ŚDM, Jarocin, Przystanek Woodstock – dwie prawdy i jeden fałsz

Prześlij dalej:

Gdybym w wieku 18 lat zarzygany wracał do domu, a po 20 latach znajdował w pokoju małolaty zawinięte woreczki z posiekaną rośliną, żyłbym w świecie złudzeń i komercji. Na szczęście nie musiałem robić z siebie idioty przed rodzicami, a do pokoju dziecka wchodzę tylko wtedy, gdy trzeba zrobić remont. Jarocin stał się legendą, bo był w każdym fragmencie autentyczny, ŚDM jest najbezpieczniejszą imprezą świata dlatego, że nie ma tam kogo pilnować, poza ludźmi z zewnątrz. Rodzice i dzieci dogadują się w pół słowa, o ile po każdej stronie pojawiają się dwie prawdy. Jeden fałsz demoluje każdą intencję, nie tylko imprezę. Autentyczność i pełne zaufanie, to rzadkie zjawiska, trzeba się po świecie sporo nachodzi, żeby spotkać jedno i drugie, w parze występują jeszcze rzadziej. ŚDM nie odbyły się w formule, którą byłbym w stanie przetrwać, bo jaki zdrowy chłop tydzień bez browara wytrzyma, ale sukces organizacyjny nie wziął się z powietrza, on był konsekwencją prawdy, którą przekazali rodzicie dzieciom i odwrotnie.

Strony

30040 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    A czy  już  jest   aktualizacja w sprawie  CAŁKOWITEGO WYSPRZĄTANIA MIN   na Woodstoku  czy  juz  wszystkie    miny wysprzątane   ? Czy sa  jakieś  raporty potwierdzajace  to ?
      nie mam zaufania  do  dziada w czerwonych gatkach  który na lutstokowym poligonie  BEZ SKRUPULÓW i dla kasy  wsadza  dzieciaki na miny i bomby...

  2. avatar

    aby „polnische Wirtschaft” zaczęło nabierać innego znaczenia. To taka refleksja po ŚDM

  3. Strony