Prześlij dalej:

Zebrało mi się na wymioty i to nie w przenośni, naprawdę fizycznie poczułem się fatalnie po wystąpieniu Dudy i wecie ustawy degradującej ruskich generałów. Zanim dowiedziałem się, że Sakiewicz powiedział o Judaszu dokładnie to samo pomyślałem i nawet pod takim tytułem miałem napisać felieton. Współczuję katolickim wyborcom PiS, bo Oni dopiero musieli się poczuć fatalnie, na widok tak przytłaczającej symboliki, w takim dniu. Skojarzeń po prostu nie da się uniknąć i emocji powstrzymać. Koniec końców kolejna grupa Polaków powiedziała dość Andrzejowi Dudzie w roli malowanego „patrioty”, który wyciera sobie buzię „Żołnierzami Wyklętymi” i jednocześnie broni ich morderców, w dodatku w obrzydliwy sposób.

W całości podpisuje się pod obrzydzeniem, ponieważ sam jest obrzydzony postawą człowieka, do którego nie mam już cienia szacunku. W pełni podzielam emocje, nie wstydzę się ich i łączę się w bólu. Pewne zachowania ludzkie są ostatecznym testem i żadne relatywizowanie nie pomoże. Doszukiwanie się „racjonalnych i merytorycznych podstaw weta”, to po prostu obłuda, jeśli nawet takie podstawy da się odnaleźć, to nie były one przyczyną decyzji Dudy. Wyborcy PiS dostają od swoich wybrańców następny cios zza węgła i to przestaje być śmieszne, czy nudne, ale robi się niebezpieczne. Sytuacja zaczyna przypominać klasyczną toksyczną miłość, gdzie obie strony jednocześnie mają siebie dość i nie potrafią ułożyć sobie na nowo życia. Czasami takie związki kończą się rozwodem, częściej trwają w marazmie do samego końca i przy tym porównaniu chciałbym się zatrzymać. Nic i nikt mnie nie przekona do Dudy, jeśli ktoś chce poznać poją opinię na temat tego polityka to powiem wprost, że nim gardzę. Jeszcze niedawno byłem wściekły i zniesmaczony, po obronie bolszewickich generałów po prostu Dudą gardzę. Tyle w części emocjonalnej.

Co do części politycznej można powiedzieć, że prawicowy elektorat tkwi w matni, zresztą władze PiS, ktokolwiek teraz tam gra pierwsze skrzypce, nie mają lepszej sytuacji. Zagrywka Dudy wbrew emocjonalnym reakcjom zniesmaczonych Polaków, nie przyniesie mu żadnych strat i może się spodziewać zysków. Rytualne zawołania twardego prawicowego skrzydła, że z tą decyzją odpłynęła druga kadencja jest niestety kompletnie przestrzeloną diagnozą. Fakty wyglądają zupełnie inaczej i dużo gorzej. Andrzej Duda dokonał wybitnie cynicznego, ale politycznie optymalnego dla siebie wyboru. Gra Pałacu jest do bólu czytelna, obrona ruskich generałów kategoriami „moralności, sprawiedliwości i pamięci o zmarłych” spodoba się znacznej części prawicy, w tym frakcji PiS. Proszę się dobrze wsłuchać w sygnały z obozu PiS, tam wcale nie ma jedności i podobnie jest w elektoracie PiS. Niedawno było badanie, w którym 30% wyborców PiS jest przeciwna dekomunizacji ulic. Nie inaczej to wygląda jeśli chodzi o pomniki Armii Radzieckiej, a najgorzej w ocenie Jaruzelskiego i stanu wojennego.

Strony

Źródło foto: 
21232 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

37 (liczba komentarzy)

  1. Tutaj jest przykład jak się nami manipuluje i jak „uczeni w piśmie i mowie” zmieniają stanowisko w zależności od potrzeb. Jest też wypowiedź redaktor Doroty Kani oraz Krzysztofa Wyszkowskiego co o tym wszystkim myślą.

    /Mec. Piotr Andrzejewski/ - Należy ustawę poprawić w kierunku wskazanym przez prezydenta. To znaczy należy każdemu z żyjących uczestników WRON dać szansę złożenia wyjaśnień i okoliczności, czy ta przynależność była związana z ich wolą i jak przejawiła się ich aktywność w tej przestępnej działalności. Hołduje to generalnej zasadzie audiatur et altera pars we wszelkich procesach, czyli że trzeba wysłuchać strony, w stosunku do której stosuje się sankcje. W tym zakresie stanowisko prezydenta budzi zrozumienie.

    /Marzena Nykiel – red. w polityce.pl/ - Decyzją o zawetowaniu ustawy degradacyjnej, prezydent ochronił Polskę przed kolejnymi falami zarzutów. Niestety część elektoratu daje się ponieść prymitywnej i naiwnej próbie podważania wiarygodności prezydenta. Słychać już oskarżenia o zdradę i cementowanie układu.

    /Łukasz Adamski/ - Uważam, że prezydent podjął opłacalną dla prawicy decyzję (tak jak w przypadku lipcowych wet), choć aż tak bardzo nie razi mnie pośmiertna degradacja komunistycznych generałów. Jednak podzielam zdanie prezydenta w sprawie indywidualnej oceny przynależności do WRON (czyli byli lepsi i gorsi z WRON, i bardzo mnie ciekawi, którzy w stanie wojennym mnie pozbawili wolności?, ciekawe czy Adamski ma na to gotową odpowiedź). I dalej: "Ci, którzy dziś wygrażają mu, i tak będą musieli go poprzeć".

    /Jan Żaryn,senator - jestem za a nawet przeciw/ - Głosowaliśmy w dyskomforcie sytuacyjnym, bo też nie chcielibyśmy być rozliczającymi tylko i wyłącznie osoby, które już same podnieść głosu w swojej sprawie nie mogą. Ale z kolei sprawiedliwość i wyjście z tego zapętlonego czasu PRL-owskiego, tkwiącego nadal w naszej przestrzeni publicznej, wydaje się być wartością ważniejszą. I wyższą z punktu widzenia dobra publicznego, jakim jest życie w suwerennym, wolnym państwie, opartym także na tej bardzo ważnej wartości, jaką jest sprawiedliwość. Ta ustawa dzieli społeczeństwo, ale też jednocześnie wychowuje.

    /Rysiu "Krętacz" Czarnecki/ - Prezydent podjął taką decyzję, jaką podjął. Miał do tego prawo. Cynicznie powiem, że muszę zachować lojalność wobec członka własnej rodziny jak i lojalność wobec mojej rodziny politycznej.

    /Miller i Jaruzelska „zadowoleni” z weta/ - Były lider SLD: „Prezydent sprawił miłą, wielkanocną niespodziankę”Miller i Jaruzelska „zadowoleni” z weta. Były lider SLD: „Prezydent sprawił miłą, wielkanocną niespodziankę”

    /Krzysztof Wyszkowski/ - Człowiek oczekuje, że coś się stało, a to nagle się okazuje, że prezydent zauważył, że przygotowana została ustawa degradacyjna. Dziwaczne to postępowanie, które robi wrażenie, jakby precyzyjnie obmyślonego scenariusza na uzyskanie uwagi, popularności, czy odnowienie może wpływów czy sympatii u strony powiedzmy PRL-owsko-IIIRP. Bardzo to brzydko wygląda, po prostu bardzo nieładny gest. Nawet jeśli bardzo zmyślne w jakiś tajnych planach pana prezydenta, to bardzo przykre dla mnie osobiście, ale myślę że również dla części opinii publicznej.

    /Dorota Kania/ - Pamiętacie Państwo słynną wypowiedź Marka Dukaczewskiego, komunistycznego generała wojskowej bezpieki czyli Zarządu II Sztabu Generalnego a później Wojskowych Służb Informacyjnych z 2010 roku, co zrobi, gdy wybory prezydenckie wygra Bronisław Komorowski? Tym, którzy zapomnieli przypomnę: Dukaczewski powiedział, że otworzy szampana. Myślę, że dzisiaj całe towarzystwo komunistycznych generałów wznosi toast za prezydenta Andrzeja Dudę, który zawetował ustawę degradacyjną.

  2. avatar

  3. avatar

    Przecież wszyscy oficerowie hitlerowscy w Norymberdze do swoich morderczych, bandyckich działań zostali "zmuszeni rozkazami" tak zeznawali a przecież chcieli dobrze, chcieli stworzyć takie "kulturalne zjawisko" jakim był według płk. Mazguły stan wojenny

  4. avatar

    a'propos

    parafrazując elektryka z magdalenki..ktoś już wznosi toasty uwznioślające taki rząd gdzie prezydentem będzie prezydent #Juda /prawa autorskie T.Gryguć- "Pan Nikt"/ a premierem lub v-ce premierem będzie Tusk...

     

  5. "jajako" bardzo wziął sobie do serca i zastosował się do polecenia nadredaktora  "odpieprz się od generała"

    jednak to Kaczyński jest odpowiedzialny za wybór "jajako" na najwyższy urząd w państwie, i to jest któraś kolejna z błędnych personalnych decyzji prezesa, robiąca spustoszenie w Polsce, cofająca nas do czasów PO-PSL i PRL_u

    pamietam, że Bolęsa też wzmacniał "lewą nogę"

     
     
    G
    M
    T
     
     
    Detect languageAfrikaansAlbanianArabicArmenianAzerbaijaniBasqueBelarusianBengaliBosnianBulgarianCatalanCebuanoChichewaChinese (Simplified)Chinese (Traditional)CroatianCzechDanishDutchEnglishEsperantoEstonianFilipinoFinnishFrenchGalicianGeorgianGermanGreekGujaratiHaitian CreoleHausaHebrewHindiHmongHungarianIcelandicIgboIndonesianIrishItalianJapaneseJavaneseKannadaKazakhKhmerKoreanLaoLatinLatvianLithuanianMacedonianMalagasyMalayMalayalamMalteseMaoriMarathiMongolianMyanmar (Burmese)NepaliNorwegianPersianPolishPortuguesePunjabiRomanianRussianSerbianSesothoSinhalaSlovakSlovenianSomaliSpanishSundaneseSwahiliSwedishTajikTamilTeluguThaiTurkishUkrainianUrduUzbekVietnameseWelshYiddishYorubaZulu
     

    AfrikaansAlbanianArabicArmenianAzerbaijaniBasqueBelarusianBengaliBosnianBulgarianCatalanCebuanoChichewaChinese (Simplified)Chinese (Traditional)CroatianCzechDanishDutchEnglishEsperantoEstonianFilipinoFinnishFrenchGalicianGeorgianGermanGreekGujaratiHaitian CreoleHausaHebrewHindiHmongHungarianIcelandicIgboIndonesianIrishItalianJapaneseJavaneseKannadaKazakhKhmerKoreanLaoLatinLatvianLithuanianMacedonianMalagasyMalayMalayalamMalteseMaoriMarathiMongolianMyanmar (Burmese)NepaliNorwegianPersianPolishPortuguesePunjabiRomanianRussianSerbianSesothoSinhalaSlovakSlovenianSomaliSpanishSundaneseSwahiliSwedishTajikTamilTeluguThaiTurkishUkrainianUrduUzbekVietnameseWelshYiddishYorubaZulu

     
     
     
     
     
     
     
     
     
    Text-to-speech function is limited to 200 characters
     
     

    Options : History : Feedback : DonateClose

  6. PiS samo się osłabia i rozbija, gra o akceptację diaspory i zagranicy. PAD tylko chodzi za ich plecami i wyciaga lepsze kąski..

  7. Tak mnie jeb..o, że musiałem wziąć nitro. 

  8. avatar

    W wypadku Polski nie pycha,  a obłuda  kroczy przed upadkiem.

  9. avatar

    Napiszę bardzo ogólnie.

    Demokracja, to taki ustrój, w którym suweren (Naród) wybiera swoich przedstawicieli.

    "Jesteś, Zenek, jednym spośród nas, którzy jednakowo myślą, upoważniamy ciebie, abyś nas, nasze zdanie, naszą wolę "tam" reprezentował. Jedź do tej Warszawy, gminy, dzielnicy, itd, itp, głoś naszą wspólną wolę i pilnuj naszych spraw."

    Jeśli Zenek pojedzie "na urząd" (obojętnie jaki, np. radnego w Pcimiu), i tam kłamie, z czym przyjechał, wtedy jego postępek ociera się o zdradę stanu.

    Nie dajcie się wpuścić w kanał, że polityk, to taki zawód,  który uprawiając człowiek musi kłamać. To nam "oni" tylko wmawiają.

    Polityk musi być prawdomówny i uczciwy. Polityk, to taki człowiek, któremu z racji swego szczerego serca można powierzyć los grupy.

    Płacze moje serce.

  10. Podpisuję się czterema kończynami. I dodam - jeśli polityk musi kłamać, to tylko w celu realizacji interesu ziomali z "Pcimia", którzy go delegowali. Podkreślam: DELEGOWALI!!!

  11. Strony