Drugą „Dubrewkę” i „WTC 9/11” będzie można powtórzyć przy otwartej kurtynie

Prześlij dalej:

Zdaje się, że jeszcze nigdy różnice między ZSRR i USA nie zatarły się tak spektakularnie, jako to miało i jeszcze ma miejsce w związku z aferą Snowdena i nieco popadającą w zapomnienie aferę PRISM. Przyznaję, musiałem odszukać w wiadomym miejscu, nie tylko jak się ten system inwigilacji człowieka nazywał, ale o co tam konkretnie chodziło. Niedobrze, gdy najbardziej przewrażliwione oszołomy zapominają co się wokół nich dzieje, ale z drugiej strony ulotna pamięć nie bierze się znikąd. Zniknęło PRISM, nie przyjęło się jako utrwalacz niebezpiecznych zjawisk, zupełnie inaczej niż Al.-Kaida, która utrwaliła się fantastycznie. Wcześniej utrwalił się „terroryzm”, termin właściwie nieistniejący do połowy wieku XX., PRISM trzeba szukać w google, bo jakoś w pamięć nie zdołał się wyryć. Przypadku w tym nie ma żadnego, po prostu mocarstwa polityczno-finansowe precyzyjnie dobierają słowa które potem jeszcze precyzyjniej promują. Zamiast PRISM USA i ZSRR postanowiły powtórnie wypromować „zimną wojnę”. I tak, ni z gruszki ni z pietruszki wojują mocarstwa na zimno o… „prawa człowieka”. Okazało się, że dla ZSRR amerykański sen o wolności jest niezwykle istotny i nie stanowi żadnego zagrożenia, chociaż gułagi radzieckie wypełnione są miejscowymi Snowdenami. Z kolei dla USA już oficjalnie, niczym w ZSRR, wskaźnikiem wolności jest skanowanie i przetwarzanie każdego pierdnięcia obywatela. Zagląda się Amerykaninowi w wszystkie otwory ciała, aby się Amerykanin przypadkiem nie przerodził we wroga samego siebie, Ameryki i Izraela. Po serii wirtualnych lewatyw, skanery pokazały, że istotnie zwiększyło się zagrożenie wybuchową Al.-Kaidą, głównie w tych ambasadach, o których świat się dowiedział przy okazji ewakuacji ambasad. Cóż w takim razie robić? Gramy dalej, nie dbając w jakiej pozycji znajduje się kurtyna.

Strony

5750 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

6 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    to samo mnie trapi . . .
    i o "żelową bombę" należy się bać, bo znamy z autopsji że skanery wykażą niezbicie "zwyczajna grilowa" a może i nadzwyczajna jeśli będzie miała 10% mięsa w składzie

  2. że amerykańska demokracja to fikcja.

  3. avatar

    Coś mi się kojarzy, że masz córkę...

  4. avatar

    cośik z resentymentem związane imo, dla nas w RP znaczy, że przyjdzie walec i wyrówna, dla reszty świata znaczy, że KTOŚ zrobi porządek. Na przykład taki: 

  5. terrorystycznym! Tak rzekł był Czerwony Murzyn w telewizorze gdy sprawa inwigilacji wyszła na światło dzienne. Tak się stało, ponieważ Al-Kaida i inni terroryści muszą, ale to koniecznie muszą planować ataki za pomocą internetu. Atak zaplanowany za pomocą ołówka i kartki papieru w namiocie na pustyni nie liczy się.

  6. avatar

    ... Szczególnie tym, które sama planowała ^^

  7. Strony