Duda i nawet wicerzecznik Mastalerek nakryli czapkami „rekonstrukcję”

Prześlij dalej:

Drezyna PO jeszcze się toczy, bo przez 6 lat miała z górki, ale to są ostatnie centymetry. Swoim starym zwyczajem lubię wracać do starszych analiz, żeby sprawdzić ile w nich było prawdy. Przed chaotyczną wymianą stołków i rozpaczliwym poszukiwaniem kandydatów do nadzorowania spalonej ziemi, pozwoliłem sobie stwierdzić, że całe „szoł” starczy na kilka dni. O ile się pomyliłem? Ani jednej chwili, słowo ciałem się stało. Po rekonstrukcji wykonałem repetę, powtarzając się nieco, że zjazd PO zniknie z ekranów w podobnym czasie. Trafiony zatopiony i tej prawidłowości nie zmieni już nic. Przepraszam! Czeka nas jeden wyjątek zatytułowany „Donald wypad z baru”, o tym będzie się mówić dłużej niż tydzień, może nawet starczy tematu na wiele lat i mam nadzieję, że sądy również wezmą udział w dyskusji. Do czasu ostatecznego wydarzenia wszelkie parawany, duperele, wstawki, wrzutki, nie przeżyją dłużej niż dobę i kawałek. PO doszło do takiej ściany, że wiadomość o powołaniu wicerzecznika PiS staje się tematem dnia, chociaż Bronek z Budy Ruskiej wręczał dziś nominacje w ramach „nowego otwarcia”. I nie ma, że boli, musi boleć, z każdym dniem pojawi się więcej takich newsów, przykrywających dowolne „trzęsienie ziemi” w wykonaniu Tuska. Tak się bezwzględnie przedstawiają zasady gry, ale to nie znaczy, że człowiek rozumny ma się zachowywać jak media, wypadałby jednak trzymać poziomo i przejść do meritum. Informację z klubu PiS należy uznać za bardzo dobrą, bo Duda nie jest zły i Mastalerek ujdzie, a tak w ogóle chodziło o uruchomienie drugiego fortepianu. Ze wszech miar słuszny awans Macierewicza zagrał marszem żałobnym w szeregach wroga. Wszystkim, którzy mają zwyczaj analizować sytuację polityczną przez pryzmat własnych sympatii, chciałbym przekazać prostą do opanowania technikę, która wykluczy naiwne błędy. Lament wśród zwolenników i krytyków PiS, że oto znów się stało strasznie i teraz Prezes załatwi partię, ma się nijak do rzeczywistego i jedynie słusznego ruchu politycznego. Proszę zwrócić łaskawą uwagę, że w każdej rywalizacji nie chodzi o to, żeby przeciwnikowi podpowiadać, ale przeciwnika zwieść.

Strony

10066 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. zdania Konia z Wora, Lowelasa i Isabell, Mecenasa Gruchy, Andrzeja co kampanię prezydencką robił na ulicy, oraz pomniejszych ekspertów od PiSu. Ach, zabyłbym... najważniejsza jest opinia Bolka z Teczki.

  2. Tak to jest dobry manewr.Pan Duda dosyc rzeczowy i potrafi się odciac.Zamiast Mastelarka stawialbym na Sellina ale wystawiajac Mastelarka dajemy haslo idzie młodosć.Posel Łapiński majacy doswiadczenie z środkami przekazy bedzie dobry do koordynowania wystapień Posłów PiS-u.Rozdzielajac stanowisko na trzy to strzal Kaczora w dziesiątke jednoczesnie do ucha bedzie mial wiecej informacji z wielu stron.Tak czasy ida ciekawe ,ja myślalem ,że szykuja nastepcę Sienkiewicza ale ten sie sam odstrzelil i widać ,że z kadrami nie jest najlepiej.

  3. flagowy okręt oświeconych w tworzeniu nowego radzieckiego człowieka, czyli OBOWIĄZKOWE "wychowanie seksualne" w szkołach?

  4. avatar

    A powiedz, gdzie byś widział wychowanie seksualne?

    Ono musi być, gdzieś musi, może w burdelach masz na myśli? Ale to nie jest radzieckie, to jest całkiem burżuazyjne. Na lekcjach religii może?

    Wychowanie seksualne to jest obowiązek ludzi starszych wobec młodego pokolenia, żeby zachowania seksualne były zgodne nie tylko z naturą ale i cywilizacją.
    Tak samo jest z jedzeniem nożem i widelcem czy odmawianiem pacierza - ktoś musi wpoić nauki, żeby życie młodych ludzi mogło korzystać z doświadczeń ludzi starszych.
    Miałeś na myśli "lewicowe" tęczowe "radzieckie" ekscesy? Błąd, bo Putin pedały pogonił.

    Wielkim błędem seniorów jest negowanie seksualności ludzi młodych. Zwyczajnie i brutalnie: nie pamięta wół jak cielęciem był.

    Każdy młody człowiek ma naturalną i potrzebną seksualność i trzeba być człowiekiem mądrym, a nie zakutym w starczych poglądach - trzeba ich uczyć. Większość rodzin nie uczy, ani tata ani mama nie mają odwagi. Tata i mama mają odwagę robić "to" pod kołdrą, i dzieci płodzić, ale dzieciom spłodzonym nie można nic słówkiem wspomnieć.
    Hipokryzja.

    Już nieraz wypowiadałam się na tym forum, z pozycji kobiety 50-letniej, że seks jest niezbędnym elementem życia, ewolucyjnie najpotężniejszym napędem, mniejsza o zwierzęta, o ludzi chodzi, i świadomość tego powinna wyjść z czasów średniowiecznego zaprzeczenia do współczesnego faktu - bo to jest fakt.
    Nie tylko fakt, ale i piękno.

    Lubię to - nic mnie nie bulwersuje, dużo mnie raduje:

  5. powierzchownie potrzebne, bo zwierzątka, czyste powietrze/ zdrowe reakcje seksualne itp., a jak się przyjrzeć bliżej wychodzi potworek, i drugi za nim, nazywaja się kasa i deprawacja.

  6. Im nie chodzi o nowego człowieka typu radzieckiego. To znaczy ogólnie biorąc owszem, ale nie w sensie propagowania seksu radzieckiego.
    Jedna z nowych przyczyn szerzenia nowinek seksualnych w szkołach (bo tu akurat o nowinki idzie, a nie klasycznie rozumiane damsko-męskie wychowanie seksualne) jest popularyzacja związków homo wychowujących dzieci swoje lub cudze.
    Takie np lesbijki nie chcą aby z ich synów trzymanych w szkołach razem z zacofanymi samczykami z rodzin klasycznych  wyrósł samiec. Chcą wychowania państwowego, zacierającego różnice płci.
    Człowiek nowego typu ma mieć psychikę mieszaną płciowo i być otwarty na eksperymenty seksualne

  7. i to jest właśnie 100% prawdy

  8. avatar

    chodzi o zniszczenie wizerunku Polski i zdegenerownie polskich dzieci na wzór i podobieństwo światłych braci starszych

  9. Za prof. Wolniewiczem (z książk Zdanie własne):
    Światowe lewactwo to międzynarodówka komunistycznych mutantów. W jakimś opętańczym szale dąży ona do zniszczenia cywilizacji Zachodu: do samych fundamentów. W tym dążeniu trafia na dwie główne przeszkody. Stanowią je dwie prastare instytucje naszego życia społecznego: rodzina i Kościół. Lewactwu są one obrzydłe, nie do zniesienia. (,,,)
    W lewactwie tkwi pociąg do totalizmu: do wszechmocy aparatu państwoego, wielbionego jak nowy Bóg wcielony. Zauważono to dawno. Jak wiadomo, praojcem lewactwa.jest Rousseau. Windelband w swojej znanej "Historii filozofii nowożytnej" tak ujął sedno jego poglądów: "Państwo nie może tolerować w sobie żadnej wspólnoty, któej samo nie stworzyło". A takimi wspólnotami nezależnie od państwa powstałymi są właśnie rodzina i Kościół. Dla lewaka sprawa jest zatem jasna: rzeba je zniszczyć, albo sobie podporządkować. Innej możliwości nie widzi.

  10. Strony