Gdzie jest opozycja? Ja bym Wam powiedział gdzie, ale mam kulturę!

Prześlij dalej:

Biorę się za pisanie o niczym i złośliwi mają swój czas, aby powiedzieć, że to wszystko na czym się znam i robię co wieczór. Przyjmuję z pokorą tę przewidywalną ripostę i tym bardziej czuję się kompetentny, by pisać o opozycji. Gdzie jest opozycja? Od dziecka słyszałem podobne pytania w wykonaniu Dziadka, a Babcia, jak to w rodzinie zabużańskiej, odpowiadała: „Ja by ci pówidziała dzie…”. Tutaj następowało takie niedomówienie podkreślone wężykiem. Tradycja i geny się przeniosły i dziś o to samo pytam swoją lepszą połowę, ale Ona ma już cały pakiet odpowiednich komunikatów, które też przemilczę. Sprężam się i mimo wszystko spróbuje kulturalnie. Nie ma czegoś takiego jak opozycja, wyszła i nie wróciła. Przez 8 lat o PiS dało się powiedzieć najgorsze słowo, ale jednego wszyscy byli pewni – to jest opozycja. PiS w kontekście opozycji odmieniano na milion sposobów. Pozaustrojowa opozycja, faszyzująca opozycja, wieczna opozycja. Tak było i ze słowem opozycja kojarzono wyłącznie jedną partię. Razem z partią szedł lider opozycji, czyli Jarosław Kaczyński, który jeździ czarną Wołgą i pożera dzieci na surowo. Gdziekolwiek słyszeliśmy o protestach opozycji, było jasne, że nie chodzi o SLD, inne partie z chłopami przebranymi za baby, czy nawet „prawdziwą” prawicę, jak się przezywają gimnazjaliści od Janusza Korwina-Mikke. Opozycja była synonimem PiS. Śmiano się z Kaczyńskiego całe lata, że w opozycji ma dożywocie, jednocześnie pozostałe partie robiły za tło i dodatki. Politolodzy nieustannie powtarzali magiczne słowo – polaryzacja, podział na dwa wrogie obozy. Ówczesna partia rządząca czerpała z tego układu zyski, ale w pewnym momencie przelicytowała, co dla człowieka rozumnego było jasne, chociaż odłożone w czasie.

Wraz z utratą władzy przez PO wszystko poszło w rozsypkę, ale tylko po jednej stronie. Kaczyński całe lata wyciągał wnioski z porażki w 2007 roku i czyścił PiS bez litości ze wszystkich elementów „demokratycznych”. Poleciały frakcje i koterie, polecieli pojedynczy ludzie z przerośniętymi ambicjami. Ostatnim takim przykładem jest Mastalerek, którego odejście zaskoczyło najwierniejszych, ale pozbawionych wiedzy, zwolenników PiS. Poleciał Mastlerek wyłącznie za głupie gadanie i zachowanie, dobrze znane z poprzednich lat. Po sukcesie Andrzeja Dudy i prawie pewnym sukcesie Beaty Szydło, władzę w partii mieli przejąć młodzi, a Kaczyńskiemu zaplanowali makatę z wyszytym honorowym członkostwem. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby ten projekt przeszedł, na szczęście problem został rozwiązany i czarny sen „salonu” się spełnił – PiS to monolit podporządkowany Jarosławowi Kaczyńskiemu. Idealnie uformowana i zmotywowana armia, której nie zagraża żadna inna armia, bo z dawnej PO została poszatkowana partyzantka. Nie będę 100 raz powtarzał co się dzieje w PO i jaki kabaret odstawia Petru, o hicie jednej nocy, czyli Partii Razem również nie ma sensu rozprawiać.

Strony

23015 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

24 (liczba komentarzy)

  1. Ja taki pewny nie jestem.Poczekam i zobaczę co jutro zrobią kodziarze.Dzisjejsze media,to największa,najsilniejsza i najskuteczniejsza broń,której niestety PIS jeszcze nie posiada.I nie zanosi się na to,a nowy szef Kurski nie robi nic w tym kierunku.
    Generalnie mówiąc,Polska jest słaba,biedna i będzie raczej zmuszona robić to,co podyktuje lewactwo.
    No chyba,że powstaną szybko grupy OTK i trzeba iść w okopy.Wtedy jest jakaś szansa na dobrą zmianę i zachowania suwerenności.

  2. powszechna Ochotnicza Armia Krajowa (kompania w każdej parafii) to gwarancja niepodległości.
    Wtedy i z "bratnią pomocą" damy sobie radę

  3. Prosze wybaczyc, ale musze w jednym zdaniu wyrazic moje nizadowolenie z... Szeremietiewa!
    Byl u tej mietly... i sie slizgal! Czy to tylko ja mam takie zdanie o Nim???
    Pozdrawiam MK i Was wszystkich, Janusz z Toronto.

  4. największy udział, moim skromnym zdaniem, mają "nasze" media i "nasi" komentatorzy. Trzecioplanowe wydarzenie urasta nagle do plebiscytu mającego zastąpić wynik październikowych wyborów. Czniam te wszystkie kukiełki, jutro robię drugi oblot mojego nowego drona. W pierwszym oblocie pałamałem trzy smigła, mam nadzieję, że drugi da mi uczucie satysfakcji. 

  5. avatar

    ?

  6. największy udział, moim skromnym zdaniem, mają "nasze" media i "nasi" komentatorzy. 

       To prawda!

  7. W Polsce jest tylko jedna partia polityczna wiarygodna dla społeczeństwa. Pozostałe są zlepkiem szumowin występujących pod wspólnym hasłem: "szumowiny wszystkich opcji łączcie się".
    Wyborcy to czują, dlatego jestem spokojny o przyszłość.
    Realia polityczne, także te zewnętrzne, wymuszają na PiS-ie zajęcie całej sceny politycznej z wyłączeniem tej bardziej prawicowej. Wolne miejsce mają szansę zająć Narodowcy Mariana Kowalskiego.
    Jutrzejszy dzień będzie ważny, ale wyłącznie ze względu na demonstrację Narodowców. Obawiam się jednak, że telewizje słabo ją pokażą, albo co gorsze, nie dopuszczą do głosu Kowalskiego i usłyszymy bzdety wygłaszane przez pozostałych.

  8.  Obawiam się jednak, że telewizje słabo ją pokażą, albo co gorsze, nie dopuszczą do głosu Kowalskiego i usłyszymy bzdety wygłaszane przez pozostałych. By Gimbusik

     Tez sie tego obawiam. Pzdr.

  9. wcale nie są nasze.Powiem więcej - tvn owską linię informacji "ogarną " dużo szybciej i skuteczniej niż
    wymieniona wyżej cała prawda,całą dobę.Czabański z Kurskim wzięli się ostro do roboty. Przygotowali ustawę samobójczą dla Rządu i PIS. Po przygotowaniu takiego przedpola,będą mieli tylko " z górki" i załatwią obecną władzę na cacy. I nie wierzę, żeby Rząd tego nie widział. Czy ktoś potrafi racjonalnie wytłumaczyć takie postępowanie rządzących?

  10. To prawda!
    Kura zatrudnil PiSopluwacza grubaska Celinskiego i tego ciulka Skibe z "big cyc"! 
    Dziwie sie J. Kaczynskiemu, ze dal (az tak) wolna reke Kurskiemu!
    "Cos mi tutaj Q**a nie gra!"
    Zwykle nie klne, ale przypomniala mi sie bajka o operze.;)

  11. Strony