Prześlij dalej:

Tytułowa fraza wyszła jak z „Superaka”, ale to nie moja wina, to są fakty i cytaty. Druga cześć tytułu to cytat i jeden z wielu skandali wywołanych przez politycznego trupa z Biłgoraja. Dokładnie brzmiało to tak: „Powiem brutalnie, tylko wtedy możesz dać z siebie, sobie radę, gdy krew i sperma ciekły ci po twarzy”. Sięgnąłem do tego rezerwuaru nie dla sensacji i taniej podniety, ale dla udowodnienia cynizmu i objawów socjopatii. Słowa te polityczny trup skierował pod adresem Grzegorza Schetyny, a jeszcze wcześniej opowiadał o paprotce żony Leszka Millera, którą miał poniewierać Donald Tusk.

Obojętnie, co się sądzi o biłgorajskim trupie, jedno trzeba mu oddać, atmosferę i rozmowy w bunkrze Tuska oddał idealnie. I nie ma potrzeby zgadywać, czy tak rzeczywiście było z „taśm Sowy” wiemy, że takie rozmowy prowadzono i to zaledwie fragment większej całości. Polityka w zasadzie ma taki metaforyczny wymiar, składa się na przemian z dawania ciała, „robienia laski” i zabijania wrogów, ale jedni robią to w wersji dyplomatycznej, inni socjopatycznej. Śmieszą mnie zarzuty, że polityk rok temu mówił coś innego niż mówi dziś, że trzy lata temu był w zupełnie innej partii, a dziś jest w po drugiej stronie barykady. Takich sytuacji można ważyć kilogramami w każdej polskiej partii, chociaż oczywiście przy poszczególnych szyldach szala będzie opadać na różne poziomy. Istnieją jednak granice, które nie każdy polityk jest w stanie przekroczyć, bo to już kwestia predyspozycji i charakteru.

Grzegorz Schetyna został dobrze opisany powyższym cytatem, to jest jeden z tych graczy, który praktycznie nie ma zahamowań, podobnie jak wielu tuzów w PO. Gdy Tusk usuwał go z rządu, potem jeździł po nim przez wiele lat, wtedy na twarzy Schetyny pojawił się płyn zbudowany z plemników. Bardzo długo i trzeba przyznać cierpliwie się z takim podkładem na politycznych spędach i w mediach pokazywał. Przetrwał ten trudny dla siebie czas, otarł twarz i zaczął się mścić bez litości. Wycinał wszystkich, jak leci, zaczynając od Ewy Kopacz, której odebrał stołek szefa partii, potem wypchnął z PO najbardziej zatwardziałych zwolenników Tuska, z Niesiołowskim i Kamińskim na czele. Tak pojawiła się krew na twarzy Grzegorza Schetyny, ale to jeszcze nie jest objaw socjopatii, to jest zwykła polityczna rzeź, która w sumie odbyła się dość humanitarnie i estetycznie. Socjopatia zaczyna się od Koalicji Obywatelskiej i romansu z Katarzyną Lubnauer.

Trzeba się cofnąć o kilka tygodni, aby poskładać do kupy cały cynizm Schetyny graniczący z socjopatią. Na Śląsku KO traci radnego Kałużę, a ten pozbawia stanowisk setki, jeśli nie tysiące działaczy PO i ich rodzin. Schetyna razem z Borysem Budką zaczynają tourne po mediach i krzyczą, że to jest polityczna korupcja. Obok Schetyny stoi Katarzyna Lubnauer, która jest przedstawiana, jako koalicjanta PO. Histeria i paranoja w jaką wpadają politycy „totalnej opozycji” dochodzi do tego pułapu, że kończy się linczem na radnym Kałuży i to prawdziwy lincz, nie jakiś metaforyczny. Z drugiej strony płyną zapowiedzi wniesienia zawiadomień do prokuratury, co ma już wymiar tragikomiczny, ale nadal nie jest granicą, o której mowa. Dopiero utworzenie Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska-Koalicja Obywatelska, te granicę wyznacza.

Strony

Źródło foto: 
17215 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. A Kłopotek z kolejnej przystawki platformy rozbawil mnie do łez. Twierdzi że PSL zachowa niezależność, chociaż są już przyciągani przez pole grawitacyjne czarnej dziury platformy, i zanim w krótkim czasie Schetyna ich zarżnie, będą niezłe fajerwerki.

    Samo PSL powiedziało swoim wyborcom , że w Polsce trwa wielka wojna, między PO i PiS. Z partii obrotowej stali się zakładnikiem platformy. Po co głosować na przystawkę, skoro można na wielką koalicję platformy lub PiS? Jeśli PSL wejdzie do sejmu małą grupką, to Schetyna przejmie parę osób, a reszta i tak będzie zakładnikiem platformy.

  2. Miesiąc temu powiedział, że Marsz Niepodleglości to hańba, Od tego czasu on jest dla mnie Schmatyna. Grzegorz Schmatyna. (czyt. szmatyna)

  3. Macron wyprowadził na ulice Paryża czołgi przeciw Francuzom? A co oni karabiny maszynowe mieli. Coraz ciekawiej się robi w Europie. Żeby tylko nie doszło do powtórki z placu Tienanmen.

    A na marginesie, MON wydaje ponad 3 miliardy złotych, żeby hurtem zmodernizować złom leopard 2 a4 do poziomu A5. Tymczasem, gdyby hurtem wydać 4 miliardy, mielibyśmy 100 nowych leopardów A7, czyli cała nowa brygada pancerna w 18 dywizji,  a leopardy A4 powoli modernizować po 20 rocznie. MON już nigdy nie będzie normalnym ministerstwem.

  4. avatar

    "Polityk otwarcie dopuszcza się oszustw, nikt mu nie wierzy;
     on o tym wie; my też wiemy, że on wie,
     i on wie to również."

  5. avatar

    'uważajcie na nadzwyczaj spokojnych gości i kobiety o twarzy “matki Teresy bolejącej nad do połowy zgniłym ciałem trędowatego w Kalkucie“'

  6. Schetyna jest dumny ze swojego ostatniego manewru. Nie wie jednak że rozegrał grę o sumie zerowej. Teraz ma do wyboru, albo nie dotrzyma słowa danego uchodźcom z Nowoczesnej albo da im obiecane miejsca w Europarlamencie, kosztem obecnych posłów PO. Najśmieszniejsze jest to, że PiS dostanie też kilka miejsc, kosztem likwidowanych małych partii. Teraz tylko będzie musiał się postarać, aby nie przerżnąć wyborów, na co się jak dotąd zanosi.

    Samego Schetyny bym nie lekceważył. Jest on mistrzem w wykańczaniu ludzi, swoich jak i przeciwników. Tacy nie dadzą się sami wykończyć. Najczęściej robi to rak czy zawał, a nie przeciwnicy.

  7. A jak nie da, to co będzie?

  8. To będzie w sumie dobrze. Rozbita Nowoczesna i wycykana siódemka jej byłych posłów. Jako bonus - nikt nie będzie chciał łączyć się z PO.

  9. Marian, obliż, albo chociaż obetrzyj twarz :)))) rękawem.

  10. Francuska policja strzelała i trafiła do 5 dziennikarzy, relacjonujących manifestację w Paryżu. Byli oznaczeni jako prasa, więc o pomyłce nie może być mowy. Co na to Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich?

  11. Strony