Dlaczego Artymowicz nazwał Błasika „ch..m” i nadal jest profesorem?

Prześlij dalej:

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego profesor Paweł Artymowicz nazwał generała Błasika „chu..m” i pomimo tego Żona generała ze łzami w oczach nie obiegła telewizyjnych czołówek? Zadawaliście sobie kiedyś pytanie, dlaczego profesor Artymowicz pisał, że piloci maja krew na rękach i żadne dziecko pilota nie wystąpiło w TVN24, zaś sam profesor nadal jest profesorem i ekspertem? Pytaliście kiedyś jak to się dzieje, że 70-letnia hetera pierdząca ustami, Renata Rudecka-Kalinowska, była cytowana przez Donalda jako obrończyni kultury słowa i miłości w polityce? Przyszło wam do głowy skąd się wzięła bezkarność jaką jest chroniony socjopata Niesiołowski, który rzucił się na kobietę, taką „zwykłą”, nie taką ze sztucznymi cyckami? Przeszła wam przez myśl jakaś wątpliwość związana z lewicowym działaczem, który nazwał posła Godsona „czarnuchem” i ani jeden naukowiec nie odpowiedział mu listem otwartym? Czytaliście wersety duszpasterskie inkwizytora Krzysztofa Mądela i komentarze wiernego stada, pod tymi pełnymi starotestamentowego jadu ewangeliami? Zauważyliście, że żaden antykatolicki fanatyk nie pisnął słowem „typowa miłość bliźniego, w wykonaniu katolika”. Pamiętacie bydlęce zachowanie homoseksualisty Biedronia, który upublicznił wizerunek dziecka swojego oponenta i zlinczował dziecko za tło zdjęcia, którym był katolicki obraz? Czytacie dzień w dzień biuletyn z Czerskiej, w którym Polak inaczej jak pijana świnia, złodziej i cham nie jest przedstawiany? Widzieliście to wszystko, czytaliście, słuchaliście i co wy na to?

Znaleźliście odpowiedź na pytanie dlaczego socjopatom, fanatykom, chamom, pseudokatolickim klechom można wszystko i każdy z nich występuje w roli arbitra etyki, moralności, poszanowanie człowieka oraz praw wszelakich niczym córka resortu Środa? Wierzę, że pytaliście i to wielokrotnie, ale nie wierzę, że znaleźliście odpowiedź, bo gdyby tak było wszyscy wymienieni zostaliby posegregowani według stopnia toksyczności i odwiezieni na społeczne wysypisko. Nie odpowiem precyzyjnie, ale podpowiem skąd ta asymetria i niemożność. W łagodnej wersji nazywa niemocy brzmi: „przejęcie inicjatywy”, w dosadnej: „bezkarne skurwy…o”. Cała gromada bezkarnych „etyków” każdego dnia mówi i nienawidzi jak im się podoba, bo czują, widzą i wiedzą, że mogą sobie na to pozwolić. Sztaby wolontariuszy i dyżurnych szmalcowników poszukują cytatów z „Klubu Ronina” i „prawicowych portali”. Wyłapują jedno zdanie, jedno słówko na przykład „jałowy” i nie ma Pawłowskiej, nie ma człowieka, kobiety, przeciwnika. Kto wyłapał „chu..a” Artymowicza, kto podpisał list otwarty albo złożył zawiadomienie w kanadyjskim uniwersytecie? Ile kobiet zaprotestowało i domagało się usunięcia z uczelni chama Niesiołowskiego? Jak to się dzieje, że najbardziej chamska staruszka w sieci, Renata Rudecka-Kalinowska do spółki z innymi dewotkami, cenzuruje i moderuje „prawicowy” portal, chociaż na forum GW żaden prawicowy oszołom nie przetrwa pięciu minut?

Strony

26378 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. Wiesz o tym, MatkoKurko i ja o tym wiem, reszta też wie. Czekajamy na dogodny moment..

  2. Może przyda Ci się, Matko Kurko, książka "Przemysł pogardy" mówiąca o obrażaniu innego prezydenta przed procesem.

  3. www.blogpress.pl/node/15605

  4. Miejscy inteligenci mają wyhaftowane na sztandarze przysłowie ludowe: "Mądry głupiemu ustępuje", ale nie w tym największy problem, bo inteligenci siedzą po obu stronach, z tym że Oni wycofali rozsądnie swoich inteligentów na tyły, a nasi pchają ich na czoło.
    Raczej chodzi o to, że jak wiadomo: "zawsze wygrywa silniejszy", a oni są silniejsi, bo zbudowali ten kraj dla siebie, mają swój rząd, i siedzą jak ta rodzina na swoim. Na szęście nie jest na zawsze ustalone, kto jest silniejszy. Przegrają gdy będą słabi, a nie dlatego że nasi mają rację.

  5. ale jest to jedna z najlepszych notek, jakie przeczytałem w Sieci. Warto i trzeba powielać te złote myśli. 

    Na pewno otrzymujesz, Matko, wiele rad, dotyczących wdrożonego przeciwko Tobie postępowania karnego, więc napiszę, żebyś się trzymał i miał świadomość, że będziesz miał do czynienia z grą, w której wykładnia przepisów k.p.k. będzie zmieniała się wedle uznania sędziów. A kto wie, co tam sobie sędzia z prokuratorem ustalą jeszcze w Twojej sprawie w międzyczasie przy pokerku czy na dziewczynkach.

    Jeśli mógłbym Ci cokolwiek doradzać, to miej wszystko przygotowane na piśmie, ale nie składaj pism do akt, lecz odczytuj na rozprawie. To robi znacznie większe wrażenie. W sądach rejonowych jeszcze nie ma obowiązku nagrywania rozpraw (w sądach okręgowych już wszędzie), więc od razu bierz kserokopie protokołów i sprawdzaj ich rzetelność. Poza tym, nagrywaj rozprawy na jakiś miniaturowy dyktafon, nikt tego nie musi wiedzieć. Sprawdzaj potem zgodność protokołów z tym, co nagrałeś na dyktafonie.

    Postępowanie sądowe w Polsce jest dwuinstancyjne, zaś protokół rozprawy jest najważniejszym dokumentem sądowym o charakterze sprawozdawczym. W postępowaniu instancyjnym, w sądzie okręgowym, liczą się wyłącznie dokumenty, z protokołami rozpraw na czele. Dlatego proszę, byś brał te kserokopie i publikował je w tym portalu. Z treści protokołów rozpraw, a zwłaszcza z ich nierzetelności, można wyciągnąć bowiem ciekawe wnioski, tj. w którą stronę zmierza sędzia i dzięki temu można mu nieźle pomieszać szyki, a czasami wręcz pomóc spaprać wyrok. 

    Zakładam, że w pierwszej instancji otrzymasz wyrok skazujący, więc nie pozostaje Ci nic innego, poza wsadzeniem do wyroku sądu rejonowego szeregu min, a właściwie strusich zbuków, które wykorzystasz dopiero w postępowaniu apelacyjnym. Moim skromnym zdaniem, tylko w ten sposób możesz ich ograć. Jednego jestem bowiem pewny - za stołem sędziowskim nie będzie siedział jakiś sędzia Matka_Kurka, lecz ktoś na wzór Igora Tulei. 

    Pozdrawiam serdecznie

  6. avatar

    a później zdziwienie chwyta. Bo w polskim sądzie tylko to jest protokółowane, co sędzia uzna za godne protokołu. Więc nie muszą się tam znaleźć tasiemcowe zeznania świadków obrony, albo sensowne wypowiedzi oskarżonego.

  7. bo Kaczynski sie wystraszyl. Ale jest gorzej AM i jego srodowisko jest do gruntu przesiakniete seksizmem polsko katolickiej natury. polityka jest czyms brudnym dla twardych ludzi i jest rownouprawnienie, slyszalem codziennie. A teraz, kiedy posel zalozyl sukienkie, slysze ze trzeba byc dla niego grzecznym, calowac po rekach i otwierac drzwi.

    Siwiec w studiu zamiast calowac posla Sasina po rekach w ramach rownouprawnienia, zachowal sie jak prawdziwy mezczyzna wyzywajac sasina z kolega, nastepnym razem strzeli w pysk.

    dlaczego Gorska ma zostac wicemarszalkiem? zeby sprawdzic czy nadaje na wicemarszalka.

    a teraz zagadka. czy jesli polakiem AM jest dlatego ze CZUJE SIE a Anna Grodzka jest kobieta dlatego ze CZUJE sie kobieta, to jesli ja nie czuje ze AM jest polakiem a Anna Grodzka jest kobieta, to moge tak mowic?

  8. Albo wydziwiasz albo ja coś przeoczyłem. Pawłowicz to skarb dla PiSu i włos z jej głowy nie spadnie.Babka świetnie się czuje w walce i potrafi się merytorycznie obronić. Cała ta nagonka na nią tylko ją wzmacnia. Mówi do rzeczy i ludzie to widzą.
    JarKacz będzie ją eksploatował ile się da.

  9. avatar

    i katolicki oszołom, przy którym Rydzyk jawi się liberałem, podziwiał Millera i resztę SLD, że zwalniali nawet sprzątaczki w URM-ie.Po przejęciu władzy. 
    A PiS-dzielcy odwrotnie - szczycą się tolerancją i samoograniczeniem przed zawłaszczaniem wszystkich dziedzin.Jak ten kretyn, który przeforsował Lisa w TVP - wbrew całemu zarządowi.
    Dzisiaj Lis - w podzięce - nie pisze inaczej o Kaczyńskim jak ,,bolszewik" i ,,zamordysta" o jego partii ,,pisdzielcy" a o Macierewiczu - ,,talib".  

  10. Czy ten kretyn, który zatrudnił Lisa, to Andrzej Urbański ksywa "Ponton"? Z tych odległych czasów kojarzę, że chyba był bardzo aroganckim gościem:
    http://www.masa.waw.pl/index.php/zlote-mysli
    "Dopóki ja tutaj będę vice-prezydentem, ścieżka na Wale Miedzeszyńskim nie powstanie!"
    Andrzej Urbański, wiceprezydent m.st. Warszawy
    (Wypowiedź w czasie Warszawskiego Okrągłego Stołu Transportowego, 31.05.2004)
    [aktualnie ścieżki rowerowe są na przeważającej długości w/w ulicy po obu jej stronach, a Pontona, na szczęście, ani widu ani słychu]

    Pytanie - kto tego aroganckiego kretyna zatrudnił?

  11. Strony