Dlaczego nic nie działa, czyli widelec Kownackiego w sałatce Pawłowicz

Prześlij dalej:

Do Polski dochodzą jakieś postrzępione fragmenty kampanii wyborczej w USA, która w zgodnej opinii znawców tematu została uznana za największą żenadę w historii. Żaden ze mnie znawca, ale cóż to za nowość, pamiętam poprzednie kampanie i jakiś specjalnych różnic nie wiedzę, poza jedną. Clinton palił bez zaciągania i nie przeszkodziło mu tu wygrać wyborów, bo jednak miał jakąś myśl przewodnią, „gospodarka głupcze!”. Obecni rywale nie mają kompletnie nic, całe zamieszanie polega na wymianie bzdetów, ta się przewróciła, tamten złapała modelkę „za cipę”. Wszystko, co mają amerykańscy politycy do powiedzenia swoim obywatelom.

W Polsce taka kampania by nie przeszła, bo Polska to nie Ameryka i nawet nie druga Japonia. Dziękować Bogu, czynni szatani nie są w stanie pojąć tej oczywistości i konsekwentnie gonią własny ogon. Analizując dorobek „informacyjny”, tylko z tego tygodnia, łatwo dojść do przekonania, że jest to kronika rodem z warzywniaka. Redaktor Michnik nałgał, że jego rodzice zginęli w czasie holokaustu, minister powiedział, że Francuzi od Polaków uczyli się jeść widelcem, a przed domem Kaczyńskiego pogubione umysłowo feministki krzyczały, żeby sobie Prezes ochrzcił kota. Pod tym jednym względem można mówić, że mamy w Polsce Amerykę, ponieważ medialny zalew bzdur sięgnął mniej więcej tego samego poziomu, ale dalej drogi się rozchodzą. Przeciętny Polak, w przeciwieństwie do Amerykanina i Japończyka, przez całe pokolenia był zmuszany do nieustannej adaptacji. Trzeba było sobie radzić za okupacji, za PRL i teraz, z 2000 zł na rękę. Opanowaliśmy tę sztukę perfekcyjnie i nie ma drugiego takiego narodu, który potrafiłby za 500 dolarów kupić 40 calowy telewizor, jeździć dwoma samochodami i jeszcze budować dom podpiwniczony.

Polak żyje konkretem, ponieważ nie należy do społeczeństw sytych i zmanierowanych. Polak musi przede wszystkim kombinować, jak przetrwać i zdobyć dobra, które na zachodzie są nudą. Nie ma w związku z tym żadnej analogii między sex bombą zdolną wysadzić politykę w USA i miną, na którą wpadają politycy w Polsce. U nas politycznym tematem numer jeden zawsze były pieniądze, kto kradnie, ile kradnie, kto się dorobił, a kto i dlaczego jest biedny? Trudno mi sobie przypomnieć kiedy ostatni raz wybuchła na Wisłą jakaś polityczna afera w stylu amerykańskim. Ostatnie, co pamiętam, to libacja w sejmowym hotelu, po której wstawiani posłowie PO, Kosecki i Biernat, forsowali drzwi do pokoju posłanki Sandry Lewandowskiej z Samoobrony. Nikomu to w najmniejszym stopniu nie zaszkodziło i nawet niespecjalnie było wykorzystywane. W Ameryce takie marnotrawstwo jest nie do pomyślenia. Działały za to inne nadmuchiwane afery, które ściśle wiązały się z pieniędzmi. Sałatka Pawłowicz, ZOMO Kaczyńskiego, wykształciuchy Dorna, miały wyłącznie jedno na celu – kasować miliardy.

Strony

19988 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

19 (liczba komentarzy)

  1. rzadko piszę ale teraz aż mi ręka świerzbi zeby zapytać czy nie przesadziłeś z tą oceną Polaka?
    Myślę że za mocno poleciałeś w ogólniki. Chciałbym się nie mylić. Pozdrawiam

  2. avatar

    2 małe łyżeczki dziegciu.
    - pani urzedniczka została aresztowana?? przesłuchana?? i...wypuszczona za "POręczeniem" majątkowym w kwocie 500.000.oo zł..i.."NIE WOLNO" jej "opuszczać" terenu RP..
    a z czego ona "zapłaciła" te pół bańki jak nie z zagrabionych pieniędzy??

    - część "społeczeństwa obywatelskiego" przejęła sposób na dotarcie do szerokich mas społeczenstwa..postanowili sie zebrac pod słynną kamienicą przy noakowskiego 16..i..??ŻĄDAJĄ wyjaśnien od bufetowej i...???ZWROTU zagrabionych mieszkan;budynków i nieruchomości..
    tylko co oni wszyscy bidule zrobią jak bufetowa oswiadczy na konfie prasowej ze..(byc moze wersja najbardziej prawdopodobna??).ze..nie odda bo nie ma  "z czego"..oddać..

    DALEJ ZYJEMY W MATRIXIE...

  3. że władza w ameryce została tak skonstruowana, że zwykli amerykanie mogą sobie wybierać do woli, kogo tylko chcą i jaki program chcą.

  4. avatar

  5. to korporacje będą rządziły państwami. To koniec świata jaki znaliśmy. Ja pierdole. I ta cisza w eterze na ten temat. Kto to jest ta UE? Ma jakiś rząd, który my wybieraliśmy i który w naszym imieniu coś może podpisać? Imigrantów też "brali w ciemno" jak leci, bo od tego miało im się polepszyć - tacy są nieomylni. Ja pierdole.

    Edit 1. Do dziś sądziłem, że do zniesienia ceł trzeba znieść cła - proste jak p... A tu jeszcze trzeba swoje głowy w dyby wsadzić (chyba w celu wiadomym).

    Edit 2. Tak więc wyborów (i płac) w stylu amerykańskim długo jeszcze (żeby nie powiedzieć nigdy) nie zobaczymy. Ale wszelkie inne hamerykańskie "atrakcje" już stoją w blokach startowych. A będą mogły wystartować już 27.10.2016 jeszcze przed ratyfikacją parlamentów narodowych - paranoja. To po co w ogóle te ratyfikacje i co zmienią? Nic nie zmienią i po to ten szacher macher został wymyślony. Ustrój Pan-Niewolnik wchodzi w swoją kolejną, jeszcze doskonalszą formę.

  6. avatar

    Jeden z parlamentów w Belgii (bo mają chyba 4), parlament we frankojęzycznej Walonii, odrzucił CETA. To jest dobry początek. Nie Polska, nie Węgry, ale Belgia. Kaczor będzie umiał to teraz wykorzystać, Orban i inni też.

  7. Od wielu lat trwa proces złodziejskiej globalizacji, podobny do warszawskiej reprywatyzacji, na jakiej tracą wszystkie społeczeństwa. Politycy realizują polecenia mafiozów by zagarnąć kolejne strefy wpływów. Trwa wojna Gangów, gdzie ofiarami są miliony isnień ludzkich.
    Opozycja w Polsce, mimo wielu "przewałów", ma się dobrze i czuje się bezpiecznie, gdyż chroni ją odpowiednio spreparowane prawo oraz mocodawcy z Europy i Świata, działający w skorumpowanym systemie.
    Nie sądzę, by PiS-owi wystarczyło nie kraść i nie straszyć Polaków.

  8. Kaczyński, ale mnie niż połowę. Kiedy opozycja zaczynała awanturę o TK pisałem że ich to osłabi, teraz przed czarnymi mszami aborcjonistek pisałem że jak osłabili się awanturą o TK tak wchodzą znów do tej samej rzeki i osłabiają się marszami aborcjonistek i podpalaniem śmietników na ulicy.

    Jarosław Kaczyński chyba doszedł do podobnych wniosków. Nie prowokował, musiał wycofać projekt, teraz obserwuje sytuację i pilnuje żeby było ok. Czy zawsze Jarosław Kaczyński musi ratować wszystkim 4 litery?

    Ale fakt że uznał, że teraz ruch aborcjonistek może działać na korzyść planów PiS. Paradoks.

  9. Celnie i w punkt MK:)
    Ale są sprawy problematyczne: podniesienie ciśnienia prawie się udało z aborcją. Minę rozbroił JK i TVP1 bo nie da się twierdzić na dwóch kanałach, że osioł jest biały kiedy na trzecim jest osioł na żywo i w ciapki. Ta akcja mówienia, że PiS zrobił to i tamto z czym nie miał nic spólnego nie była największą hamówą dotąd. Ale pierwszy raz tak silnie dano w ryja kłamiącym i uniemożliwiono rozkręcenie się na kłamstwie dołom. No nie do pomyslenia jak się celebrytka wycofała, bo przeczytała projekt i stwierdziła że ją lewacy w ciula robią. Szok, bo po pierwsze umie czytać, a po drugie w TRAKCIE akcji ( a to max 2-3 dni i wzód opada) i podały to media w trakcje trwania.
    Jednak najważniejsze było to, że jednak da się podnieść społeczeństwo i niewiele brakowało. A to oznacza, że prawda z następną akcję nie musi mieć nic wspólnego, że antypolacy i złodzieje bedą próbować jak dotąd tak długo, aż w końcu przynęta chwyci i uda sie pociągnąć ludzi na ulice pod jakimś absurdalnym powodem. A grunt im się pali pod racicami: akcja z Ratuszem dotyczy samej wierchuszki WSI i polityków PO i PSL. Jak sie rypnie to zacznie się pojawiać prawda i to będzie najawiększy smród od zabójstw w Stanie Wojennym, bo od tamtego momentu nikt tego szamba nie otwierał. A oni mają własne "państwo w państwie" i miliardy złotych z których okradają Polskę co roku. Za takie pieniądze moga Putina wynając do zrobienia nam II Katynia, i na pewno spróbują jak poczują oddech na karku. Trzeba więc ich uprzedzić i walić tak mocno, że nie będą mieli czasu na wstanie po KO. Musimy sobie uświadomić, że trzeba praktycznie odrzucić całe Polskie elity wyprodukowane w PRL-u z takimi Rzeplińskimi czy Tuskami na czele. Mamy syf na uczelniach, w administracji w kluczowych korporacjach prawniczych i lekarskich: całe to towarzystwo WON. Komuna wybierała największe popłuczyny i robiła z nich PANÓW, dawała babcię klozetową na profesora prawa, a pijaka na pisarza, śmieciarza na aktora i tak od samej góry. Ich mentalni i intelektualni spadkobiercy paraliżują dziś Polskę i co najgorsze stanowią punkt odniesienia. Dlatego Komorowski analfabeta pół-przygłup, pół-idiota spod znaku Hubertusa mógł zajmować najwyższe państwowe stanowiska razem z pozbawionym kegosłupa kabelma bezpieki. I dlatego ludzie nie znający normalności uważają takich ludzi sterujących Polską jako coś normalnego nie wiedząc, ze powinni na wiosce pod sklepem z korbolem siedzieć. Niekończący się pochód Dyzm w Polskiej polityce kosztował nas kilka straconych pokoleń i miliardy wykradzione ze Skarbu Państwa. czas na normalność, oby Duda stanowił od teraz najniższy próg, a brak konta przykład braku korupcji a nie głupoty jak to by chcieli wszyscy z obozu złodziei. Ale przełom będzie kiedy ludzie pójdą tłuca na ulice KOD-ziarzy, Platfusów czy Petrusów- i to tak żeby bali się publicnzie odezwać. To bedzie znak, że nie ma powrotu do lewacko-liberalnej patologi w Polsce.

  10. Strony