Cep to jest takie paskudne narzędzie, że ma dwa końce – blef Seremeta

Prześlij dalej:

Proponuję chwilę oddechu dla wszystkich i przede wszystkim dla Profesora Cieszewskiego, który po prelekcji w sejmie i rozmowie z byłym dziennikarzem Markiem Kacprzakiem na odpoczynek zasłużył, chociaż w ogóle się nie zmęczył. W ramach wytchnienia mam temat leki, łatwy i przyjemny. Wpadka Rońdy stała się przedmiotem dramatycznych apeli i dała podwaliny pod wysoki standard odpowiedzialności za słowo – blefowałeś, to giń. Tymczasem w mediach pokazał się dawno nieobecny prokurator Seremet. Wstał rano i poszedł do Radia Zet, żeby z magister zootechniki porozmawiać o fotogrametrii i biometrii naukowo stosowanej. Przy okazji mały wtręt. Czy Szanowni Czytelnicy zdają sobie sprawę, że parówki i puszki, które stały się medialnymi jajami, mają poważną konkurencję w postaci prawdziwych jaj, takich sensu stricte? Pani magister Olejnik, zootechnik o specjalizacji drób, na jednym ze spotkań z młodzieżą nie była sobie w stanie przypomnieć z jakiego tematu pisała pracę magisterską. Natychmiast znaleźli się dociekliwi i tej chwili, po oddzieleniu ziarna od plewy, na palcu boju pozostały dwa tematy: „Warunki przechowywania jaj na fermach kurzych” i „Zastosowanie lipidów w żywieniu brojlerów”. Bóg raczy wiedzieć dlaczego te daleko bardziej „zabawne” kompetencje pani felczer-weterynarz nie są tematami dnia, w każdym razie i tak nic nie przebije dowcipu numer jeden. Oni, ci dziennikarze i ich ofiary, do dziś nie wiedzą dlaczego parówki pękają wzdłuż, a puszki po piwie rozrywają się lub zgniatają w zależności o kierunku przyłożenia siły. Jak bum cyk cyk, nie mają o tym pojęcia, proszę ich spytać, ale znienacka nim sięgną do Wikipedii. Nic nie wiedzą i rechoczą ze swojej ignorancji, podpierając się głęboką wiarą, że krzak rozszarpał na kawałki duraluminium.

Tak rozluźnieni i rozbawieni wracamy do poważnych standardów regulujących odpowiedzialność za wypowiedziane słowo. Wspomniany Seremet zapewnił panią Olejnik, wszystkich słuchaczy radia i później poinformowanych przez większość mediów obywateli, że w prokuraturze są zdjęcia brzozy z 5 kwietnia „w pełnej krasie”. Warto wyróżnić te słowa prokuratora i połączyć z odpowiedzialnością, której po pierwsze zabrakło, a po drugie raczej spodziewać się nie należy. Dlaczego Seremet miałby odpowiadać za tak banalną informację? Dlatego, że w tej informacji nie ma odzwierciedlenia faktów, ale pojawiła się największa zbrodnia – blef. O zbrodni, jak na przyzwoite państwo zdające egzamin przystało, poinformowała Naczelna Prokuratura Wojskowa i tutaj musze się posłużyć cytatem, bo tak kombinować to ja nie potrafię:

„Ponadto Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie jest w posiadaniu dwóch ekspertyz teledetekcyjnych sporządzonych przez Służbę Wywiadu Wojskowego oraz firmę SmallGIS . Dotyczyły one zdjęć satelitarnych lotniska oraz terenów przyległych z okresu przed i po katastrofie (5 i 12 kwietnia 2010 r.). Jedna z nich odnosi się do stanu drzew, przy czym jedno z tych drzew jest identyfikowalne jako brzoza, o którą zawadzić miał lewym skrzydłem samolot Tu-154M. Z opinii tych nie wynika, aby brzoza była ułamana przed 10 kwietnia 2010 r.”

Strony

23145 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

34 (liczba komentarzy)

  1. Cieszewski bez zarzutu. Ale AM wyraźnie przesadzał, sugerując złożenie jakichś politycznych deklaracji. A Fotyga- trzeba schować tę babę.

  2. avatar

    Jesteśmy "między swemi" to powiem bez ogródek, że było gorzej. Z wyjątkiem Gosiewskiej, która zadała konkretne i mądre pytanie o pochodzenie zdjęć, wcześniej zaznaczając, że to polskie media robią aferę i jeszcze pytania o dokładne dane GPS brzozy, reszta wypowiedzi Zespołu brzmiała tak żenująco, że musiałem wyłączyć kanał. Fotyga i Melak absolutnie nie rozumieją, że facet zrobił fantastyczną rzecz, mianowicie wielokrotnie i całkowicie odciął się od Zespołu, wytrącając cep mediom. Ale to nie dociera do gadających głów, klepią pierdoły, które tylko zamydlają siłę przekazu. Melak wiadomo, ból i cierpienie, ale pieprzenie Fotygi? Na miły Bóg, tego nawet ja nie byłem w stanie wysłuchać do połowy. Jeszcze raz powtórzę, co pisałem wcześniej. Zespół Niezależnych Naukowców plus wsparcie społeczne, z tym do ludzi. Nawalanka między Macierewiczem i Laskiem nie posuwa sprawy ani na milimetr. Cała siła Cieszewskiego to bezkompromisowość, ale wobec wszelkiej głupoty. On godnie cierpiał po prelekcji, ale widać było, że ledwie daje radę.

  3. Tuskowi udała się bardzo niedobra rzecz. Powołując Komisję Laska udało mu sie ściągnąć dyskusje o Smoleńsku do poziomu umysłowego Laska . Ostatnie rewelacje to wymiana ciosów między Macierewiczem a Laskiem.

  4. Kowboj Chris jest o tyle dobry że prosto mówiąc "się nie pierdoli", opisuje jasno i dokładnie stan rzeczy. W rozmowie z polsatowskim psim dzyndzlem mieniącym sie Redaktorem nie dał sie wciągnąc w jakieś pierdoły o gąsienicach czy wpakować na inną minę. Mało tego, póżniej w wywiadach do innych mediów przywołuje i ośmiesza polsatowskiego "redaktorka". I tak trzeba robić, to może w końcu zabraknie idiotów, którzy za kazde pieniądze staną przed kamerą i będą pierdolić rzeczy uragające zdrowemu rozumowi.

  5. "Identyfikowalne" oznacza, że nic nie widać gołym okiem ale jest szansa, że po obróbce komputerowej da  przeprowadzić z jakimś prawdopodobieństwem identyfikację. O pełnej krasie nie ma mowy rzecz jasna.
    Całkiem możliwe, że oni mają te same zdjęcie co Cieszewski tylko brak im chęci i wprawy w takich badaniach.

  6. Od wojskowych trepów jest m.in. takie info, że o stanie brzozy świadczą relacje świadków - ZERO odniesienia się do zdjęcia czy też mówienie, że mamy "lepsze zdjęcie". Po pierwsze, drugie i trzecie: NPW już dwa razy uwiarygodniło zdjęcie Cieszewskiego - to, że takie zdjęcie jest i potwierdziło datę 5 kwietnia (poza tym nie mają zdjęcia np. z 11 kwietnia a zespół Cieszewskiego ma). Reasumując: na satelitarne zdjęcie i jego analizę przez 6 profesorów z Uniwersytetu Georgia NPW odpowiedziała zeznaniami Bodina. Czyli jednak ew. próba kombinowania z datami zdjęć satelitarnych czy ich ew. fabrykowanie jest cholernie trudnym zadaniem.
    Zobaczymy czy Cieszewski nie blefuje w innym temacie - tzn. czy akcja fotograficzna pódzie jeszcze dalej. Zakładam, że na 100 proc. wywiad USA ma zdjęcia z 7 kwietnia, bo wtedy lądował tam Putin i rudy troll. To, że wtedy satelity ustawiono na obserwację tego terenu jest pewne. I tego obawia się NPW, Seremet i reszta tych typów. USA po akcji ze Snowdenem, po ośmieszeniu Obamy przez Putina z Syrią, mogą naruszyć pozycję ruskiego bandyty, a przed Soczi byłby to dobry plan. Zobaczymy czy USA zatrzymają sie w pół kroku dając to co dali Cieszewskiemu czy jednak pódą krok dalej. Narazie powiedzieli A, trzymaja resztę w szachu i nie wiemy czy powiedzą B. Reakcja mainstreamu to póki co kapitulacja i ucieczka z terenu walki. Nawet telegazeta milczy.

  7. Od wojskowych trepów jest m.in. takie info, że o stanie brzozy świadczą relacje świadków - ZERO odniesienia się do zdjęcia czy też mówienie, że mamy "lepsze zdjęcie". Po pierwsze, drugie i trzecie: NPW już dwa razy uwiarygodniło zdjęcie Cieszewskiego - to, że takie zdjęcie jest i potwierdziło datę 5 kwietnia (poza tym nie mają zdjęcia np. z 11 kwietnia a zespół Cieszewskiego ma). Reasumując: na satelitarne zdjęcie i jego analizę przez 6 profesorów z Uniwersytetu Georgia NPW odpowiedziała zeznaniami Bodina. Czyli jednak ew. próba kombinowania z datami zdjęć satelitarnych czy ich ew. fabrykowanie jest cholernie trudnym zadaniem.
    Zobaczymy czy Cieszewski nie blefuje w innym temacie - tzn. czy akcja fotograficzna pódzie jeszcze dalej. Zakładam, że na 100 proc. wywiad USA ma zdjęcia z 7 kwietnia, bo wtedy lądował tam Putin i rudy troll. To, że wtedy satelity ustawiono na obserwację tego terenu jest pewne. I tego obawia się NPW, Seremet i reszta tych typów. USA po akcji ze Snowdenem, po ośmieszeniu Obamy przez Putina z Syrią, mogą naruszyć pozycję ruskiego bandyty, a przed Soczi byłby to dobry plan. Zobaczymy czy USA zatrzymają sie w pół kroku dając to co dali Cieszewskiemu czy jednak pódą krok dalej. Narazie powiedzieli A, trzymaja resztę w szachu i nie wiemy czy powiedzą B. Reakcja mainstreamu to póki co kapitulacja i ucieczka z terenu walki. Nawet telegazeta milczy.

  8. Bomber z Krakowa z 4 tonami nawozów niewiadomo skąd i jak przykrył konferencję ZP i wystąpienie Cieszewskiego, które notabene TVN24 jakiś czas odważnie transmitował z Sejmu na żywo do momentu, kiedy profesor rozpoczął podsumowanie....

  9. Możemy założyć, że GenProk będąc krajowym uberpapugą jest raczej sprawnym ząglerem słów i mówi dokładnie to, co zamierza. "Brzoza w pełnej krasie" to nie to samo co "brzoza stojąca i nienaruszona". To drugie jest jednoznacze, to pierwsze? W zasadzie może objąć brzozę w każdym stanie całości od calej po przemiał - byle jej zasadnicza większość obejmowana była przez omawiany układ. Asekuracja na wszelki słuczaj?

  10. pytanie (stare) na jej nastepny, ambitny program:
    'dlaczego kura pije a nie sika?'

    MK,
    tu nie ma aluzji do twojego nika(u)
    choc pewnie znasz odpowiedz

    pozdr
    a

  11. Strony