Dlaczego Obama podsłuchuje Merkel? Bo Putin wie o niej wszystko!

Prześlij dalej:

Przybita na czole metka „oszołoma” pozwala w sposób nieskrępowany powiedzieć i napisać o tym, co „poważnym” komentatorem nie przeszłoby przez myśl. Mamy całą serię afer podsłuchowych, tajnych więzień i ogólnie każdy każdemu chętnie wszedłby pod kołdrę. Dziś media usiłują wypromować temat, który kompletnie mnie nie interesuje, bo o ile uważam za „murzyńskość” wynajęcie polskich budynków na amerykańskie cele tortur, to już rozwodzenie się nad „murzyńskością” na pewno nam nie służy. Aby przykryć tę przykrywkę wrócę do afer w zjednoczonej Germanii. Ucichły dwie afery naraz i obie wiązały się właśnie z amerykańskim podsłuchiwaniem oraz szpiegowaniem kanclerz Merkel? Sytuacja wydaje się co najmniej dziwna, oczywiście naiwnością jest sądzić, że w ramach sojuszu jeden nie ma ochoty podsłuchać drugiego, ale nasilenie działań amerykańskich na terenie Niemiec mimo wszystko robi wrażenie. USA i to w dodatku pod rządami najgorszego prezydenta w dziejach Ameryki, postanowiły zaryzykować i tak bezczelnie wejść na teren Niemiec, że zazwyczaj dobrze zorganizowani zachodni sądzi, potrzebowali sporo czasu by się zorientować, co jest grane. Zwracam uwagę na te dwa aspekty, bo one świadczą, że USA musiały mieć poważny powód, żeby zorganizować szpiegowską akcję, a Niemcy nie podejrzewały USA o niecne zamiary. Pozory zawsze mylą, wstępne założenia także, podejrzewam, że tajne służby USA zainteresowały się polityką niemiecką wiele lat wcześniej, gdy Gerhard Schroeder robił pierwsze biznesy z Putinem. Akcji nie przerwano po wymianie kanclerza Niemiec i prezydenta USA, ponieważ nic się w polityce na linii Niemcy – Rosja nie zmieniło.

Oderwijmy się od pozorów i wstępnych założeń i skupmy się na życiorysie kanclerz Merkel. Kto wie, ten wie, a kto nie wiem, temu trzeba powiedzieć, że nasze SB przy enerdowskiej Stasi było organizacją harcerską. Skala inwigilacji w NRD miała się nijak do naszych polskich warunków. W NRD z definicji każdy funkcjonariusz i aktywista, zajmujący eksponowane stanowisko był obserwowany, przepytywany i przede wszystkim posiadał odpowiednią teczkę. Nim Andżela Kasner stała się Angelą Merkel zajmowała bardzo wysokie stanowisko (sekretarza) w enerdowskiej komunistycznej młodzieżówce FDJ i to w dziale propagandy. W ramach sprawowania komunistycznej funkcji była też członkinią towarzystwa przyjaciół enerodowsko-radzieckich, co przełożyło się na szkolenia w Moskwie, gdzie przysłuchiwała się wykładom komsomolców. Istnieje 1% szansy na 1000% pewności, że pani Andżela Kasner nie miała swojej teczki założonej przez Stasi. To z kolei oznacza, że w podobnych proporcjach należy traktować prawdopodobieństwo, że Putin tej teczki nie trzyma w swojej biblioteczce. Tylko ten jeden fakt jest wystarczającym powodem, aby USA założyły pluskwy pani kanclerz, a w Bundesnachrichtendiens umieściły swojego człowieka. W świecie polityki nie robi się rzeczy szalonych, bezsensownie ryzykownych. Podsłuchiwanie Merkel przez Amerykanów dla błahych powodów nie miałoby żadnych racjonalnych podstaw. Nie sądzę, żeby ktokolwiek interesował się intymnym życiem pani kanclerz, czy też próbował ją szantażować, wymuszając określone kontrakty na zakup jednorazowych maszynek do golenia. Na tak zdecydowane działania USA musiały się zdecydować tylko i wyłącznie pod wpływem potencjalnych zagrożeń.

Strony

37532 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. Po wyroku Amerykańce udają że deszcz pada. To nie ich sprawa, Polacy urządzili u siebie obozy tortur i niech za to płacą i świecą oczami.
    Za ten numer zalecałbym trzymanie się jak najdalej od jakichkolwiek konszachtów politycznych, wojskowych, a szczególnie gospodarczych z unią Amerykańsko-Izraelską.

  2. roku będziemy obrażeni na cały świat. Ja bym przydusił US-manów o rekompensatę poniesionych kosztów (odszkodowania + koszty obrony) i poprosił (odpowiednimi argumentami) o zwrot kosztów z tytułu zadośćuczynienia (w końcu to oni nas w to wrobili) - razy kilka pierwsza pozycja. Polityka to nie tylko ogłupianie przeciwników, ale i sztuka robienia interesów.

  3. avatar

    Też się bardzo wyjątkowo z chlorem nie zgadzam, chociaż wielokrotnie pisałem, że ta ślepa miłość do USA nas gubi. Jednak nie mamy wyjścia musi się do kogoś podpiąć, bo nas zjedzą ze wszystkich stron.

  4. czy skazanie za torturowanie, czy komisarz Fuszara, która ma zapewnić neutralność światopoglądową na miarę Baumana. Teraz Tusk nie tyle zapędził millera z palikotem do kąta, co przycisnął ich słoniem do muru. Po lewej stronie zostało już mało miejsca, jak łątwo skasować premię za "zjednoczenie lewicy" ale miler samm zapraszałTuska na  wsplnąa kanapę, więc nie czas narzekać. A my bawimy się razem z Fuszerą kapłanką gender.

  5. W nic nas nie wrobili, nawet jak przyjdzie zapłacić kary to rzucili nam w to miejsce kasy z niezłą nawiązką. To, że ta kasiora gdzieś przepadła to już inna sprawa, ale 15 zielonych baniek to raczej sporo za wynajęcie kilku ruder, gdzie CIA przesłuchało w sobie właściwy sposób paru dzikusów. nikt by p-rawdopodobnie się o tym nie dowiedział, a same dzikusy nawet by się nie domyślały gdzie zaliczyły międzylądowanie w drodze do Guantanamo, gdyby nie "profesjonalizm" polskich służb i umiejętność utrzymania takich prostych spraw w tajemnicy. Zeresztą czego oczekiwać po służbach, skoro ich szef idzie do knajpy w ruskim budynku, gada bez ogródek jak tu wyrolować opozycję, a na koniec jest wyraźnie zdiwiony,że ktoś to nagrał. Kompletna amatorszczyzna. 

    Co do unii amerykańsko-izraelskiej to oczywiscie szemrany twór, ale na świecie nie ma nie-szemranych tworów. Uważasz, że lepsza i bardziej cywilizowana będzie unia germańsko-sowiecka? Na przykładzie Ukrainy widać idealnie do czego to prowadzi. Jeśli masz jakiś pomysł jak odbudować unię Polsko -Literwską, że znów będziemy potęgą taką jak 600 lat temu to chętnie posłucham, ale nasza pozycja na świecie nie jest na tyle mocna, żeby nie trzymać z jakąś "bandą". Trzymanie z "bandą" faszystowsko-sowiecką nie jest dla nas opcją, bo od zawsze to są nasi śmiertelni wrogowie. W zasadzie swoim nawzajem wrogowie też są, ale my jesteśmy jednym i drugim "po drodze", więc dopóki z nami nie zrobią porządku wszelkie sprawy między nimi zostają zawieszone. Nie mamy wyboru, musimy trzymać z USA (i zdaje się nawet dotarło to do przychlasta Sikorskiego) i modlić się,żeby o następnym ich preziu naprawdę dało się powiedzieć że oba ma, żeby zechciał sowietom bardziej konkretnie skrtócić smycz. 

  6. Lewaki tak samo jak prawaki chcą aby sprawa uschła jak najszybciej. Niestety ubabranie Polski w cokolwiek, to czysta przyjemność dla naszych europejskich przyjaciół i ich tutejszych kolegów.
    Ciekawe, że nawet prasa w USA chętnie rozkręcała temat. No ale wiadomo - polska skłonność do zakładania obozów, czy to dla Żydów, czy im podobnych. Temat musi żyć wiecznie.

  7. avatar

    Teraz wszystko w rękach dyplomaty R.Sikorskiego, który już raz Amerykanom zrobił laskę, czy łaskę. Będzie pertraktował o to, zeby się Amerykanie odwzajemnili. Jak słyszałam.

  8. Wystarczy spojrzeć na takiego Bartka "Big Brothera" Arłukowicza. Jak poczuł możliwość dojścia do koryta to szybko mu się światopogląd zcentralizował. Identycznie zapewne zachowałaby się Senyszyn, gdyby to miało szansę przejść w oczach ciemnego ludu i przede wszystkim gdyby ktoś jej taki deal zaproponował. Miller nie wierzy w to co mówi, całe SLD nie wierzy w to co mówi. SLD to mentalny prototyp PO tak naprawdę. Prototyp niedopracowany jeszcze, z kilkoma istotnymi wadami, takimi jak nieumiejętność tak sprawnego odwracania kota ogonem jaką posiadł Tusk i jego banda i brak tak ślepego wsparcie mediów. Oczywiście gdyby SLD okazało się ostatnim bastionem tych, co straszą "że jak PIS dojdzie do władzy i blablabla" to momentalnie by się takowe wsparcie pojawiło, ale na razie nie ma takiej opcji i trzeba przyznać że nigdy nie było. Kiedy Miller rządził media poza tymi bezpośrednio kontrolowanymi przez rząd jednak zdecydowały się odstrzelić jego ekipę. To są jsednak detale, istotne jest to, że sama partia działa dokładnie tak samo jak PO. PO zostało stworzone na wzór SLD, tylko silniejsze, jeszcze bardziej cyniczne i jeszcze lepiej umocowane w mediach i sądach. Można powiedzieć, że to wszystko są dokładnie tak samo szemrane gagatki, tylko SLD to były żółtodzioby. Żadne więc z nich lewaki, lewacto zostało do nich przylepione jeszcze w czasach PZPR, ale tak naprawdę to liczyły się tylko stołki. 

    Prawdziwe lewaki to dla mnie takie rozmaite dzikie organizacje, którym się totalnie przewrócił system wartości, plus wspierające je media. Nie wiem jak można żałować kilku dzikich kolesiktórzy jak by mogli to by wysadzili wszystkich nie-muzułmanów i 2/3 muzułmanów - tych niewystarczająco ich zdaniem gorliwych. Wyzysk, łamanie praw człowieka, w szczególnosci poniżanie kobiet (no i gdzie są wielce lewicowe feministki jak arabi zgwałconą kobietę skozują na jakąś barbarzyńską karę za rozwiązłość?), praktykowane wciąż kary cielesne, w tym te najdalej odące - obcinanie kończyn za drobne kradzieże. O przywiązywaniu bomb dzieciom i posyłaniu ich żeby sięwysadziły a przy okazji iluś tam "niewiernych" to już nawet nie warto wspominać. To sa dzikusy, absolutnie nieprzystosowane do współczesnych standardów i jakoś kompletnie nie uważam za nic niestosownego, że położyli takiemu ręcznik na gębę i polali wodą. To oczywiscie może szokować, że teoretycznie cywilizowani ludzie do takich metod się uciekają, ale jeśli taki cwaniak nic nie powie (a jeśli się go nie popieści odpowiednio to nic nie powie na pewno) to jakiś jego kumpel wysadzi bez żadnych przeszkód kolejny autobus. Metody CIA również budzą u mnie niesmak, ale życie nie jest czarno białe. No, chyba że jest się lewakiem, wtedy białe jest wyłącznie w to co się sobie ubzdura, a wszystko inne jest czarne. Oni własnie chcą, żeby się świat oburzał na jakieś Guantanamo, na jakieś więzienie w Polsce, w którym trzymano paru fanatycznych idiotów na krzyż i może któremuś podłączli akumulator do wrazliwych części ciała, ale jak się udaje ekstremistom jakaś akcja "na wyjeździe" to wtedy nic tylko zbiorowy płacz i zgrzytanie zębów. 

    Co do krytyki naszego państwa - tym bym się w ogóle nie przejmował. Ktoś już napisał,że Radzio założy swoje wierne nakolanniki, odpowiednio uderzy się w klatę, trochę go może obśmieją, moze znów napiszą,że Polacy to rasiści, ale nic wielkiego z tego powodu nam nie grozi. Wyrok tego śmiesznego Trybunału, który nie wiem nawet jak dokładnie się nazywa też się wpisuję w tę linię. Kwoty jakie pozasądzali są kompletnie śmieszne. Zwyczajnie - jest okazja  postawić małych Polaków do kąta i z tego kosrzystają, ale kabel od żelazka w ruch nie pójdzie. Raz, że Europa się doigrała i ma milion własnych problemów, a dwa tak jak nie ma w całej Europie kozaka, który podskoczy Putinowi tak tym bardziej nie ma kozaka, który podskoczy USA. Podsłuchiwali Merkelową no i co z tego? No i nic.angie sie zbulwersowała, ale też niespecjalnie głośno. Psy szczekały, karawana jedzie dalej. Krytyką w amerykańskiej prasie też bym się nie przejmował. Są pewne gazety, które skorzystają z każdej okazji, żeby nam dowalić, ale nie oznacza to, że mają jakieś realne wpływy na bieżącą politykę. Trzecia sprawa jest taka, że na zewnątrz wszyskto wygląda cacy, ale tak naprawdę Niemcy nie mogą patrzeć na Turków, a Francuzi zakazali noszenia burek. Dużo się gada o wielkim wstydzie, ale tak naprawdę to niomu tych dzikusów nie żal. Jeszcze bardziej nie żal niż wszystkich Ukraińców, którzy zginęli na Majdanie. 

    Przejmowałbym się tylko, że Obama to ciul malowany i wiele istotnych rzeczy kiepściutko rozegrał. a drugi ciul malowany, który podobno skończył Oxford dał się jak ostatni debil nagrać jak kręci nosem na sojusz z USA. Zresztą kto wie czy to nie był jeden z powodów, ze Obama odpuścił sobie na jakiś czas polityke wobec Europy Wschodniej. Skoro takie nagranie mógł dostać taki ktoś jak Latkowski, to pytanie ile podobnych tekstów udało się przechwycić Amerykanom? Skoro mogli podsłuchać dowolnego użytkownika iPhone'a i ten fakt jest powszechnie znany to pytanie ile jeszcze telefonów mogło być równie łatwych do złamania? To są własnie nasze realne problemy, że tak naprawdę nasza polityka zagraniczna nie istnieje. To są jakieś doraźne, improwizowane działania, takie jak wygrazanie Jaceniukowi i Kliczce, że jk czegoś nie podpiszą to ich zabiją, oraz to,ze przywódca jedynego dużego panstwa, które ma swoje interesy w miarę zbieżne z naszymi wymyślił sobie jakiś niedorzeczny reset. Jedno szczęście, że on akurat chyba przejrzał na oczy. Ale nasza władza nic tylko ciągle się błaźni. Wszystko inne to jest temat zastępczy. 

  9. Właśnie wyczytałem (http://usawatch...), że powodem podsłuchów mogły być podejrzenia, że Niemcy chcą dołączyć do krajów BRICKS, które to z kolei planują odejście od dolara jako waluty rozliczeniowej i zorganizowanie własnej waluty (mówi się nawet, że opartej na złocie) i swojej wersji banku IMF. Ot i co.

  10. Zawsze tak było, że jak się szkopy niuchali z kacapami, to Polska miała w plecy. Rozbiory, układ Ribbentrop - Mołotow i parę innych wydarzeń. Ponowne połączenie Niemiec, to był dla nas sygnał, który zlekceważyliśmy. Wyszliśmy z tego z gołą dupą, nawet z początku bez gwarancji granic.

  11. avatar

    Oczywiście, że Amerykanie nic sobie nie robią z całej sytuacji, bo przecież Polacy znani są w świecie z tego, że zakładają obozy i różne rzeczy się tam wyrabia. A nasz nie-rząd jak zwykle nie wie co zrobić, dba o dobry PR i byle kasa była, "a po nas choćby potop".

  12. avatar

    @moherowy ateista. No to jeszcze jeden legalizm, który dobitnie tłumaczy "kozakowanie" Brauna. On się odwołał od umorzenia postępowania, co oznacza, że nic, absolutnie nic ponad podtrzymanie wyroku mu nie grozi, ponieważ apelacja nie może skutkować "gorszym" wyrokiem dla strony apelującej. Czy ktoś słyszał o pajacowaniu Brauna przed sądem pierwszej instancji, na pierwszym terminie, aż do wyroku? Mnie się takich informacji nie udało odnaleźć, bo wówczas, by za to beknął. Teraz pajacuje, ponieważ nic mu nie grozi, a za 1000 złotych i 7 dni aresztu kupił sobie podziemny Order Orła Białego. Żenada. Jak to się ma do Wyszkowskiego, Gontarczyka, Sumlińskiego, Wyszkowskiego i setki innych, którym Braun ze swoją "bohaterszczyzną" nie jest godzien butów czyścić.

  13. avatar

    Bundesnachrichtendienst (BND) to nie Federalna Służba Kontrwywiadowcza tylko Federalna Służba Wywiadowcza. Natomiast od kontrwywiadu sa Bundesamt für Verfassungsschutz (BfV) - Federalny Urząd Ochrony Konstytucji, a w wojskowym wydaniu Amt für den militärischen Abschirmdienst (MAD) - Urząd Kontrwywiadu Wojskowego.

    To tyle gwoli ścisłości.
    Pozdrawiam

  14. Strony