Ewka z Szydłowca, czyli Dyzma w spódnicy

Prześlij dalej:

Dwa obrazki zamigotały mi przed oczami, gdy pierwszy raz zobaczyłem Ewkę błądzącą po czerwonym dywanie, a widziałem ten kabaret na żywo w TVN24, nim z Yotube zaczęły znikać filmy. Zaraz napiszę o jakie obrazki chodzi, tylko wcześniej jedna istotna uwaga. Mnie absolutnie nie przeszkadza nieporadność, gafa i mam głęboko w tyle, co napisze zachodnia prasa z powodu jakiegoś uchybienia protokolarnego polskiego polityka. Sam w życiu narobiłem tak wiele głupstw, że niejeden serwer mógłby się zawiesić. Mam oczy i krytyczne spojrzenie, parę moich publicznych występów poszło w eter i widzę, że gadanie do kamery to 1/10 z tego talentu, który Bozia mi dała, żebym pisał. Człowiek nie musi mieć daru do wszystkiego, ale powinien wiedzieć, do czego kompletnie się nie nadaje. Z drugiej strony nieporadność można nadrobić autentycznością i celem, który chce się osiągnąć i to właśnie są moje migoczące obrazy. Pierwszy to śp. Lech Kaczyński, który unosi rękę wyżej głowy i sięga klamki w Pałacu Prezydenckim. Drugi obrazek był jeszcze bardziej eksploatowany, mam na myśli śp. Marię Kaczyńską wchodzącą do samolotu z reklamówką. Pamiętam doskonale ile było śmiechu wokół jednego gestu Lecha Kaczyńskiego, na który nie miał najmniejszego wpływu, po prostu dostał od natury tyle wzrostu, ile ma Tusk i Kwaśniewski. Pamiętam doskonale jaki wielki wstyd zalał Polskę z powodu „prowincjonalności” Marii Kaczyńskiej i „kurdupla” Kaczyńskiego. W ogóle pamięć mam doskonałą i pamiętam też własną głupotę, bo byłem jednym z pierwszych, którzy rzucili się na Lecha i Marię Kaczyńskich, powtarzając wszystkie brednie za Niesiołowskim i Michnikiem. Patrząc dziś na tamte „tematy dnia” mam zupełnie inny stan świadomości i całkiem odmienną perspektywę.

Nieporadność i co tu dużo mówić prostoduszność pary prezydenckiej w opisanych obrazach, rzeczywiście miała protokolarne defekty, ale broniła się naturalnością. Na 100 polskich kobiet i matek, które 3/4 życia walczyły o kilo schabu, skarpety dla dzieci i buty dla męża, stojąc w kilometrowych peerelowskich ogonkach, pewnie 80% zachowałoby się równie atawistycznie. Na 100 polskich mężczyzn, którym nigdy drzwi nie otwierano chyba, że do celi, 95% chwyciłoby klamkę, zamiast czekać na przydzielonego ochroniarza, czy innego odźwiernego. Mówiąc normalnym językiem, przeciętnej polskiej rodziny, Ci ludzie byli najzwyczajniej w świecie ludzcy, z krwi i kości, nikogo nie udawali i nie potrafili udawać. Dla porządku przypomnę jeszcze jedną sceną, kiedy Lech Kaczyński całuje w rękę i obściskuje Matkę Popiełuszki, kiedyś nawet wklejałem na portalu to zdjęcie, bo porażało autentyzmem i znosiło różnicę między Prezydentem i Polką. Takie to były czasy i kadry z „ciemnogrodu”, ale szybko nastąpiła kulturalna rewolucja. W roku Pańskim 2014 zwykła baba z prowincji, o czym ona sama otwarcie mówi i jej propagandyści również, nie jest już żadnym obciachem, wstydem, porutą, tylko taki jej piękny urok. Jako cham i wieśniak, zadeklarowany prowincjusz i naturszczyk czuję się wyjątkowo upoważniony do wygłoszenia małego wykładu na temat systematyki prowincjonalizmu połączonego z urokiem osobistym.

Strony

24735 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. byl to 'wystep baby z misja na wybiegu'... naturszczyk, czyli wysmyknik towarzyski

    a kaczynscy wygladaja bardzo sympatycznie, godnie, na luzie... i nawet tlo cos w sobie ma

    dwa rozne swiaty

  2. Z dwojga złego wolę Andżelę klepiącą protekcjonalnie Tuska po ramieniu, niż Andżelę wpychającą tłuka na salony. Ja też zawsze porównuje sobie zachowanie ścierwomediów i próbuje wyobrazić sobie: co by to było, gdyby tam na miejscu Ewki, popychany był Kaczor? Kilkudniowe ekspiacje w Gówno Prawdzie w imieniu całego narodu wstydzącej się za "kartofla", to byłoby na początek. Potem odezwałby sie Bolek, że to najwyższa pora na "impiczment" chama i prostaka. Maleńczuk coś nagrał, a Hołdys napisał...

    PS. Panie Piotrze, czy te reklamy kasyn, to świadoma akcja? Pytam wyłącznie z ciekawości, bo wczoraj wpadłem w panikę, że zassałem wirusa.

  3. Podczas spotkania z Merkel, Kopacz zachowywała się jak idiotka...

  4. I z uporem maniaka będę powtarzał, że Kaczyński przegrał swoje "pięć minut", bo po wygranej w 2005 roku zamiast pojechać z układem po całości, okładając go cepem na odlew raz z lewej, raz z prawej i po padnięciu układu na glebę bez tchu na wszelki wypadek oblać go beznyna i podpalić, zaczął swoisty taniec z mediami, zachowując się honorowo. Licząc naiwnie że mu obrońcy WSI-SB odpuszczą. Pytam na co liczył? Poszukajcie w sieci choćby zdjęć z "błękitnego marszu". Zamiast jak obecna POwska nomenklatura uśmiechać się i mówić że deszcz pada, próbowali wizerunkowych sztuczek, licząc na jałmużnę litości ze strony przeciwnej. Dziś Kaczyński wie (mam nadzieję) jaki błąd popełnił i że po tym co jemu, oraz rodzinom 96 ofiar urządzono i do dziś się urządza, nie będzie się pier... znaczy... bawił w jakieś honorowe konwenanse. Tylko z bezlitosnym wyczuciem i wyrachowaniem godnym pluszaków wypadających z lodówki, punktował ten cyrk państwa teoretycznego. Obecnie mam wrażenie sytuacja zmierza właśnie w tym kierunku by się ponownie z mediami głaskać, a tymczasem powiatowa lekarka rośnie w sondażach na "żonę stanu".

  5. Przeciwko nadużywaniu Nikodema Dyzmy jako analogii dla obecnego towarzycha, które jest "elitą" rządzącą (nie tylko o faktycznie będących w rzadzie i sejmie chodzi)
    Jeśli sobie przypomnimy książkę i/lub film z Romanem Wilhelmim, to nie ma takiego porównania, w którym książkowo-filmowy Dyzma nie byłby lepszy od obecnych nędznych person pokazywanych nam z telewizorów.
    Bo ten Dyzma jak się dorwał do żłoba - to po pierwsze miał na tyle pomyślunku, żżeby natychmiast nająć Krzepickiego, żeby mu doradzał w kwestiach merytorycznych.
    To gdzie są ci obecni "Krzepiccy" - nie ma ich.

    Z resztą wpisu trudno się nie zgodzić.

  6. co z ciebie za premierzyca



  7. premiera premiery

  8. Z jej zachowania na dywanie widać, że podpisze z entuzjazmem wszystko co jej tam za granicą podetkną, aby szanownym gospodarzom nie robić kłopotu nieeleganckim targowaniem się o interesy Polski.

  9. avatar

    A to akurat norma. Cała bieda w tym, że forma... o ja Cię mogiem.

  10. moze sie myle, ale wystep kopaczowej na czerwonym chodniku przypominal marsz podchmielonego pajaca. nie wypila tyle co protasiewicz, ale kielonek,lub trzy dla animuszu z pewnoscia byl.

  11. Strony