Cicha rewolucja, czyli Polska w konkretach nie w paplaninie

Prześlij dalej:

Gdy się Jarosław Kaczyński pierwszy raz zabierał za poważną robotę, popełnił wszystkie możliwe grzechy młodego rewolucjonisty. Od razu dopiszę, że sam popełniłbym identyczne błędy i wszyscy pozostali również. Taka jest cena debiutu w poważnym przedsięwzięciu. W latach 2005-2007 większość czasu świeżo upieczona władza spędzała na wygłaszaniu bojowych i ideologicznych haseł. Przypomnę kilka takich bitw. Przede wszystkim mieliśmy na wszystkich sztandarach wypisane złotymi zgłoskami motto rewolucji – „Budujemy IVRP”. Wokół tego kręciła się cała rewolucja. Dzień w dzień słyszeliśmy, że RPIII musi odejść, a w jej miejsce natychmiast trzeba zamontować IVRP. Prawdę powiedziawszy nigdy za tym określeniem nie przepadałem i wcale nie PiS jest autorem nazwy IVRP. Autor to były poseł PO i obecny dyżurny ekspert, socjolog Paweł Śpiewak, taki trochę mądrzejszy od Bugaja i mnie irytujący niż Rokita. Im więcej o IVRP słyszeliśmy, tym bardziej RPIII się odwijała. W wyniku tej szarpaniny nowa jakość bardzo szybko została ośmieszona, w czym wydatnie pomogli Giertych z Lepperem. Drugą dużą wojnę zafundowano nam na linii frontu, gdzie państwo liberalne walczyło z państwem solidarnym. Ten podział na potrzeby kampanii nie był głupim pomysłem, ale w trakcie sprawowania władzy wyrobił się jak chińskie części zamienne po kilkukrotnym użyciu. Bardzo podobnie przebiegała batalia z teczkami, IPN i kasowaniem esbeków z życia publicznego. Zupełnie nie udawało się albo udawało się średnio i przy dużych kosztach, łapać łapówkarzy i złodziei. Konferencje prasowe i sensacyjne filmy z zatrzymań przyniosły odwrotny skutek. Pojmani na gorącym uczynku stali się męczennikami, dość wspomnieć Sawicką, czy doktora od transplantologii. O takich historiach jak branie w kamasze i pomniejszych akcjach, których Polacy nie kupili, nie będę wspominał, bo szkoda czasu i zdrowia.

Strony

19916 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. Róbmy swoje - tak rząd jak i trzeźwi obywatele. Wkurza mnie jak czytam na różnych forach niby poważne teksty o tym, co napisał, powiedział jakiś d...k czy syn, lub córcia takiegoż. Kogo to interesuje niech biega do 'faktu', czy na jakieś kloaczne strony. Normalnych ludzi nie interesuje tematyka seminarium w maglu.
    Istotnie obecnie (w przeciwieństwie do tego, co bylo 11 lat temu) mamy troche mediów informacyjnych, znacznie lepiej rozwinięty Internet i Europę doprowadzoną nieomal do agonii przez postępaków.
    Mam też nadzieję, że Rząd RP ma jakąś strategię na okoliczność Brexitu, bo wydaje się, że obecnie UE mocno schowała pazury, by nie szokować za bardzo Anglików, ale po referendum jak sądzę zaatakuje na nowo. Trzeba mieć przygotowany jakiś manewr wyprzedzający.

  2. avatar

    ten wjazd do urzędów marszałkowskich powinien byc wstępem do delegalizacji tej mafii..to nie jest żadna partia polityczna..tylko organizacja wzajemnego wsparcia ćwoków;szopenfeldziarzy;drobnych cwaniaczków;zdrajców;spiskowców i skrytobójców...

  3. Kaczyński de facto otworzył więcej frontów niz w latach 2005-7.
    Poprzednio Kaczyński wadliwie założył, że wystarczy ludziom nie przeszkadzać i sami się dorobią - stąd de facto brak jakiegokolwiek programu socjalnego w tamtym okresie.
    Było to prawdą, ale nie do końca, bo nie wszyscy są w stanie się dorobic - własnego mieszkania na przykład.
    Obecny program 500+ i Mieszkanie+ jest oczywistą konsekwencją tamtego zaniechania - przy czym zwracam uwagę, że o ile wtedy w kampanii mówiono o 3 milionach mieszkań, to teraz na ten temat była cisza.
    Ponadto obecnie duża część społeczeństwa została de facto wepchnięta w biedę a program 500+ ich z tego dołka wyciąga. To już widać, w różnych relacjach - koniec kupowania "na zeszyt", wzrost obrotów w supermarketach i centrach handlowych - 11-13% i to jest bardzo dużo.
    Pozostawienie tych ludzi w stanie wegetacji - bez tego wsparcia, mogłoby spowodować najpóźniej za rok rzeczywiście masowe protesty. Bo jesli pojawia się spora grupa ludzi, która nie ma nic do stracenia, to oni wyjdą na ulicę i bedą się bić.
    Kaczor to przewidział i po prostu wytrącił argument, który mógłby posłużyć do podburzenia tłumow - bo przeciez nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie protestował przeciwko władzy, która się troszczy.

    "ale naprawdę Kaczyński będzie mógł wyjść do ludzi i powiedzieć: oni wam nie dali, bo wam nie chcieli dać. Ja przyszedłem i od razu na to znalazłem w budżecie" - to powiedział S.Sierakowski. Osobnik odpowiedzialny za ściągnięcie lewackich bojówek z Berlina w dniu 11-11-2011

    Czyli z jednej strony nastąpiło wyciągnięcie wniosków z błędów poprzednich, z drugiej sytuacja się na tyle zmieniła, że trzeba było sięgnąć po inne rozwiązania. Te inne rozwiązania prawdopodobnie nie tyle poszerzą elektorat (w obrębie osób już głosujących) ale poszerzą - jak to mowił Dmowski upolitycznią tych, którzy systemowo po 1989 nie chodzili na wybory. A takich ludzi w Polsce było około 50%.

    Zarekomenduję tu swój tekst http://pulldrag... bo uważam, że koresponduje

  4. wiec najlatwiej i najszybciej bylo sie dorobic na przepasci pomiedzy zarobkami w UK a w Polsce: 7:1 z powolnym spadkiem do 4:1. Lata rzadow PiS-u a raczej ich poczatek to masowy exodus po tym jak pierwsi odwazni przekazali do kraju informacje ze brytyjskie fabryki stoja otworem i zapraszaja. Wyjezdzaly cale postpegeerowskie wiochy lub cale rodziny z najdalszym kuzynostwem wlacznie.

    Oczywiscie PO wykorzystalo to podwojnie: pozbylo sie wkurwionych oraz moglo trabic, ze najwiecej ludzi "ucieklo z kraju" za rzadow PiS-u.

    Zreszta warto podkreslic ze PO monitorowalo nastroje wsrod emigracji rowniez przy okazji wyborow (dowiedzialo sie, ze zaglosuja za w 2007 - slynne "zaglosowali na PO i wyjechali" oraz ze nie zaglosuja przeciwko PO w 2011).

    Edit: (konczac mysl)

    Od tamtego czasu byly juz 3 tury wyjazdowe (srednio cykl sie powtarza mniej wiecej co 5 lat bo tyle trzeba zapierdzielac na tasmie zeby uzbierac na dom/mieszkanie w Polsce i wrocic). Otwarta granica to byl wentyl bezpieczenstwa. Ale i rowniez okno na swiat jakiego nie bylo dotychczas: bo mozna bylo swobodnie podrozowac tam i z powrotem, komunikowac sie z rodzina za pomoca internetu, byc na bierzaco ze sprawami w kraju, dorobic sie i wrocic i zaliczyc glebe pod rzadami PO.

    Mamy juz zupelnie inne "przypadkowe spoleczenstwo" ktore natyralo sie u obcych na zmywakach i chce miec zachod u siebie.

    Zaczac zarabiac "normalne" pieniadze ("pokolenie 1000 Euro") nawet bedac "pod agencja" (z ZUSem i prawem do urlopu) albo robic biznes zaczynajac od malych jednoosobowych dzialalnosci, ktorych na zachodzie fiskus nie zabija na dzien dobry.

    W Polsce czyli u siebie!

  5. avatar

    To i wąchaczowi jaj dokopiemy. Duch w Narodzie rośnie. Ten mecz może być jednym z najważniejszych wydarzeń ostatnich miesięcy.

  6. gospodarka głupcze? Dzień w dzień widać, że to jest zajob (pozytywny) Prezesa i M. Morawieckiego. Z tej mąki będzie chleb.

  7. Trzepie Urzedy marszalkowskie pod katem "wykorzystania" srodkow europejskich! Brawo PiS!

  8. Krótko duzo dużo fartu który ma PiS . NO CÓZ : SZCZĘŚCIE KTÓRE  SPRZYJA LEPRZYM SPRAWOM ..   :)

  9. Strony