Czas powiedzieć głośno! Albo w PiS są sami idioci albo samobójcy! Gdzie jest PR?

Prześlij dalej:

Czy to dobrze, czy to źle, że PiS nie umie propagandy, bo że nie umie jest faktem stwierdzonym i chyba ponadczasowym? Dobrze i źle, wszystko zależy od poziomu naiwności. Dla obywatela to dobrze, dzięki temu widać partię bez pudru i retuszu, co pozwala bez większego wysiłku ocenić, jakie są rzeczywiste intencje władzy kochanej. Dla Polski, toczonej patologią PRL-u – beznadziejnie, taki się urodził paradoks. Propaganda to bliźniacza siostra polityki i pod każdą szerokością geograficzną występuje w bogatych szatach. Niczym innym tylko propagandą zbudowano rozmaite chore wizje, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Dość wspomnieć o „globalnym ociepleniu” i tak zwanych „uchodźcach”. PiS uprawia politykę bez żadnej osłony, idzie na żywioł i wielu się taka postawa podoba, ale tylko tym, którzy nie rozumieją, że podobna brawura równa się połowie samobójstwa. Gdy się Tusk brał za jakiś temat, to przez dwa lata największym problemem w Polsce byli „kibole”. Dzień w dzień mieliśmy dramatyczne obrazy i doniesienia medialne, dzień w dzień przedstawiciele władzy wychodzili i zapewniali, że wezmą bandytów za mordę. Do aresztów trafili liderzy kibiców, reszta natychmiast była powiązana ze światem przestępczym i handlem narkotykami. „Kibol” stał się tak potężnym stygmatem, że nawet przedszkolna piosenka „Donald matole” kończyła się wyrokami w procesach karnych. Ta firmowa batalia ekipy Tuska była propagandową kampanią przeprowadzoną z pełną perfekcją i nie pozostawiała żadnego miejsca na kontratak. Opozycji sprzedano „kiboli” i razem z nimi wszystkie „faszyzmy”, wulgaryzmy i pijanych półnagich troglodytów krzyczących: „zawsze i wszędzie policja jebana będzie”. O „kibolach” takich zwykłych, chodzących na mecze z dziećmi i żonami, można było powiedzieć wszystko i wylać największe gówno, żadna prokuratura, czy sąd tym się nie zajęły.

Opisana siła profesjonalnej propagandy służyła najpodlejszym celom, czyli utrzymaniu władzy przez „kolesi”. No właśnie! Kto jeszcze trzy dni temu uważał, że słowo „koleś” może być powodem karnego wyroku? Od dwóch dni cały PiS i reszta stojąca w innym miejscu niż ZOMO z ORMO, tłumaczy się z „kolesia”. Co więcej jest to cena za próbę oczyszczenia państwa, ale tak się kończą zabawy partyzanckie. Nie wiem ile razy i ilu ludzi zwracało uwagę PiS, że nie da się prowadzić polityki bez osłony PR. Mogę zgadywać, że tysiące razy i chyba miliony ludzi. Najstarszy alkomat świata działa na prostej zasadzie, jeśli ci jeden mówi, że jesteś pijany, to możesz jeszcze wypić parę kieliszków, ale gdy ci to samo powtórzy stu, czas się położyć spać. W tym przypadku reakcja powinna być dokładnie odwrotna, czas się obudzić. Minęło ponad pół roku rządów PiS i to się we łbie nie mieści, że przy takich spektakularnych sukcesach, jak 500+ PiS dzień w dzień się tłumaczy z jakichś głupot i robi to kupą, po amatorsku. Nie ma nikogo, ale to absolutnie nikogo, kto by prowadził politykę medialną i informacyjną rządu, dotyczy to także partii i Prezydenta RP. PiS pozatrudniał jakichś amatorów połapanych na Twitterze i to towarzystwo wzajemnej adoracji powtarza sobie, jacy durni są wszyscy, którzy się łapią na propagandę GW i TVN. Łapaniem głupich na propagandę wygrywa się wybory – amatorzy z Twittera. Naprawdę w PiS wszyscy są tak pijani, ogłupiali albo pozbawieni instynktu samozachowawczego, że nie docierają do nich słowa milionów Polaków wypowiedziane po tysiąckroć?

Strony

34854 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. Niestety, MK ma racje. PIS brzydzi sie stosowaniem metod ubeckich, jakimi poslugiwala sie PO i Tusk, ale to jest wojna totalna, na wyniszczenie, bez brania jenców. O to, czyja i jaka bedzie Polska. Przeciwników politycznych trzeba niszczyc bez cienia litosci, wyciagajac jednoczesnie galazke pokoju i prawiac o pojednaniu z lagodnym usmiechem. Bardziej bezwzgledny zwyciezy. 

  2. 100% trafiona ocena .Tak dalej nie można ,bo faktycznie ludzie uwierzą tym KODowcom i będzie kicha .Wiadomo, że bez reklamy nikt nie piłby takiego słodkiego gówna jak coca -cola . DOBRĄ ZMIANĘ trzeba reklamować bardziej agresywnie niż COCA- COLĘ , a to dlatego ,że w tym przypadku nie ma OSZUKAŃSTWA .
    A  w niedzielę zamiast BOBO powinno się puścić UKŁAD ZAMKNIĘTY z dedykacją dla KOLESI.

  3. O sile przekazu niech zaświadczy fakt, że czarnej legendzie "kiboli" uległ nawet mój Senior, który na propagandę podatny nie jest. Ale wystarczył fragment programu Pospieszalskiego. Posłuchał wypowiedzi "Starucha" i wszystko stało się dla niego jasne:

    "A to sukinsyny... oni z tymi chłopakami TERAZ robią TO SAMO co WTEDY ubowcy robili z nami...".

    A tu nie trzeba tworzyć rzadnej czarnej legendy. Wystarczy pokazać prawdę. Jest tyle jaskrawych przypadków sądowego bezprawia...

    I na koniec taka stara ulotka powyborcza, z czasów, kiedy do systemu PKW włamała się "Gandzia dla palacza" & "Pendolino Team":

    Co za odmęty szaleństwa
    i nieodpowiedzialności!
    Toż wybitni prawnicy
    są gwarantami uczciwości!

    Sędziowie dobrze znają
    wszystkie dziejowe zaułki.
    Przecież kończyli studia
    jeszcze za Gomułki!

    Jesteśmy przyzwyczajeni
    do rzetelności wyboru.
    Wszak już prezydent Bierut
    ręczył słowem honoru!

  4. ..że to jest dobre,wyważone!Osobiście nie cierpię PR,lansu,obłudy i innych make up'ów!
    Do niczego dobrego to nie prowadzi,a te sztuczki socjotechniczne są takie że o kant d..y rozbić!
    Nie jest to mój osoisty pogląd,wielu mysli podobnie,przynajmniej znam takich,a juz na wsi to 99%.

  5. Wielu kontrowersjan od dawna twierdzi, że PiS jest za delikatne. To truizm. Że przeprasza, że żyje. To truizm. A jak dzisiaj przeczytałam, że córka Bronisława Komorowskiego krytykuje 500+ ale weźmie kasę (chyba 1000) na edukację Stasia, to pytam: co będzie, jak banda obali ten rząd i pozbawi normalnych ludzi tej pomocy? Mieć a nie mieć to różnica.

    To dygresja. Rząd i Prezydent nie muszą i nie powinni się z niczego tłumaczyć. Nie powinni przyjmować niezapowiedzianej Komisji Weneckiej (druga wizyta), niezapowiedzianego Timmermansa (druga wizyta). Powinni ignorować bezdenne rezolucje PE.

    A poza wszystkim wiedziałam, że nie będzie lekko.

  6. A poza tym doktor Ewa obiecała na odchodne "nie będzie wam łatwo".
    Jaki to był straszny zgrzyt, tuż po pięknym przemówieniu Kornela Morawieckiego.

  7. W 2015 roku wystarczyło, że PiS był grzeczny i poprawny, a PR-em zajęli się internauci.
    Teraz PiS rządzi i oczekiwania są inne. Wyborcy chcą silnego i wyrazistego Rządu.
    Nie rozumiem dlaczego PiS tuli po sobie uszy, tym bardziej, że w temacie TK posiada argumenty.

    W TVP dominuje "ciepła woda", a prezenter Republiki mamroli tak, że nawet częste mycie uszu nie pomaga zrozumieć tego co mówi... Z wyrazu twarzy wnioskuję, że stara się być dowcipny.
    MK ma rację, że PR-u nie ma, ale rzetelnego przekazu także brakuje.

  8. "Władza, która nie jest w stanie zapewnić poczucia bezpieczeństwa, ląduje na oucie w trybie natychmiastowym." - polecam wpis http://tomek.la... właśnie ze względu na to jedno zdanie. Mnie nie interesuje propaganda (może niesłusznie), mnie interesuje, żeby rząd i PiS zapewnili sobie "twarde oparcie", tworząc formacje i służby uzbrojone (bądź masowo wprowadzając do istniejących swoich zwolenników) na wypadek rokoszu, tworząc system i kadry (ławników ?), które doprowadzą sądową "bandę kolesi" do pionu, etc, etc. Wg mnie, PiS nie robi rzeczy oczywistych, które należy zrobić, biorąc pod uwagę np. okoliczności śmierci delegacji lecącej do Smoleńska, sfałszowanie wyborów samorządowych - nic się, qrw. nie robi w tym kierunku, a działania powinny być ostre, oparte o zabezpieczonie siłowe. PiS swoim działaniem legitymizuje bezprawie - Smoleńsk, sfałszowane wybory, nieuczciwe wyroki wydawane przez nieuczciwych sędziów.

  9. To widać że władze PiSu od pewnego szczebla w górę odczuwają pokorę, szacunek i czasem zwierzęcy strach przed instytucjami które tradycyjnie uważane są za wpływowe. Choćby banki, wszelkie instytucje zagraniczne, gangi międzynarodowe, czy korporacje prawnicze.
    Powinni jakoś to ukrywać bo ten strach może być zaraźliwy dla elektoratu.
    Niestety dochodzi do tego pewna solidarność z silnymi wynikająca z powiązań osobistych. Chyba nie ma członka kasty rządzącej bez krewniaka w sądzie.
    Doły są odporne na obydwa czynniki, stąd grozi Partii utrata więzi z ludem.
    Jedyne lekarstwo zalecane PiSowi to pyskować autorytetom ile wlezie i nigdy się nie tłumaczyć.

  10. Przychylam się całym sercem do apelu zawartego w tytule Twojego postu.

  11. Strony