Prześlij dalej:

Hitler też tak robił! Najstarszy „argument” internetowy, tak stary, jak sam Internet, to ostatnia odpowiedź tych, którzy niegdyś kradli i rządzili bez ograniczeń, a teraz najzwyczajniej w świecie się boją. Ustawy sądowe podpisane, reszta w toku, ale największa panika wybuchła przy czyszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, to wtedy PO i Nowoczesna wraz ze „społecznymi” przybudówkami rzeczywiście usiłowały zorganizować coś w rodzaju puczu. Wyszło tak jak wyszło, jednak z perspektywy czasu jedynie część działań i zachowań można uznać za śmieszną, druga część jest śmiertelnie poważna.

Po wyborach w 2015 roku pierwszy raz otwartym tekstem Polakom obwieszczono, że umowny układ okrągłostołowy to jest jedyna opcja, która może w Polsce demokratycznie rządzić. Każde inne rozstrzygnięcie demokratyczne jest… wpisz ulubioną inwektywę. Wróćmy jednak do obrony Trybunału Konstytucyjnego, w której jest ukryta tajemnica histerii ad Hitlerum. Nie ma przypadku, że akurat TK był najważniejszym bastionem dla całego towarzycha, które latami pasło się na majątku narodowym. Przy ustawach sądowych i obronie „wymiaru sprawiedliwości” rzucono zaledwie dziesiątą cześć sił zaangażowanych w obronę Trybunału. Wcześniej koalicja PO-PSL w ostatnich chwilach sprawowania władzy wymieniła sędziów TK i tak się przygotowali na spodziewaną porażkę.

No właśnie, oni już w 2015 wiedzieli, że robi się gorąco, a po wygranych wyborach prezydenckich przez PiS, co się wydawało nierealne, panika rozkręciła się na dobre. Koalicja PO-PSL przygotowała sobie z TK alternatywną władzę ustawodawczą, która będzie uznawała każdą istotną ustawę PiS za niekonstytucyjną. Plan był prosty, żeby nie powiedzieć prostacki. PiS mógł sobie przegłosować co tylko chciał, prezydent mógł podpisać wszystko jak leci, a na końcu Rzepliński i spółka wrzucają cały proces legislacyjny do śmietnika. Opozycja przy tak „sprytnym ustroju” nie musiała mieć większości w parlamencie, a koalicji rządzącej nie pomogłaby większość konstytucyjna, bo i ta nie jest w stanie podważyć wyroków TK, musiałaby wcześniej zmienić konstytucję i usunąć z niej Trybunał.

Większość tajemnicy sama się rozwikłała, ale brakuje jeszcze jednego elementu. Gdyby PiS uznało bezprawne powołanie 5 sędziów TK przez PO-PSL, to do końca kadencji sejmu ekipa PO-PSL zachowałaby większość w TK. Teraz już wszystko jasne, bo w takim składzie demokratycznie wybrany sejm i stworzony rząd, nie byłyby w stanie przeprowadzić żadnej reformy i najmniejszej zmiany. O ustawach sądowych w ogóle można zapomnieć, a i 500+ stanęłaby pod wielkim znakiem zapytania, ponieważ ten unikalny program dostarczał popularności partii rządzącej. Gdy stało się pewne, że TK jest nie do obrony, natychmiast zmieniła się retoryka. Sam Trybunał zmienił się z najważniejszej instytucji w „pisowski sąd partyjny”. Wyroki TK dało się i nawet trzeba było podważać. W końcu padł „genialny” pomysł, aby to sądy powszechne i Sąd Najwyższy zastąpiły TK.

Żaden z pomysłów nie przeszedł, bo i przejść nie mógł, dlatego rzutem na taśmę okrągłostołowe towarzystwo zorganizowało ostatnią szarżę, która na jakiś czas odłożyła wyrok. Nie chcę znów wchodzić do ogródka byłego Andrzeja Dudy, dość powiedzieć, że to jego strach i koniunkturalizm dał złapać obrońcom starej patologii drugi oddech. Dopiero gigantyczna presja ze strony PiS i elektoratu, sprawiły, że się Duda przestraszył w drugą stronę, inaczej mielibyśmy te gnioty, jakie napisał, z pełnym paraliżem wyboru sędziów do KRS i oczywiście żadne 3/5, czy inne wygłupy z kulkami do głosowania dla posłów, nie wyłoniłby normalnej KRS.

Od środy wszystko jest jasne, TK nie obroni „niezależności sądów”, a ustawy o SN i KRS są „prawomocne”. Jeśli w akcie desperacji Nowoczesna lub PO zgłoszą je do Trybunału Konstytucyjnego, to rzecz jasna i tak nic z tego nie wyjdzie. Nadzieja umarła i stąd te wszystkie histerie ad Hitlerum ze strony Grsdorf, PO, PSL, Nowoczesnej, mediów „liberalnych” i w końcu samej UE. Koniec epoki wielkiego przekrętu na miliardy złotych rok rocznie i na miliardy euro wyprowadzanych z Polski przez „kolonizatorów”. Reakcje nie mogą być inne, to jest po prostu agonia prowadzonych na rzeź. Kończy im się nie tylko dostęp do skarbca, kończy się spokojny sen i zaczyna nocne czuwanie do 6.00 nad ranem.

Źródło foto: 
6
18402 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    "kończy się spokojny sen i zaczyna nocne czuwanie do 6.00 nad ranem"

    Ty jednak jesteś niepoprawnym optymistą. Jako że tow. Mao był zauważyl, że "władza wyrasta z lufy karabinu",  pojawia się pytanie o Jagódkę.

  2. "... nocne czuwanie do 6.00 nad ranem " - strach w oczach, i bezsenność. Tak Rząd i Prezydent powinni ich trzymać w niepewności. Nie trzeba bedzie aresztów, procesów, sam strach przed nimi (że w każdej chwili może to się stać) będzie najlepszą karą.

  3. Prezydent nie ma letko. W jego środowisku rodzinnym, koleżeńskim, towarzyskim - sami kodowcy, europejczycy, internacjonaliści,  i ludzie Nowoczesnej. Oni są wściekli, bo przez pińcet plus taniej służby domowej nie ma skąd brać. Można z Ukrainy, ale to strach jednak.

  4. Przyszła prezes najwyższej kasty w doborowym towarzystwie.

     

  5. Już wklejone na tapetkę w laptopie :)

    A ten "tarzysz" po lewej to kto?

  6. Włodek Czarzasty

  7. Po lewej Czarzasty, a po prawej kto? Ano ten, co zapomniał, że dzień przed kacem się nie pije i dorobił się choroby goleni.Tak przynajmniej o Kwaśnieskim  mówił Kalisz

  8. To Gersdorf? o bosze jaka brzydka, dzisiaj jak na swój wiek wyglada lepiej niz 40+ lat temu :-)

  9. Jeszcze jest ustawa1066...

  10. "kończy się spokojny sen i zaczyna nocne czuwanie do 6.00 nad ranem"  Najlepsza puenta roku 2017!  Haha

  11. To juz jest koniec ! Od środy wszystko jest jasne, TK nie obroni „niezależności sądów”, a ustawy o SN i KRS są „prawomocne”. Jeśli w akcie desperacji Nowoczesna lub PO zgłoszą je do Trybunału Konstytucyjnego, to rzecz jasna i tak nic z tego nie wyjdzie. Nadzieja umarła i stąd te wszystkie histerie ad Hitlerum ze strony Grsdorf, PO, PSL, Nowoczesnej, mediów „liberalnych” i w końcu samej UE. Koniec epoki wielkiego przekrętu na miliardy złotych rok rocznie i na miliardy euro wyprowadzanych z Polski przez „kolonizatorów”. Reakcje nie mogą być inne, to jest po prostu agonia prowadzonych na rzeź. Kończy im się nie tylko dostęp do skarbca, kończy się spokojny sen i zaczyna nocne czuwanie do 6.00 nad ranem. Od środy wszystko jest jasne, TK nie obroni „niezależności sądów”, a ustawy o SN i KRS są „prawomocne”. Jeśli w akcie desperacji Nowoczesna lub PO zgłoszą je do Trybunału Konstytucyjnego, to rzecz jasna i tak nic z tego nie wyjdzie. Nadzieja umarła i stąd te wszystkie histerie ad Hitlerum ze strony Grsdorf, PO, PSL, Nowoczesnej, mediów „liberalnych” i w końcu samej UE. Koniec epoki wielkiego przekrętu na miliardy złotych rok rocznie i na miliardy euro wyprowadzanych z Polski przez „kolonizatorów”. Reakcje nie mogą być inne, to jest po prostu agonia prowadzonych na rzeź. Kończy im się nie tylko dostęp do skarbca, kończy się spokojny sen i zaczyna nocne czuwanie do 6.00 nad ranem. Od środy wszystko jest jasne, TK nie obroni „niezależności sądów”, a ustawy o SN i KRS są „prawomocne”. Jeśli w akcie desperacji Nowoczesna lub PO zgłoszą je do Trybunału Konstytucyjnego, to rzecz jasna i tak nic z tego nie wyjdzie. Nadzieja umarła i stąd te wszystkie histerie ad Hitlerum ze strony Grsdorf, PO, PSL, Nowoczesnej, mediów „liberalnych” i w końcu samej UE. Koniec epoki wielkiego przekrętu na miliardy złotych rok rocznie i na miliardy euro wyprowadzanych z Polski przez „kolonizatorów”. Reakcje nie mogą być inne, to jest po prostu agonia prowadzonych na rzeź. Kończy im się nie tylko dostęp do skarbca, kończy się spokojny sen i zaczyna nocne czuwanie do 6.00 nad ranem. Od środy wszystko jest jasne, TK nie obroni „niezależności sądów”, a ustawy o SN i KRS są „prawomocne”. Jeśli w akcie desperacji Nowoczesna lub PO zgłoszą je do Trybunału Konstytucyjnego, to rzecz jasna i tak nic z tego nie wyjdzie. Nadzieja umarła i stąd te wszystkie histerie ad Hitlerum ze strony Grsdorf, PO, PSL, Nowoczesnej, mediów „liberalnych” i w końcu samej UE. Koniec epoki wielkiego przekrętu na miliardy złotych rok rocznie i na miliardy euro wyprowadzanych z Polski przez „kolonizatorów”. Reakcje nie mogą być inne, to jest po prostu agonia prowadzonych na rzeź. Kończy im się nie tylko dostęp do skarbca, kończy się spokojny sen i zaczyna nocne czuwanie do 6.00 nad ranem. Od środy wszystko jest jasne, TK nie obroni „niezależności sądów”, a ustawy o SN i KRS są „prawomocne”. Jeśli w akcie desperacji Nowoczesna lub PO zgłoszą je do Trybunału Konstytucyjnego, to rzecz jasna i tak nic z tego nie wyjdzie. Nadzieja umarła i stąd te wszystkie histerie ad Hitlerum ze strony Grsdorf, PO, PSL, Nowoczesnej, mediów „liberalnych” i w końcu samej UE. Koniec epoki wielkiego przekrętu na miliardy złotych rok rocznie i na miliardy euro wyprowadzanych z Polski przez „kolonizatorów”. Reakcje nie mogą być inne, to jest po prostu agonia prowadzonych na rzeź. Kończy im się nie tylko dostęp do skarbca, kończy się spokojny sen i zaczyna nocne czuwanie do 6.00 nad ranem.

  12. Hitler był wegetarianinem i lubił psy. Tak że wiadomo, ne kogo trzeba uważać.

    Do tego budował autostrady jak Tusk. Czy można spać spokojnie?