusz z używaniem agenta śpiocha

Prześlij dalej:

Brakuje mi już pomysłów, ale i ochoty, jak dotrzeć do zniewolonych umysłów, które przecież grzeszą inteligencją, a jednocześnie wykazują się podatnością na ideologiczną ślepotę. JKM to tak klasyczny agent śpioch, że aż trudno uwierzyć ilu śledczych, przewrażliwionych na tym tle, kładzie głowę pod topór, że oto mamy do czynienia z demaskatorem, nie członkiem układu. Jak napisałem nie mam zamiaru ani docierać, ani przekonywać, ograniczę się do przytoczenia kilku faktów, które tworzą nudny scenariusz. O JKM od 25 lat można było dawno zapomnieć, jego notowania oscylowały na granicy 1% realnego poparcia i zawsze pan mason, członek SD i bywalec jeszcze peerelowskiej TV twierdził, że to jest kreacja reżimu, który w ten sposób zniechęca do głosowania. Zdarzały się jednak momenty, że JKM dostawał w sondażach słupek wielkości progu wyborczego lub niewiele poniżej progu. W tych przypadkach jakoś nie było odwrotnej tezy, że „reżim” chce zachęcić do głosowania na JKM, chociaż taka teza jest jak najbardziej uprawniona i logiczna. Przypomnę cztery akcje „reżimu” lansujące JKM. Podpisanie umowy z PO, wówczas po raz pierwszy JKM był światły liberał z drobną wadą, która nazywa się ekscentryczność. Po raz drugi partia Korwina podpisuje umowę z wybitnie socjalistycznym i dogorywającym politycznie Romanem Giertychem, zjedzoną przystawką, pompowaną przez media, żeby odebrać głosy PiS. Trzeci raz JKM został puszczony do boju razem z błaznem biłgorajskim i chociaż początkowo szli łeb w łeb, w końcu przewagę uzyskał błazen biłgorajski. Gdy reżim zdecydował, że lepiej sprzeda się błazen biłgorajski, natychmiast skończyła się komitywa medialna „tak dla jarania trawki” i zaczęła pralnia mózgów dla „elektoratu zbuntowanego”, w której kręciło się „tak dla babo-chłopów i pedałowania”. Wreszcie mamy przykład bieżący. Prawdą jest, że PiS tracił głosy kosztem narodowców, Solidarnej Polski i JKM. Widać to wyraźnie nawet na portalu kontrowersje.net, gdzie co i rusz padają deklaracje z tych stron, co do zamiarów wyborczych. Co się jednak stało, że w ostatnich trzech dniach, po wcześniejszym napompowaniu sondaży i nachalnym lansowaniu JKM, media zaczęły pokazywać lincz na peerelowskim masonie i agencie śpiochu? Najkrócej mówiąc poszło bokiem!

Strony

43029 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

43 (liczba komentarzy)

  1. "po 50-tce" którzy z JKM nie wyrośli i są to przypadki beznadziejne. Młodzi może wyrosną z JKM, starzy nie. Staremu nie wytłumaczysz, on już życiowe rozumy pozjadał i nie jego uczyc, lecz dziatki. A tych 1-2 % (może 3) dla PiSu mniej szkoda.

  2. Twój czas na poważną plitykę. Masz wielki dar. W trudnych sprawach budujesz jasny i czytelny przekaz. Miałbyś wpływ na "edukację polityczną" -i nie tylko polityczną- społeczeństwa. 
    Zyczę powodzenia.
    PS
          Jak być narodowcem w takim towarzystwie?

  3. Jakie "poszło bokiem"? Zaskoczenie, że na Korwina nie głosują Kaczyści, tylko rozczarowani Platformersi?
    7.05.2014 MK dał tekst "PiS ma najsłabsze hasło polityczne: >>Żadnej litości dla zdrajcy i złodzieja>>". 8.05.2014 napisałem komentarz, a na jego zakończenie: "Korwin-Mikke nie odbiera głosów Kaczyńskiemu. Odbiera je Komorowskiemu, Tuskowi, Palikotowi, Napieralskiemu".
    Podczas ostatnich wyborów prezydenckich elektorat Korwina (z pierwszej tury) poszedł w drugiej turze w 70% na Komorowskiego, tylko 30% na Kaczyńskiego.
    Gdyby dzisiaj w takiej samej proporcji Korwin odebrał PO i PiS milion głosów, to Tusk pakowałby manatki.
    I jeszcze jedno: torpedowanie JKM to pompowanie SLD. Może Kaczyński wolałby zakładać koalicję z Millerem niż z JKM - ale wypadałoby o tym powiedzieć swoim wyznawcom.

  4. avatar

    No chyba nie ma większego dowodu na otępienie elektoratu JKM, skoro 70% w wyborach prezydenckich poszło do "reżimowego" Komorowskiego i pewnie tyle samo w parlamentarnych do "dżenderowego" Palikota. To się po prostu kupy nie trzyma, jest to elektorat do pełnej dyspozycji propagandystów i tak się nim miota, jak pasuje. Z tym, że miota "reżim" i sam JKM. Dokładnie o tym pisałem. To już "narodowcy" trzymają jakiś poziom logiki i idei, nie ma mowy, aby ktoś z RN zagłosował na "pedalstwo" i "komuchów". Dzieciarnia i zbieranina od JKM zagłosuje na wszystko, byle dostała impuls.

  5. Jeśli "Dzieciarnia i zbieranina od JKM zagłosuje na wszystko, byle dostała impuls." to dlaczego inne partie tego nie wykorzystują. W demokracji liczy się głos każdego i każdy jest równy, przypominam.

  6. Sorry, Mistrzu, ale nie musiałbym daleko szukać elektora i PO i PiS (w jednej osobie rzecz jasna), który z równą zaciekłością, precyzją, swadą, talentem i przekonaniem bronił opcji A i, nieco później, opcji B. Żeby było śmieszniej opcja JKM też się niecałe trzy lata temu przewinęła.
    Pozostaniemy rzecz oczywista przy swoim. Raptem cztery dni oczekiwania i będziemy debatować.
    Mleczko kiedyś narysował jegomościa zrzędzącego nad gazetą: "Żeby tu pisało, czy oni tak poważnie, czy na jaja".

  7. avatar

    Na tym polega właśnie proces myślowy i wyciąganie wniosków, czyli uczenie się. Pomyłki w rozumowaniu i błędy oczywiste są immanentną cechą człowieka poszukującego rozwiązania. Ideolog nie myli się nigdy, on po prostu powtarza pacierz. Właśnie na tym ta cała zabawa polega, żeby ogłupić elektora i wbrew opiniom domorosłych analityków, tym się zajmują najwyższej klasy profesjonaliści, a nie "głupi politycy". Nie ja jeden nabrałem się na PO, mądrzejsi ode mnie łyknęli tę profesjonalna robotę propagandową. Mnie można oszukać, ale tylko raz, bo po oszustwie siadam i myślę, gdzie nie myślałem. Dlatego nigdy więcej nie byłem ani wiernym wyborcą PiS, a tym bardziej JKM, w ogóle mnie nie interesuje sympatyzowanie, tylko uwarunkowania.

    Dane są naprawdę proste, jest realna koalicyjna siła polityczna POPSLSLDTR i realna opozycja PiS. Do tego mamy plankton, który nie ma CIENIA SZANS NA WŁADZĘ, jedyne co może zrobić, to przeczołgać się przez próg wyborczy na jedną kadencją. Koniec pieśni i rewolucji. To nie jest kwestia wyboru politycznego, mnie PiS powiewa, to są politycy i mają we krwi dymanie obywatela, ale skończyłem z brakiem myślenia i rzucaniem się na oryginalności "intelektualne". Czysta logika, matematyka i realizm kieruje moimi wyborami, to tyle. Jeśli ktoś sam siebie nazywa "korwinistą", "pisiakiem", czy "platformersem", to na starcie nie mamy o czym dyskutować, bo fani polityków mnie nie interesują i każda wymiana zdań kończy się agitacją wzajemną. Zagłosuję na PiS, ponieważ nie ma innej broni na największą patologię. O ile zauważę, że coś się w tej materii zmieniło, kopnę w dupę PiS z całej siły, zanim PiS zdąży w moim kierunku podnieść nogę. To wszystko i rzeczywiście się nie dogadamy, ponieważ startujemy z zupełnie innych pozycji.

  8. czy Standardowego Wyborcę Platformy (MWiZDM) łatwiej przekonać do zmiany opcji na PiS, czy też na KNP - bo przecież PO nie odda władzy bez uszczuplenia elektoratu.
    Gdyby okazało się, że Kaczyński  c e l o w o (z takim jak wyżej rozmysłem) naparza w JKM, to w moich oczach będzie miał 202 cm wzrostu.
    PS. Nie przylazłem się handryczyć, ani ewangelizować. Będę próbował argumentować.

  9. avatar

    To nie ma żadnego znaczenia. Mówimy o elektoracie, który biega od jednej sensacji do drugiej. Przecież trudno sobie wyobrazić coś bardziej skrajnego w przekazie społecznym niż "każda kobieta lubi być gwałcona" i "pani marszałkini". A nikt chyba nie ma wątpliwości, że elektorat "sensacyjny" płynie od JKM do Palikota. Chodzi o coś zupełnie innego, a mianowicie o zagospodarowanie 10%, które byłby śmiertelnym zagrożeniem dla ustalonego porządku rzeczy. I dlatego podsyłają nie jedną atrakcję, ale kilka naraz: 70-letnich idoli młodzieży albo "uwolnić zioło", tudzież "zlikwidować szkoły", słowem "wolność". JKM jest jedną z bab wyposażonych w brodę i tyle. Od lat wyciąga się go z kapelusza w potrzebie, żeby wywołać określony skutek. Tym razem przeholowali z ogłupianiem i trzeba było na ostatnią chwilę odkręcać akcję. Tak czy siak, taki JKM, błazen z Biłgoraja, Lepper, czy Giertych nigdy nie mieli żadnej szansy na władzę, robią za wentyle i proszkują elektorat. No i jeszcze jedno, ZAWSZE są powiązani ze służbami, ZAWSZE.

  10. Ten krótki text to kompendium wiedzy dla myślącego wyborcy. Broń boże ideowca.
    Ja również wybieram pisowski środek na odtuskwienie kraju, dlatego że uważam go za najpewniejszy w działaniu, pomimo tego, że momentami zalatuje naftaliną. Właśnie za skuteczność a nie za fajność, czy inną ideologię.
    Pozostałe antytuskodanty to nieszkodliwe aerozolki, zamydlające oczy niezdecydowanym, pogryzionym przez tuskwy i osłabiające działanie Trzeciego Oddechu Kaczuchy *)

    *) Trzeci Oddech Kaczuchy – zespół piosenki kabaretowj, utworzony w styczniu 1981  w Olsztynie. Na opolskim festiwalu w 1984 r. otrzymał nagrodę w Kabaretonie za piosenkę Republika Rudych, którą natychmiast zdjęła z afisza cenzura
    http://tiny.pl/...

  11. Strony