Czy już wkrótce : “Polacy na Madagaskar?”

Prześlij dalej:

To skomplikowane oddziaływanie Polonii amerykańskiej na manewry strony żydowskiego lobby w USA niestety przypomina mi historię ze stanu wojennego w Polsce opowiedzianą mi przez mojego kolegę Sławka G. Otóż wtedy naprawdę trudno było cokolwiek kupić, w sklepach królowały “nagie haki” i puste półki, więc mama Sławka dokonywała nie lada akrobacji aby “zdobyć” żywność. Pewnego dnia zadowolona mama wróciła z zakupów i powiedziała, że stała w świetnej kolejce, która była niesamowicie szybka i sprawna.  Na pytanie czy udało jej się kupić cukier, kolega usłyszał odpowiedź, że cukru zabrakło kilka osób przed nią. W żaden sposób to nie zgasiło jej zadowolenia z udziału w tak sprawnym przedsięwzięciu...

 

Przeciwstawiając się atakom na Polskę w wojnie roszczeniowej może jednak błądzimy lobbując i wysyłając petycję do czynników amerykańskich, może powinniśmy zacząć od polskiego rządu?  Podpisać i wysłać petycję do polskiego rządu i Sejmu z zapytaniem kiedy wreszcie staną oni odważniej i twardo w obronie polskich interesów narodowych? Czy rząd polski powinien zagrozić wystąpieniem, wycofaniem się  z deklaracji terezińskiej z 2009 r., jak sugeruje zasłużony polski patriota w USA Jan Peczkis? Może z dopiskiem, prośbą o niezwłoczną odpowiedź, nawet z powodu zbliżających się wyborów. Chcemy wiedzieć, że Polski w nadchodzących ciężkich bojach będzie broniła jak najlepsza, najbardziej patriotycznie myśląca reprezentacja, której możemy w pełni ufać i nawet pomóc.

 

Można odnieść wrażenie, że coś tu nie gra. Tajemniczo milczy totalna opozycja. Również w rządowych mediach cisza, tematy poboczne, jedynie wrze w internecie. Polskim dobrodusznym politykom, którzy znajdują się w siódmym niebie na widok sierżanta Jonny Daniels wypadałoby przypomnieć, że jest on patriotą i lobbystą, tyle, że nie polskim. Polacy to widzą i życzą sobie, aby ich reprezentanci oddelegowani do reprezentowania spraw polskich nie myśleli o niczym innym jak o skutecznej obronie polskich interesów...

 

Jacek K. Matysiak

2018/05/01, Kalifornia.

Strony

Źródło foto: 
9612 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

6 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Do zobaczenia na Madagaskarze.

    https://wiadomo...

     

  2. avatar

    Droga Lukrecjo. Jak dobrze wiesz Polacy przed wojną mieli takie pomysły "zażydzenia" Madagaskaru, wysłano nawet ekspedycję ze znanym nam mjr Mieczysławem Lepeckim (swego czasu adiutant J. Piłsudskiego) w 1937 r. i Arkady Fidlerem, "Jutro na Madagaskar". Również Adolf wstępnie rozpatrywał podobny wariant w pierwszym okresie wojny, jednak Mussolinii zawiódł (droga transportu Żydów), oraz strach przed potężną marynarką wojenną W. Brytanii.Pozdrawiam.

  3. avatar

    Droga Lukrecjo. Jak dobrze wiesz Polacy przed wojną mieli takie pomysły "zażydzenia" Madagaskaru, wysłano nawet ekspedycję ze znanym nam mjr Mieczysławem Lepeckim (swego czasu adiutant J. Piłsudskiego) w 1937 r. i Arkady Fidlerem, "Jutro na Madagaskar". Również Adolf wstępnie rozpatrywał podobny wariant w pierwszym okresie wojny, jednak Mussolinii zawiódł (droga transportu Żydów), oraz strach przed potężną marynarką wojenną W. Brytanii.Pozdrawiam.

  4. avatar

    Droga Lukrecjo. Jak dobrze wiesz Polacy przed wojną mieli takie pomysły "zażydzenia" Madagaskaru, wysłano nawet ekspedycję ze znanym nam mjr Mieczysławem Lepeckim (swego czasu adiutant J. Piłsudskiego) w 1937 r. i Arkady Fidlerem, "Jutro na Madagaskar". Również Adolf wstępnie rozpatrywał podobny wariant w pierwszym okresie wojny, jednak Mussolinii zawiódł (droga transportu Żydów), oraz strach przed potężną marynarką wojenną W. Brytanii.Pozdrawiam.

  5. avatar

    Szanowny Jacku,

    Dzięki za odpowiedź, ale niepotrzebnie się aż tak fatygowałeś. Że był pomysł, aby Żydów wysyłać na Madagaskar wiem, bo jestem wystarczająco stara. Inna sprawa, że gdy tam pojechali, może uniknęliby komór gazowych. Tylko, ze oni sądzili, że Niemcy wykończą Słowian, a naród wybrany pozostanie na ziemiach polskich. Zawiedli się, a kto ich wykołował, to inna historia. Przypuszczam, że Niemcy, chociaż niesłychanie sprawni organizacyjnie, byli na to za mało pomysłowi, Żyda może wykołować tylko inny Żyd.

     

  6. Witam,

    gwoli ścisłości temat tego Mdagaskaru jest dosyć ciekawy. Kiedyś długo szperałem i ze zdziwieniem odkryłem parę jego aspektów które zwykle są pomijane. Polaków wręcz maltretuje się obrazem ONR-owca wrzeszczącego o Żydach na Madagaskar. Zapominając, że tak samo mógł wrzeszczeć syjonistyczny działacz Żydowski! Z informacji które wtedy znalzałem wynikało, że niektórzy syjoniści jak najbardziej popierali tę ideę. A dlaczego by nie? Przecież Madagaskar jawił się jako Afrykański raj. Marnie zasiedlony skrawek lądu z dużą możliwością wchłonięcia osadnictwa. Nie tylko Żydowskiego ale i Polskiego. Na Madagaskar mieli pojechać ludzie dla których zrobiło się cut ciasno w II RP. Problem nadmiernego przyrostu naturalnego miała rozładować taka państwo sterowana emigracja. Francuzi podobno chętnie by opchneli tę kłopotliwą wyspę za jakąś konkretną cenę. Uwzględniającą warunek aby Polacy zabrali tam też i Francuskich Żydów - no bo wy się z nimi jakoś potraficie dogadać. Na części tak zakupionego terytorium planowano podobno zrealizować ideę Żydowskiej autonomii. Taki Madagaskarski Izrael Bis. Niestety okazało się, że niezaludnione wnętrze wyspy nie nadaje się na osadnictwo. Tylko i tak już gęsto zasiedlone wybrzeża. I tak przyzwoita w sumie idea stała się kolejmym stygmatem antysemityzmu co to my z mlekiem matki itd . . .

  7. Strony