Czy rozdziobią nas euro-kruki i SB-ckie wnuki?

Prześlij dalej:

 Na naszych oczach Trump gra z Koreą Płn. “Mad Man” (nieobliczalnego), odwrócił stół i przejął pozycję dyktatora Kima. Zastosował maksimum nacisku, dokłada sankcje (ktokolwiek pomaga przeżyć gospodarce i przemysłowi zbrojeniowemu Kima), porzucił dotychczasową amerykańską miękkość i zdolność do jakiegokolwiek kompromisu. Zauważmy, że tę samą taktykę stosuje Izrael wobec Palestyńczyków, a ostatnio wobec Polaków.

 Co robią polscy politycy? Polscy politycy na dziś wybrali właśnie miękkość, płynność i rozbiegany, rozgadany magiel negocjacji. Czy w realnym świecie ktoś szanuje miękusów, chyba nie. Taka postawa tylko zachęca do dalszych przepychanek z pozycji siły, zachęca do stawiania nowych żądań. Jeśli rząd polski ugnie się pod naciskami obcych interesów, to musi wiedzieć, że nastąpią następne ataki i wymuszenia. Takie jest życie.

 Popatrzcie jak postępuje Izrael na Bliskim Wschodzie, czy w swojej polityce wykazuje miękkość? Żydzi dobrze wiedzą do czego prowadzi “chciejstwo” i miękkość. Taką politykę już prowadziły judenraty w gettach. W nowo utworzonym państwie Izrael tych Żydów potulnie negocjujących swoją śmierć określano mianem “mydła”. Żydzi przyjęli taktykę twórców II RP, bohaterską, nieustępliwą walkę w 1919/1920 r. z zalewającymi młode Państwo Polskie hordami czerwonej bolszewi, powstania śląskie.

 Pierwszym takim rozpaczliwym przebudzeniem ducha żydowskiego, uśpionego od czasów ostatniego przegranego żydowskiego przeciwko Rzymianom (135 r. zdobycie Judei) było powstanie z 19 kwietnia 1943 r. w warszawskim getcie. Jak bardzo polskie było to powstanie bez żadnych nadziei i szans. Dziś mamy odwrócenie, Żydzi przyjęli twardy, wojowniczy polski model, a Polacy nie wiedzieć czemu powoli przesuwają się na pozycję “mydła”. Jeszcze tam nie jesteśmy, ale kierunek nie trudno rozpoznać.

 Trzeba przyznać, że to w Polsce odgrzewany stary kotlet, tak zachowywała się część polskich elit  w czasie szwedzkiego potopu, podobne ideały przyświecały części ówczesnych polskich elit na prostej drodze do rozbiorów. Elity dawały się korumpować obcym, dbały głównie o swój status, majątek i nie chciały go narażać w służbie późniejszego hasła “Bóg, Honor, Ojczyzna”. Czy Polacy muszą zawsze stracić wszystko, aby dopiero się opamiętać? Gdzie jest myślenie propaństwowe, minister to sługa, oddelegowany do dbałości o wspólne dobro, ale komu ma służyć, sobie, partii, czy Narodowi? Dotychczas mieliśmy przykłady polityków służących swoim interesom, zamiast służbie Narodowi, zajęli się “samoobsługą”...

 Wracając do ogólniejszego spojrzenia trzeba przyznać, że Trump to nietuzinkowy polityk, mądry, ale i cwany strateg, zupełnie nie przypomina przekrojowego polityka. Miał przegrać, wygrał, “deep state” postawiło na niego wiele pułapek, ale on drogo te pułapki sprzedaje (wyborcom) ku utrapieniu globalistów i ku swojej chwale. To prawda, że nawet rodzinnie jest z Żydami, ale to twardy strateg, jeśli dojdzie do wniosku, że dzisiejsi Polacy są miękusami, to z pewnością poprze niebezpieczne apetyty Żydów, aby przejęli w ajencje i reprezentowali sprawy nieudolnych Polaków.

 Jeśli dojrzy, że Polacy to jednak ciągle ten twardy waleczny i honorowy naród, o którym tak pięknie mówił przed pomnikiem Powstańców Warszawskich, to wyciszy hałas Żydów. Tego rządowi i Rodakom życzę.

Strony

5005 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

1 (liczba komentarzy)

  1. " ... Polacy to jednak ciągle ten twardy waleczny i honorowy naród, o którym tak pięknie [Trump]  mówił przed pomnikiem Powstańców Warszawskich, to wyciszy hałas Żydów, ... " 

    Wielkie Dzięki za te słowa

  2. Strony