Co za moda? „Niezależni” też się rzucili na „Marysię”!

Prześlij dalej:

Od dziecka słyszałem takie powiedzonko moich dziadków „co za moda?” i od razu wyjaśnię o co chodzi. Gdy robiłem coś głupiego, niegrzecznego lub niebezpiecznego zawsze byłem karcony słowami „co to za moda, żeby po drzewach łazić”. Identycznie chciałbym potraktować skądinąd inteligentnych, ale jakoś pogubionych publicystów „niezależnych”. Cenię sobie Łukasza Warzechę za wiele inteligentnych artykułów, które pisał długo wcześniej niż mi Bozia rozum przywróciła, ale i Warzecha razem ze swoimi kolegami potrafi pójść w ślepy zaułek, by tam dreptać w miejscu i udawać, że idzie do przodu. Nie jestem w stanie pojąć w jakim celu „niepokorni” wzięli się obrabianie tyłka siedemnastolatce i robią z niej głupiutką gęś, która nie zasługuje na większe zainteresowanie. Identycznie było z Katarzyną W., wszyscy dookoła apelowali, żeby dać sobie spokój i tak mniej więcej dwa razy dziennie apelowali. Ustalmy sobie rzeczy podstawowe poza nieznośnym drobnomieszczańskim upupianiem „niewychowanych” nastolatek. Kto miał siedemnaście lat ten zapewne wspomina tamten piękny czas jako pełen wrażeń, ale niekoniecznie dojrzałych sformułowań i decyzji. W tym wieku mówi się, że życie nie ma sensu, trądzik potrafi doprowadzić do samobójstwa, a wypicie paru piw i skakanie na główkę stanowi normę. Co wam „stare konie” zrobiło to dziecko, że tak się nad dziewczyną rozwodzicie? Pomijając to co powiedziała i komu powiedziała, przecież nie wypiła 6 piw i nie skoczyła na główkę, nie podcięła sobie żył, bo mama nie puściła na prywatkę, czy tam domówkę. Większość Jej rówieśniczek wstrzykuje sobie botox, zalicza nowych chłopaków i pali „zioło”. Marysia mądrze, czy głupio, nieważne, powiedziała Tuskowi, co o nim myśli i tyle. Po jaką cholerę te wszystkie psychoanalizy motywowane durną poprawnością polityczną? Gdyby moja córka powiedziała to samo nie byłbym ani specjalnie dumny, chociaż wbrew całemu ględzeniu dziewczyna wykazała się sporą odwagą cywilną, ani też nie opuściłbym szlabanu na komputer.

Jakiś milion albo lepiej uważa Tuska za zdrajcę i codziennie wyrażają to anonimowo, chowając się za ekranem komputera. Panna Sokołowska wzięła na klatę swoją opinię, chcesz to się pod nią podpisz, nie chcesz to nie podpisuj, ale na litość boską daj sobie spokój z polityczną psychoterapią. Co za moda? I kto powiedział, że Panna Marysia ma być alternatywą dla profesora Krasnodębskiego i Zybertowicza? Taką fałszywą alternatywę stawia Łukasz Warzecha i chyba nawet On nie wie po co to robi, bo równie dobrze można się zastanawiać, czy woda mineralna powinna zastąpić kefir. Jest sobie Marysia i dajcie Jej żyć, tak jak jest sobie Krasnodębski i zapewne w wieku 17 lat nie wykazywał się wielką dojrzałością. Na tle i bez tła rówieśników Marii Sokołowskiej chyba ślepy zauważy, że tej dziewczynie o coś w życiu chodzi. Niech to będzie wybór nieroztropny, ale wymierzanie klapsów, publiczne ruganie i pohukiwanie „w domu porozmawiamy”, to naprawdę dziecinada i nie ze strony Panny Sokołowskiej. Trudno się oprzeć wrażeniu, że oto wapniaki kręcą nosem, bo „za ich czasów, to było nie do pomyślenia”. Mierzi mnie niesamowicie wychowawcze biadolenie, jakbym panią od plastyki z podstawówki słyszał, która krzyczy, żeby nie gryźć kredek. Przegięcie w drugą stronę, po której Sokołowska jest porównywana do „Inki” jeszcze nie upoważnia do połajanek i klepania po klawiaturze „zachowuj się Marysiu”.

Strony

32198 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

29 (liczba komentarzy)

  1. wspomnę, iż Maria Sokołowska zapytała jednego z cweli: "Dlaczego udaje pan patriotę, a jest pan zdrajcą Polski?" Nazwa własna PDT niejedno ma imię.Czy będzie z tego sąd?

    A we wtorek Sąd, tzn.  Sejm kapturowy
    "na utajnionym posiedzeniu rozpatrzy wniosek o uchylenie immunitetu b. szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu z PiS. By zapewnić tajność obrad, przewidziane zostały nadzwyczajne środki, jakich do tej pory nie stosowano w takich okolicznościach.

    Operację zabezpieczenia posiedzenia przeprowadzić ma Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Drobiazgowo, pod kątem ewentualnego podsłuchu, sprawdzona ma zostać m.in. sala obrad, w całym Sejmie wyłączony zostanie internet bezprzewodowy; również media mają zostać przeniesione do innej części gmachu przy ulicy Wiejskiej. Wchodzący na salę posłowie będą z kolei sprawdzani za pomocą urządzeń detekcyjnych".

  2. Nie umieli albo się nie chciało zrobić porządną i sensowną kampanię przed referendum w Warszawie (M. Kamiński zajmuje chyba jakieś stanowisko funkcyjne w warszawskim PiS-ie) i wygrać je, nie umieli albo nie chcieli porządnie przypilnować wyborów do europarlamentu, nie przyjmują nowych ludzi do PiS, tak by partia miała nie 20 tys. tylko np. 200 tys. lub więcej zdyscyplinowanych członków przygotowywanych do działania na wypadek przejęcia władzy lub stawiania zoorganizowanego oporu, zasilających partyjną kasę składkami, to trzeba będzie teraz płacić za to "własną d.".

  3. Tusk do tej pory na pytanie nie odpowiedział.
    A mógł choćby skłamać: Nie jestem zdrajcą.

    Ruda niemota.

  4. Można zauważyć, że w społeczeństwie polskim wciąż pokutuje ten rodzaj respektu wobec władzy, który sięga korzeniami do wschodniej cywilizacji.
    Nawet ci, którzy przyklaskują pani Marii (nie Marysi) i podzielają jej pogląd, po cichu dodają: "ależ to pan premier, czy tak wypada, przecież to nasz władza?".
    Żyjemy w systemie, w którym boimy się mówić głośno o faktach i w którym porozumiewawczo mrugamy okiem do siebie i godzimy na to, że wszystko idzie dalej bez zmian. Rytualne "pan premier, pan prezydent", ale zaraz jakie są ich zasługi, by godni byli szacunku?
    Dlaczego takie to dziwne, że premier może być zdrajcą? Przecież z historii wiemy, że już takie przypadki były, że najwyźsi w państwie brali i zdradzali bez wyrzutów sumienia.

    Dlaczego pani Maria stała się wyjątkiem, którym aż musieli się zająć TVN-y, Lisy i inne stworzenia? Dlaczego musieli sięgnąć do ask.fm, by przyfastrygować hamskim drutem etykietę "antysemitka"?

    Myślę, że pozytywem tej pisaniny może być to, że inni staną się odważniejsi, a Tusk bezkarnie nie będzie już bałamucił widowni i młodej i starej. W normalnych warunkach jego czas juz dawno by minął.

  5. i niektórzy "niezależni" lubią czasem udawać, że są niezależni od wszystkiego. I że są "ponad podziały".
    Ta dziecina jest obiecująca, zwłaszcza, że rodzi się ze zdecydowanego taty.

  6. 1 czerwca ze zdumieniem zauważyłem, że UPC wyłączyło mi TV Republika, którą miałem w pakiecie. Teraz wiem, że była to tylko trzymiesięczna promocja, a inkryminowaną telewizję mogę mieć w droższym pakiecie. Za ten, który mam płacę 50 zeta, wyższy to jakieś 30 zetów drożej.
    Zacząłem główkować i wyszło mi, że to w sumie niewielka strata. Te gadające głowy Janeckich, Warzechów i reszty zwyczajnie mi się znudziły. Patrząc na nich widzę tłuste, leniwe koty, rozwalone wygodnie w miekkich fotelach i powtarzających po raz tysięczny te same banały, komunały i formułki. 
    Przestałem też kupować "wSieci", wcześniej "Do Rzeczy". 6 złotych piechotą nie chodzi, a wartość merytoryczna tych periodyków jest z miesiąca na miesiąc coraz niższa.
    Nawet jeżeli Marysia jest głosem mniejszej części młodych Polaków, to należy ich słuchać. To może być przyszły elektorat PiS-u. 
    Zgadzam się z MK, że nie należy robić z niej nowej Emilii Plater, trzeba znać proporcje. Głos Warzechy, Adamskiego i paru innych "niezależnych" brzmi fałszywie i przywołuje złe skojarzenia: po prostu zawiść.
    Trzymajmy kciuki za Marysię i jej rówieśników. Są na dobrej drodze...

  7. TVR można póki co słuchać za darmo http://telewizj... - imo nie warto. Michalkiewicz napisał, że mają ponad 2,2mln PLN straty za I kwartał.
    IMO warto za to słuchać niepoprawneradio.pl, w którym G.Braun zachwalał jakieś konkretne numery czasopism "Opcja na prawo" (bodajże) i "Polonia Christiana" - może warto spróbowac, jak ktoś ma potrzebę czytania.

  8. avatar

    gdyby przy każdym głupim wyskoku Tuska mówili "sprawdzam" i nie pozwalali mu  bić piany to pewnie takich strat by nie mieli.Ludzie widzieliby, że działają w ich interesie ale jak ktoś napisał te "tłuste koty patrzą, żeby zeżreć tłustą mysz" i zajmują się filozofowaniem to Polacy mają ich tam gdzie plecy tracą swe szlachetne brzmienie.Kiedyś kupowałem niezależne gazety ale rzeczywiście szkoda każdej złotówki rzucanej w błoto.TWA

  9. avatar

  10. avatar

  11. Strony