Dom Wszystkich Polska Republikańska Przemysława Wiplera Jest Najważniejsza

Prześlij dalej:

Od czasu, gdy Wipler dał wywiad „wPolityce”, a w nim delikatnie się odgrażał, że z PiS-u może wyjść, zaczęło się wewnętrzne grillowanie partyjnego odszczepieńca. Podobny proces przeszedł Hofman, ale on wytrzymał kpiny porównujące go do śp. kota prezesa i wrócił do łask, co łatwo poznać po aktywności medialnej. Następny w kolejce jest Giżyński, który przechodzi ostre weryfikacje i bardzo dobrze, ponieważ nie odejście tego, czy tamtego szeregowca, który zaraz polegnie jako samotny jeździec, jest problemem, ale marudzenie dezerterów we własnych szeregach rozwala morale. Dziś Kaczor może dać na msze za to, że Wipler odszedł tak jak odszedł, lepszego rozwiązania wymodlić sobie nie można. Pękł pan Przemek pod presją procedury partyjnej wydobywającej z delikwenta odpowiedź na podstawowe pytanie. „Będziesz robił z nami, czy będziesz pajacował w mediach na obraz i podobieństwo „Miśka” albo „Delfina Zbyszka?” Daję łeb, że o nic innego nie chodzi i podtrzymuję stawkę – milion w złocie jako zabezpieczenie dla powyższego wyciągania bardzo prostych wniosków.

Wipler „przydornił” (od Dorna) i teraz będzie „migalszczył” (od Migalskiego) szukając środka między PO i PiS. Jedynie przypisanie Wiplera do rzekomo nadchodzącej inicjatywy Gowina ma jakiś sens, ale to jest wtórne, nie pierwotne. Nikt o zdrowych zmysłach nie odchodzi z Barcelony, gdzie dość regularnie łapie się do składu, żeby zostać kapitanem Ruchu Pogwizdów, co może zaowocować angażem do Górnika Łęczna w roli pewnego skrzydłowego. Jeśli nawet Wipler działa w porozumieniu z Gowinem, to powodem jest jego słabnąca rola w PiS, co przełożyło się na nerwowe ambicje, a nie siła bardzo ewentualnego projektu politycznego pod przywództwem Gowina, zresztą też skazanego na spektakularną porażkę. Nic się nie wydarzyło i nic się nie wydarzy, poza bezbolesnym uporządkowaniem partyjnych szeregów PiS. Dla Kaczyńskiego okres na wyczyszczenie kadr z niespełnionych wizjonerów jest idealny i sądzę, że jeszcze paru odpadnie, oby w tak idealnych okolicznościach, jak odpadł Wipler. Panu Przemkowi nie tylko nie wróżę politycznej kariery, ale podejrzewam, że się dogadał z jakimiś sponsorami, którzy dziś mu obiecali wsparcie dla fundacji republikańskiej, ale jutro zapomną komu i co obiecali. Lepsi przed nim i po nim się ośmieszą, nazwisko Wipler nawet nie stało obok nazwiska Ziobro, Rokita, czy aktualnie popularnego Gowina i dlatego będzie odstawione na najniższą półkę, tam gdzie leżą doczesne polityczne szczątki posła Zawiszy, posłanki Jakubiak, posła Dudzińskiego.

Strony

13896 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

20 (liczba komentarzy)

  1. w typowy, dla pewnej warstwy społecznej, sposób. Zamiast tego mógłbyś wkleić jakieś złote myśli tego, którego tak podziwiasz za jego mikro i makroekonomiczne  koncepta. Albo link jakowyś.
    A może używasz terminów, o których nie masz bladego pojęcia? Takie plusy dodatnie i plusy ujemne:-)

  2. Bo od pewnego czasu widzę u Szanownego Kolegi charakterystyczny post-habilitacyjny luz.
    "Tera mogom mnie wszyscy skoczyć", co nie?
    Szczere gratulacje!

  3. avatar

    To jest zresztą jedna strona medalu, jest jeszcze druga. Da się stworzyć partię, nie da się stworzyć zespołu, który by działał.

  4. avatar

    Nie tylko w tym kraju.
    W kazdej partii rygor musi być jak w wojsku bo inaczej zaczyna się burdel.
    I nie ważne czy to na zachodzie , na wschodzie czy w centrum europy.
    Tylko skąd taki przerost ambicji czy ktoś tych ludzi karmi szalejem a niektórzy przedawkowali (nie dotyczy Kluzik - 30 srebrników).
    Ale jak to mówi przysłowie " Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleść" . . .
    Bye bye Panie Wipler

  5. Poseł niestety tak już ma, że musi szefowi partyjnemu co dzień buty czyścić, i spać po nocach nie może, bo poselski los zależy tylko od woli szefa. Wystawi na listę wyborczą, czy nie wystawi.
    Niektore jednostki nie wytrzymują takiej presji,  "duszą się" jak to wyraził Wipler.
    Jeśli do tego wierzą we własne naprzyrodzone umiejętności charyzmatyczne, to próbują się uwolnić, i zdobyć np status niezależnego cebryty politycznego, który może być wybierany bez niczyjej łaski, gdyż ludzie rozpoznają jego gebę w autobusie czy na ulicy.
    Tak ma np Dorn, ale Wipler raczej się przeliczy gdyż niestety podobnej,płynącej z fizjonomii i ze sposobu mówienia charyzmy on nie ma.
    Ma wdzięk komornika.

  6. jest już drugą kadencję w Sejmie. To typowy przedstawiciel pewnej nacji, co jak ją uratujesz z pogromu, to cię oskarży o kradzież łyżeczki do herbaty.

  7. A to nie Dorn był kiedyś wyrzucony, czy też sam się wyrzucił z PiSu? Myślałem że to wolny strzelec na żółtych papierach.

  8. Sprawdziłem, faktycznie wyleciał w miesiąc po wyborach 2007 roku. W 2011 ponownie wystartował z list PiS-u, ale już jako poseł niezrzeszony.

  9. avatar

  10. HGW wiedziala od dawna ze w instytucji podleglej Zdrojewskiemu jest burdel, wiec jak tylko przyjechali goscie z za granicy zabrala ich do parku i pokazala jak prezydent kilkumilionowego miasta robi porzadek z pracownikami - zlikwidowala kolejke do parku.

    W rewanzu Bogdan Z. planuje zrobic porzadek w metrze ze smierdzacymi. Trwa namierzanie ktorym wagonikiem do pracy jedzie Marcin M.

  11. Strony