Dom Wszystkich Polska Republikańska Przemysława Wiplera Jest Najważniejsza

Prześlij dalej:

Pięć minut dla kolejnej politycznej „świeżości” właśnie się rozpoczęło i daję milion w złocie przeciw dowolnej sumie, że „pięć minut” nie wyczerpie swojego czasu. Jak zwykle przy podobnych okazjach powtarzają się te same nudne schematy analiz: a) Tusk miał kreta, b) Kaczyński buduje sobie koalicjanta, c) salon gromadzi nowe rozdanie. A gówno! Jakby powiedział protoplasta wszystkich politycznych „świeżości” niejaki Nikodem Dyzma. Sprawa jest prosta tak bardzo, że prostacka. Młody wilczek Wipler poczuł zew i poszedł na głęboką wodę, w której zaraz zniknie i już się nie wynurzy – tyle zagadki. W tym miejscu powinienem postawić kropkę i uznać najkrótszy felieton świata za skończony, ale dla utrzymania poziomu pociągnę te pięć minut w niezasłużoną nieskończoność, czyli poświęcę kilka akapitów rozbiorowi sztampowego „abc” dyżurnych analiz. Punkt A. Czysta i niczym nieuzasadniona głupota, wystarczy zerknąć w kalendarz, aby wiedzieć, że taki z Wiplera kret Tuska, jak ze mnie fotomodelka w kampanii przeciw anoreksji. Kreta odpala się w punkcie newralgicznym, kampanie, poważne afery, wewnętrzne wybory. Gdyby Tusk miał taki argument, kazałby mu wystąpić z PiS przed kongresem swoim lub PiS, reszcie dywagacji nie ma sensu się poświęcać. Punkt B. Chyba z pięć tekstów, swego czasu wyprodukowałem, żeby wybić z głowy podobne fanaberie, gdy powstawał PJN. Po jaką cholerę Kaczyńskiemu kaleczyć własną partię, co zawsze robi złe wrażenie, żeby budować 134 partyjkę, której za chińskiego boga wyborca nie odróżni od SP, PJ, RP lub innego „Domu Polska”?

Znów powstaje kanapka, na której będzie się „migalszczyć” (od Migalskiego), bo to nawet nie hamletyzowanie: „być w PO, czy nie być w PiS”. Kaczyński za długo jest w polityce, aby budować tak idiotyczne fortele. W chwili gdy robi wszystko, aby zmarginalizować SP i pozostałe kanapki, ma tworzyć sobie następne pryszcze? Poza wszystkim wystarczy się wsłuchać w dwa zdania komentarza Błaszczaka i wiadomo co jest grane. Wipler zdaniem PiS powinien oddać mandat, czyli wypad z sejmu, co przyśpieszy wypad z mediów. Drugie zdanie – „gest Wiplera na pewno ucieszy Tuska”. Koniec wiercenia dziury w brzuchu „koalicjantem PiS”, wolta Wiplera nie ma z punktem B nic wspólnego. Wreszcie punkt C. Naturalnie, że podobnego rozdania wcześniej, czy później należy się spodziewać, ale wyznaczanie Wiplera na lidera nowego rozdania, to mniej więcej tak jakby z Grześka Rasiaka robić kandydata na kapitana FC Barcelona. Projekt „cywilizowana prawica” ma mnóstwo wyżej postawionych konkurentów: Giertych, Marcinkiewicz, Gowin, Kamiński, Kowal, Sikorski w odwodzie. Wipler nie mieści się nawet na ławie „cywilizowanej prawicy”. Łącząc marne przesłanki dla wszystkich trzech punktów, gołym okiem widać, że nadmierne podniecenie wywołała klasyczna przepychanka ambicyjek. Jeśli miałbym na coś stawiać, to stawiam na marginalizowanie Wiplera w PiS, coraz mniej delegacji medialnych, coraz mniej poważnego traktowania propozycji „republikańskich”, coraz więcej okazywania nieufności Wiplerowi. Powód? Jeden! Po wszystkich woltach i kawasach partyjnych Kaczyński wie, że najbardziej kosztowne są niekończące się seriale pod tytułem „odejdzie, nie odjedzie, a najlepiej mnie wyrzućcie”.

Strony

13586 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

20 (liczba komentarzy)

  1. http://3obieg.p...
    http://3obieg.p...

    Pewnie już wiedział, że europosada nie dla niego. Zobaczymy za jakiś czas z kim i jak będzie tworzył tą swoją partyjkę. Krzyżyk na drogę.

  2. Zgadzam się z tym, co napisał Wipler PiS-owi "na odchodne" w tym piśmie do Błaszczaka. Nie zgadzam się na przyrównywanie odejścia Wiplera do postępowania R.Kalisza (Dom Wszystkich Polska). To, co myślę na o tej sytuacji (i dużo więcej), znalazłem przed chwilą w tekście "Kaczyński i Wipler - w porozumieniu?" http://naszeblo... , przy czym nie jest dla mnie istotne, czy Kaczyński i Wipler działają rzeczywiście w porozumieniu czy nie. Zgadzam się z p. Derewienko - pierwsze moje przemyślenia był zbieżne z pkt 1 - autor pisze o dywersyfikacji ryzyka, ja nazwałem to sobie demesjanizacją Kaczyńskiego - opieranie wszystkiego na jednym człowieku uważam za skrajnie nierozsądne. Poza tym im więcej różnych partii opartych o różne środowiska, zorganizowane w odmienny sposób będzie walczyło z obecnym układem z różnych pozycji, tym lepiej - zbieżne pkt 6 analizy, której przeczytanie zalecam w całości.
    Zakładając prawość i szczerość intencji Wiplera - polecam tekst K.Gójskiej-Hejke -  Kopniak obudził bohatera - Dziś wiarygodność w polskiej polityce wyznacza postawa wobec katastrofy smoleńskiej. ... - http://niezalez... i jego wypowiedź nt Smoleńska w TVN24 - http://www.tvn2... , należy życzyć mu powodzenia w organizowaniu partii, pozyskiwanie nowego elektoratu, tj. nie przejmowaniu "pisowskiego" a pozyskiwaniu ludzi, którzy nie zagłosują na PiS z różnych względów, np. socjalnej retoryki.

  3. avatar

    jest  właściwa, to  znaczy, że  P. Wipler  ma  deficyt  rozumu. Pozostają  dwie  możliwości: albo  ma  przygotowany  grunt  albo  pewnej  bezsennej  nocy  dotknęła  go  'ręka  Boga'  i  poczuł  się  mocarzem.
       Przepadł  ten, co  swego  czasu  "stał  przy  Królu", może  przepaść  i  Wipler.
    Cóż.. nie  on  pierwszy  i  nie  ostatni.

  4. a mianowicie deficyt lojalności. Bez PiS-u i Kaczora byłby muszką JKM-a.

  5. avatar

    podoba  mi  się :)

  6. Czy ich posunęli czy też sami się pousuwali: Delfin Ziobro z Bulterierem Kurskim, tudzież Bajkopisarzem Dornem, to mnie powiało jak kilo kitu. Złotoustych w Sejmie dostatek, trzech przeflancowanych szyldem na mnie wrażenia nie robi.
    Ale wiem też, że Wipler, jak onegdaj Migalski, jak otwierali buźkę w sprawach mikro i makroekonomicznych, to tylko wtedy gdy mieli coś do powiedzenia. To były lokomotywy ekonomiczne (by nie nadużyć określenia intelektualne) PiS, przy całym moim niechętnym stosunku do partii wodza, bo proszę wybaczyć, ale przy Wiplerze czy Migalskim, to Ziobro czy Hoffman, at tutti quanti to ameby, nie tylko ekonomiczne.
    Więc tak się zastanawiam o co kurna chodzi? Czy w PiS można być tylko namaszczonym jak prof. niedoszłyPremier albo też obsiąść prezesa jak ssące go jeszcze kleszcze?
    Ja wiem, że to prawidłowość każdej partii w tym kraju, ale czy naprawdę nie da się pogodzić lojalności z rozumem?

  7. o sprawach mikro i makroekonomicznych? Coś mnie ominęło czy tobie się nie zapaliło?

  8. to co bronisz politologowi o ekonomii. Ziemkiewicz, bodajże filolog, kasuje nie jednego absolwenta ekonomii. Nie mówimy o podręcznikowych teoriach, wzorach, teorytycznych modelach, akademickich dywagacjach, tylko pragmatyce ekonomii na poziomie celów i narzędzi polityki gospodarczej. Ekonomia to nie chirugria oka. Mówię to jako ekonomista, z takim czy owym stopniem naukowym.

  9. do mojego wykształcenia próbujesz przykryć fakt, że z Migalskim w roli ekonomisty dałeś ciała?
    TBO czyli Conradinum (matura AD 71) to dziś jak cztery licencjaty i dwa pełne dyplomy.
    Zapytam jeszcze: a jakie to wykształcenie mieli Lepper i Wałęsa, że tak udanie uprawiali politykę, hę?

  10. Zachowujesz się jak panienka, które po latach wspomina, że mogła być wziętą modelką. Kończyłem tę samą freblówkę, tyle że 10 lat później  trzymaną już za mordę przez Generala, Ty się wciąż onanizujesz TBO, a dla mnie to była ucieczka poza nędzę edukacyjną. Ucieczka na UG, ,bo PG w tym czasie to studia pomiędzy WS im 4 pancernych i uczelnią cywilną. Ja wybrałem ekonomię. Pytanie za pytanie: jakie wykształcenie ma matka kurka która uprawia najprzyzwoitszą a publicystykę w kraju? Jest socjologiem.
    Rozumiem, że każdy kto nie kocha Prezesa automatycznie staje się miłośnikiem PO. Te debaty z Tobą mam już za sobą więc sobie daruję.

  11. Strony