Do opozycji biorą tych, którzy nie załapali się do ORMO

Prześlij dalej:

Zaryzykuję taką tezę, że eksperyment nabrał nowego wymiaru, który tak dobitnie sformułował Piotr Wielki. Być może rzecz w tym, że liderzy opozycji przed obliczem swoich wyborców powinni mieć wygląd lichy i durnowaty, tak, by swoim pojmowaniem sprawy nie peszyć suwerena. Skoro miliony kupują te wszystkie gwiazdeczki, które nie potrafią ani śpiewać, ani grać, to dlaczego nie miałby nastąpić identyczny trend w polityce. Im głupszy ORMO-wiec, tym więcej płyt sprzedaje! Inaczej nie potrafię wytłumaczyć kondycji partii opozycyjnych i konsekwencji w zaniżaniu poziomu. Ktoś musiał zauważyć dwie proste rzeczy, po pierwsze, że w tym pokoleniu Geremka się nie znajdzie, po drugie, że trzeba rzeźbić w tym, co jest, odpowiednio zapakować i wcisnąć kit ciemnemu ludowi. Nie wiem jakie są szanse powodzenia eksperymentu, wiem natomiast, że innego wyjścia opozycja po prostu nie ma.

Strony

23517 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Odnośnie kształcenia i selekcji  istotny komentarz w (archive.org): blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/08/30/edukacja-coraz-nowoczesniejsza/

    "Sa dobre, renomowane (i drogie) instytucje wyzszego nauczanie dla edukacji “elit” i masa innych niezbyt dobrych dla ogolu. Jednoski z “dolow spolecznych” jesli umotywowane i obdarzone inteligencja maja czesto szanse ominac ten system 90%, dostajac stypendia czy tez inna pomoc z prywatnych fundacji. W ten sposob system nie kostnieje i doplyw nowego materialy genetycznego do klasy admistrujacej jest zapewniony.

    Przypomina to dawny system w armii pruskiej stworzonej przez Fryderyka Pierwszego/Wielkiego. Wedle tego systemu ludzie mieli tylko dwa rodzaje cech: poziom inteligencji i wlasnej energii/sily witalnej. Kombinacja tych dwoch dawala matryce czterech permutacji. W wyniku tego wedle zasad pruskiej armii:

    Ludzie inteligentni i energiczni, bedac rzadkim “materialem” powinni byc przechwyceni w mlodym wieku, skierowani do najlepszych szkol a koncowym etapie powinni byc wyszkoleni na czlonkow sztabu generalnego.

    Ludzie ( w miare) inteligentni lecz leniwi (okolo 10%) ogolu, to doskonaly material na officerow. Jesli uznaja ze jakies (drugorzedne) sprawy musza byc dodkonane to zmusza innych do zrobienia ich.

    Najwieksza grupa wedle tej matrycy to ludzie glupawi i leniwi. To normalny, typowy material na zolnierza. “Kilka kopow w zadek”, duzo wrzasku i rozkaz bedzie wykonany.

    Jakkolwiek, tez jest czwarta grupa, tych co sa durni lecz energiczni. Wedlug Fritza der Grosse, takich miglancow nalezy sie pozbyc i wyrzucic poza system jak najszybciej. Naprawianie wynikow ich bezmyslnej lecz energicznej dzialanosci byloby wielokrotnie bardziej kosztowne niz wartosc tego co stworzyli lub do czego sie przyczynili."

  2. avatar

    W parę miesięcy po wojnie, kiedy już przeprowadzono reformę rolną i racjonalizowano przemysł, spotykają się dwaj gospodarze:

    - I co, sąsiedzei? Co sądzicie o tych przemianach?

    - Cóż, kwiatł zwiądł, gówno zakwitło - westchnął gospodarz.

     

    Gówno już tyle razy na świecie zakwitło, że nawet tutaj teoretycznie może się udać... Ale mam nadzieję, że Polacy kiedyś wywiozą tych kodziarzy na taczkach!

  3. avatar

    Skoro o dowcipach za komuny mowa...

    Idzie dwóch zomowców, w górze leci lotnia. Jeden mówi do drugiego:

    - Ty, lotnia do trapieżny ptak.

    - No, wczoraj cały magazynek do niej wystrzelałem, zanim puściła człowieka.

    ***

    Dlaczego członkowie partii są tak mądrzy? Bo studiowali na licznych akademiach... pierwszomajowych.

    ***

    Dlaczego milicjanci chodzą trójkami? Bo jeden podobno umie czytać, drugi pisać, a trzeci pilnuje tych dwu podejrzanych inteligentów.

    ***

    Do województwa przyjechał chłop ze skargą:

    - W komitecie PPR w powiecie toczy się walka klas - między tymi, którzy mają trzy klasy, a tymi, któzy mają cztery klasy.

    *** 

    Dwóch zomowców pyta w księgarni:

    - Czy jest "Pan Tadeusz"?

    - Panie Tadziu! - woła sprzedawczyni. - Przyszli po pana!

  4. Strony